Ubranka dla noworodka – co? gdzie? ile?

Wyprawka ubranka

Co się sprawdza, a co niekoniecznie? Co i gdzie warto kupić, a najważniejsze – ile?

Pamiętam, że skompletowanie ubrankowej wyprawki i dojście do tego czy oby na pewno wszystko mam i wszystkiego mi wystarczy przyprawiało mnie o zawrót i ból głowy. Pomagała Siostra, pomagały koleżanki, a ja odurzona hormonami nie mogłam tego wszystkiego pojąć. Dlatego przygotowałam dla Was krótki przewodnik na temat poszczególnych części noworodkowej garderoby i moje absolutne must-have.

1. Body – bodziak

wyprawka noworodek body

Do kupienia w: HM

wyprawka co kupić body

Do kupienia w: KappAhl

A więc w wielkim uproszczeniu bluzeczki zapinane w kroku, na pieluszce. Mogą być z krótkim rękawem z długim lub na ramiączkach. Zakładane przez głowę lub jak koszula. Które wybrać?

Osobiście zdecydowałam się na body całkowicie rozpinane, których nie musiałam wkładać dziecku przez głowę. Strach przed ubrankami wkładanymi przez głowę nie do końca był w moim wypadku uzasadniony, gdyż nasza położna, która prowadziła z nami w domu indywidualną szkołę rodzenia zdradziła nam trik jak bezproblemowo wcisnąć Noworodka w body zakładane przez głowę. Dlatego jeśli kompletowałabym wyprawkę po raz drugi nie ograniczałabym się tylko do tych rozpinanych. Jeśli jednak nie czujecie się pewnie w obsłudze takich zakładanych przez głowę ubranek to sugeruję nie dokładać sobie kolejnych zmartwień i postawić na te rozpinane od góry do dołu.

Moje ulubione sklepy, w których kupuję body: F&F czyli Tesco, HM i KappAhl.

 

2. Pajacyk

pajacyk-FandF-spodkocyka

Do kupienia w: F&F Tesco

To takie ubranko od szyi aż po palce stół. To moje absolutnie ulubione ubranko dla Noworodka, idealne zarówno na noc, jak i na dzień, koniecznie zapinane przez całą długość – wtedy zapewni szybkie przebieranie i wygodę, a żadna gumka w pasie nie będzie uciskała niezagojonego jeszcze pępuszka. Uwaga na pajacyki zapinane z tyłu na poziomą klapkę niczym z kreskówek – nie lubiłam i nie za bardzo umiałam wcisnąć z nie dziecko. Do spania używamy pajacyków nieprzerwanie aż do dzisiaj (dla starszych dzieci mają nawet antypoślizgowe stopki), a ja przy kolejnych zakupach dokupuję tylko kolejne rozmiary i kolory.

Moje ulubione sklepy, w których kupuję pajacyki: F&F czyli Tesco, HM i Next.

A dla Noworodka polecam także pajacyki z wszytymi niedrapkami – bardzo przydają się na początku, miałam takie z firmy NEXT, ale w Mothercare też są.

3. Ubranko na wyjście

wyprawka dziecko

Do kupienia w: HM

ubranka wyprawka ile co kupić

Do kupienia w: F&F Tesco

Czyli coś ładniejszego, ale błagam pamiętajcie tutaj o zasadzie – im wygodniej tym lepiej. My mieliśmy ze dwa zestawy: spodenki na ramiączkach i kaftanik, założone pewnie max ze dwa razy każdy. Pamiętajcie, nie ma co męczyć Noworodka (i siebie) wymyślnymi strojami. Pierwsze trzy miesiące dla Dziecka powinny być przedłużeniem bezpieczeństwa i komfortu, jakie znał z brzuszka Mamy, a tiulowa spódniczka czy modne sztywne jeansy raczej mu tego nie zapewnią.

Moje ulubione sklepy, w których kupuję ubranka na wyjście: F&F, HM, KappAhl, Zara.

 

Te trzy elementy stanowiły podstawę naszej dziecięcej garderoby w okresie noworodkowym, ale uzupełniłam ją także w:

4. Półśpiochy

wyprawka półśpiochy

Do kupienia w: Pinokio

wyprawka ubranka

Do kupienia: HM

Czyli obrazowo dolna część pajacyka. Ważne, aby miały szeroką, dość luźną gumkę w pasie i nie uciskały maluszka. W cieplejsze dni ubierałam maluszka z samo body + półśpiochy, w chłodniejsze nakładałam jeszcze…

5. Kaftanik

kaftanik wyprawka

Do kupienia w: HM

wyprawka noworodek

Do kupienia w: Pinokio

Czyli wszelkiego rodzaju bluzeczki, wkładane przez głowę lub tradycyjnie wiązane. Ja używałam je właśnie w zestawieniu z półśpiochami po tym jak zagoił nam się pępek. A jak nie miałam akurat kaftanika pod ręką a w ruch szło drugie body.

