Jak urządziłam ślubne biuro?

ślubne biuro

Mój świat kręci się tak szybko, że zmiany wyprzedzają moje plany, na szczęście w pozytywnym kierunku. Wytwórnia Ślubów ma się w najlepsze, Kursy na Konsultanta Ślubnego również (najbliższy już za 3 tygodnie w Warszawie) a ostatnio poszerzyliśmy naszą działalność także o dekoracje ślubne. Nie da się ukryć – odrobinę większe biuro to to, czego nam trzeba.

Nie stoję w miejscu, nie boję się nowych wyzwań, nie oglądając się za siebie poddaję się także temu, co niesie ze sobą los. Z tej okazji chciałam Wam pokazać moje dzisiejsze biuro Konsultanta Ślubnego, bo już niedługo tu pozostanę…

Nasze domowe biuro na poddaszu

Bardzo dobrze znacie moje firmowe biuro Konsultanta Ślubnego, ale prawda jest taka, że pracuję także sporo po godzinach, czy to nad blogiem czy też dokańczam firmowe zadania, na które nie starczyło mi czasu w ciągu dnia. W każdym mieszkaniu, które zajmowaliśmy, bez względu na to czy miało 32m2 czy kilka razy więcej zawsze jednym z najważniejszych elementów wyposażenia był kącik do pracy. Taki z prawdziwego zdarzenia, choćby na środku salonu, jak najbardziej wygodny, dwu-stanowiskowy (Wojtek także lubi popracować w domu). A w nim oprócz dwóch komputerów, czego nie trudno się domyślić, musiało znaleźć się miejsce na drukarkę, skaner, moje ukochane materiały biurowe (jestem fanką notesów, karteczek, spinaczy, dziurkaczy czy taśm klejących) na odpowiednio zorganizowane dokumenty czy osobiste bibeloty, nadające całemu wnętrzu osobistego charakteru.

Jak w kwadrans udekorować dom na Wielkanoc? – DIY czyli zrób to sam

wstążki dekoracje wielkanoc

Powodów, dla których nie posiadacie zbyt wielu wielkanocnych dekoracji może być bardzo wiele – mieszkacie na wynajętym, nie macie gdzie przechowywać sezonowych drobiazgów, albo zwyczajnie dopiero kompletujecie świąteczne zestawy. Dlatego dziś pokażę Wam jak w kwadrans wprowadzić w domu wielkanocny, wiosenny klimat, nie wydając przy tym prawie nic. W sam raz dla zabieganej Ciebie.

Jak odmienić pomieszczenie w kilka godzin? Tapetowanie – DIY czyli zrób to sam

jak tapetować

W zapomnienie odchodzą czasy, gdy tapetowało się całe mieszkania, w każdym pokoju każdą ścianę, każdy pokój innym wzorem… Jednak tapetowanie wraca do łask i bardzo często pojawia się w pomieszczeniach jako jeden wyraźny element, odmieniający całość, nadający mu charakteru. Na takie rozwiązanie zdecydowałam się postawić urządzając moje najnowsze biuro, które właśnie aranżuję, a Wam chcę pokazać, że tapetowanie wcale nie jest takie straszne. A efekt? Oceńcie sami!