Moje ulubione sklepy, w których kupuję kaftaniki i bluzeczki: HM, KappAhl, Zara.

6. Śliniaczki

wyprawka noworodek śliniaczek

Do kupienia w: F&F Tesco

Bawełniane, zapinane na zatrzask. Zakładałam je do każdego karmienia i dzięki temu udało mi się oszczędzić wiele ubranek.

Moje ulubione sklepy, w których kupuję śliniaczki: F&F, Aden + Anais.

6. Kombinezon i czapeczka

wyprawka kombinezon

Do kupienia w: HM

kombinezon-kappahl-spodkocyka

Do kupienia w: KappAhl

Dla noworodka nie miałam żadnych płaszczyków czy kurteczek, przez pierwsze pół roku ubierałam go w dostosowany do pogody kombinezon. Przy jego wyborze kombinezonu zwróć uwagę, czy obie nogawki rozpinają się prawie do samych stópek – dzięki temu położysz Dziecko na kombinezonie, zapniesz zameczki po obu stronach i po kłopocie. Niestety Maluszki zazwyczaj nie lubią ubierania i nie ma co wydłużać tej procedury. Sama zamówiłam jeden piękny i modny kombinezon rozpinany od szyi do kroku (żadna nogawka się nie rozpinała) i tylko raz “wcisnęłam” do niego dziecko, po czym… czym prędzej odesłałam.

Moje ulubione sklepy, w których kupuję kombinezony: HM, KappAhl.

 

 Śpiochy

wyprawka śpiochy

Do kupienia w: Pinokio

Czyli tak jakby półśpiochy z szelkami. Jak dla mnie zupełnie niewygodna część garderoby – szczególnie, jeśli nie rozpinają się w kroku, zastępowałam ją pajacykami lub półśpiochami i choć miałam kilka sztuk, praktycznie w ogólnie nie zakładałam ich.

Ile ubranek na początek?

O ile dzieci nie mają problemów z ulewaniem to one na prawdę prawie zupełnie się nie brudzą, raz na jakiś czas trafi się jakaś wpadka związana z pieluszką, a takie ubranka na prawdę wystarczy zmieniać raz dziennie (choć ja szalałam i miałam inne na dzień i inne na noc).

Osobiście miałam ten komfort, że większość ubranek miałam od Siostry i pożyczone od koleżanek, natomiast gdybym miałam kompletować wyprawkę od zera moje zakupy byłyby następujące:

  • body – po 5 sztuk  z długim rękawem w rozmiarze 56 i 62,  plus kilka sztuk z krótkim i/lub na ramiączkach jeśli akurat jest lato
  • pajacyk – po 5 sztuk w rozmiarze 56 i 62
  • ubranko do wyjścia – dla własnej przyjemności 😉 1-2 zestawy w rozmiarze 56 i 60 w zupełności wystarczą
  • półśpiochy – 2 pary
  • kaftanik – 2 sztuki
  • kombinezon – 1 na pierwsze trzy miesiące
  • śliniaki – 5 sztuk
  • buciki – 1 para w przypadku, gdyby kombinezon nie miał zabudowanych stópek.

Dodatkowo:

  • tetrowe pieluszki – 10-20 sztuk
  • muślinowe/bambusowe pieluszki – 2 sztuki
  • skarpetki – 3 pary – przydadzą się na za duże pajacyki
  • niedrapki – 4 pary – w szpitalu nie polecam obcinania paznokci noworodkowi, aby się nie podrapał, warto założyć na rączki takie specjalne skarpeteczki
  • czapeczka na dwór – nie ma czegoś takiego jak czapeczka po domu, no bo Ty chyba nie chodzisz po pokoju w czapce, co? 😉

Jaki rozmiar ubranek wybrać dla dziecka?

Na pewno spotkacie się z opiniami, że Noworodek w ogóle nie zmieścił się w ubranko w rozmiarze 56 i tyle samo, że topił się w rozmiarze 56.

U nas była opcja druga – nasz Noworodek choć miał 53cm przy urodzeniu był taki zwinięty jak pączek kwiatka i topił się w większości ubranek 56 (co firma to inny rozmiar, przykładowo ubranka HM i KappAhl wypadają na większe niż inne), więc jak tylko zagoił mu się pępuszek poszłam do sklepu i kupiłam mu coś na rozmiar 44, aby wreszcie nie wyglądał jak w ubraniach starszego brata 😉

Dlatego proponuję skompletować na start dwa zestawy w rozmiarze 56 i 62 cm, jeśli okażą się za duże, zawsze możecie dokupić coś lepiej dopasowanego, jeśli rozmiar 56 okaże się za mały, zawsze możecie odsprzedać nieużywane ciuszki (w grę raczej nie wchodzi zwrot, jeśli ubranka przed porodem wypierzecie i wyprasujecie).

Jak kupować ubranka?

Jeśli masz koleżanki, kuzynki czy rodzeństwo w podobnym wieku być może dostaniesz część ubranek, ale ja proponuję inne rozwiązanie – zaproponuj w swoim towarzystwie wymianę ubrankami. U nas tak to się odbywa, że ubranka pożyczane są pomiędzy kilkoma najlepszymi koleżankami, po wykorzystaniu wracają do właściciela lub przekazuje się dalej do osoby z towarzystwa – za zgodą właściciela oczywiście. Sama tak robię – mam wiele praktycznie niezniszczonych ubranek po pierwszym dziecku i wiele po siostry dzieciach, które już wychodziło co najmniej 3 dzieci i dalej są w super stanie, bo gdzie taki maluszek miałby je zużyć? Więc pożyczam je dalej koleżankom, każdy dokłada do nich coś od siebie i na prawdę to najlepsza forma kompletowania wyprawki. Choć wiem, że i tak będziesz chciała mieć coś nowego 😉

 

Jestem bardzo ciekawa jak wyglądają lub planujecie Wasze wyprawkowe zakupy? 

Pozostałe posty z serii Wyprawka są tutaj.

 

Jeśli post Ci się podobał, będzie mi ogromnie miło, jeśli go polubisz:

[fb_button]

 

Bądź z nami na bieżąco! Codzienna dawka pozytywnych emocji gwarantowana – dołącz do nas na:
Instagramie i Facebooku.

 

34 komentarze
Zostaw komentarz:

  • 7 marca 2016

    Uwielbiam to co wyczynia H&M dla maluszków!:))Przepiękne! U nas jak Oliś był maleńki (urodził się zimą 2013) najbardziej sprawdziły się pajacyki. Zawsze miałam pewność, że nigdzie nie owieje mu plecków, nic się nie ściąga i jest jemu wygodnie… Pozdrawiamy i zapraszamy do Nas!:)))

    • 7 marca 2016

      Dokładnie, żadnych gumek, podwijających się kaftaników, pajacyki najlepsze 🙂

  • Hania
    Odpowiedz
    7 marca 2016

    Uwielbiam kupować ubranka dla Synka w H&M i Tesco. Ja oczywiście poszalalam z wyprawką i części rzeczy w ogóle pewnie nie miał ubranych. Cóż na przyszłość będę mądrzejsza

    • 8 marca 2016

      Czyli tak samo jak u nas, ja z zakupami nie poszalałam, ale miałam tyle pożyczonych, że mogłabym codziennie ubierać co innego 😉

  • Justyna
    Odpowiedz
    7 marca 2016

    Jeśli chodzi o pajace to świetnym rozwiązaniem są wszyte niedrapki, ja kupuje takie w Mothercare i Coolclub.
    Poza tym co do ilości zestawów to mam wątpliwości czy jest potrzebna aż taka ilość… Mój syn (córka podobnie) urodził się z wagą 3550g długość 55cm, po tygodniu wyrósł z rozmiaru 56, po kolejnych trzech tygodniach z 62 więc znów kompletowałam kolejny zestaw, obecnie ma 4 miesiące i nosi 74.
    W efekcie początkowe ubranka zakładał raz, czasem dwa… ponieważ urodził się zimą to musiałam ich trochę uzbierać.
    Moja rada, jeśli macie od kogo to pożyczcie trochę ubrań 🙂

    • 7 marca 2016

      Ale numer w tydzień? No u nas 56 spokojnie na 2 miesiące starczyły, a 74 ma niektóre nawet dzisiaj 😀
      A pożyczanie ubrań to rewelacyjny pomysł – u nas panuje zwyczaj wymieniania się ubrankami i to super sprawa, bo one się prawie zupełnie nie niszczą.

    • 8 marca 2016

      I koniecznie muszę dopisać o tych wszytych niedrapkach – miałam takie z NEXT i był super!

  • 8 marca 2016

    To chyba wszystko zależy od preferencji rodziców i dziecka, jakie nam się trafi. Mój Jaś urodził się 57cm, mimo to przez półtora miesiąca chodził w rozmiarze 56, żeby następnie w tydzień przeskoczyć z 62 na 68. Na początku tylko pajace bo było nam wygodniej, teraz szybciej nam ubrać długie body i spodenki/półśpiochy. Odłogiem leżały niedrapki (wszystkie momentalnie ściągnął, sprawdziły się w tej roli maleńkie wąskie skarpetki i pajace z wbudowanymi rękawiczkami) I kaftaniki (każda rzecz wkładana przez głowę to dramat). No i ilość u nas inna, bo strumienie siuśków, kupek i ulewanego mleka powodowały, że ubranka na początku zmienialiśmy I pięć razy dziennie…;)

    • 8 marca 2016

      Dokładnie, wszystko zależy od Dziecka, starałam się jednak przygotować jak najbardziej uniwersalną listę.
      U nas rozmiar 56 też bardzo długo był w użyciu, tak samo jak każdy pozostały 😉
      Niedrapki za to u nas się bardzo spisały, pajace z wbudowanymi niedrapkami również – miałam te z firmy NEXT, cudowne! A Kaftaniki mieliśmy zapinane na skos i dawały radę.
      Ale ilości też mieliśmy inne z powodu ulewania, ale bardzo pomogły mi te śliczniaki, które bardzo ograniczyły liczbę prania rzeczy dziecka i moich również.

  • Justyna
    Odpowiedz
    8 marca 2016

    Ja jestem właśnie na etapie przygotowywania wyprawki dla naszego pierwszego synka. Cała seria to dla mnie zbawienie 😉 do tego przyznaje, że jeszcze nie trafiłam na lepiej napisaną. Dziękuje bardzo!

    • 8 marca 2016

      Dziękuję Ci Justynko za miłe słowa i mega kop motywacyjny <3

  • Asia
    Odpowiedz
    8 marca 2016

    Jestem mamą 4 m. szkraba i moja lista wyglądała zupełnie inaczej. Julek urodził się mając 56 cm i ważąc 3,5 kg. Rozmiar 56 najlepiej sobie odpuścić w ogóle, chyba że się wie że dziecko urodzi się małe. Miałam dwa komplety w rozmiarze 56 i prawie w ogóle w tym nie chodził. Po pierwsze wyrósł z tego po miesiącu, a po drugie i tutaj moja rada: część rodziców (w tym ja) na początku boi się ubierać noworodka, jeśli będziesz go ubierać w 62, ubranie będzie luźne i łatwiej będzie go w to wcisnąć, szczególnie w body. Więc przed porodem przygotowałam sobie po 10 sztuk bodów i pajaców w rozmiarze 62 i 68 ( dobrze, że się przygotowałam bo po niecałych 2 miesiącach przestał się mieścić w 62). Czemu po 10? Rodziłam późną jesienią i wiedziałam, że pranie będzie dłuuugo schło. A i mój synek ma bardzo często pieluszkowe wypadki, więc czasami trzeba go było przebierać 3 razy dziennie. Chciałabym jeszcze zaznaczyć, że dziecko najlepiej przebierać 2 razy dziennie. Dzięki temu dziecko uczy się rozróżniać dzień od nocy. Tak przynajmniej mówiła położna. A jeśli chodzi o pozostałe rzeczy to: nie należy ponoć zakładać dziecku niedrapek, bo jak się rodzi to w zasadzie nic nie widzi i przez dotyk poznaje świat. Na pomysł śliniaków nie wpadłam, a zaoszczędziło by mi to kilka pełnych pralek. Odradzam wszelkie kombinezony, chyba że takie bez kaptura. Kto by chciał spać w kapturze? A takie dziecko tylko śpi, a jak nie śpi to przynajmniej leży. Nie kupowałam też żadnych ubrań wyjściowych, bo uznałam że maluch jest jeszcze za mały na to, ale autorka ma rację i zależy to od upodobań rodziców. Kupiłam duuuużo skarpetek i się bardzo przydają. I ostatnia kwestia: półśpiochy noszone z kaftanikami/bluzeczkami- NIE NIE NIE! Myślałam, że dostanę szału, koszulka wiecznie wychodzi ze spodni i podwija się podczas noszenia na rękach, po prostu koszmar, ale jak komuś nie przeszkadza wieczne poprawianie koszulki to może być 🙂 Mam nadzieje, że moimi osądami nikogo nie uraziłam, ale że jak mówiłam Julek ma dopiero 4 m. to temat dla mnie bardzo świeży jak i emocje z tym związane 🙂

    • 8 marca 2016

      Dziękuję za Twoją opinię!
      Kombinezony polecam na dwór więc kaptur uważam, że nikomu nie przeszkadza.
      Mój Synek rozmiar 62 zaczął nosić w wieku pewnie 2 miesięcy – nie był małym dzieckiem, a mimo to u mnie rozmiar 56 a nawet 50 był koniecznością. Wiele Mam też ma takie doświadczenia, więc tutaj trzeba pamiętać, że każde dziecko jest inne.
      Oczywiście jeśli się widzi, że Dziecko zużywa dużo więcej ubranek niż się ma zawsze można je dokupić, nie polecam kupowania tak dużo na początku, bo wiele Dzieci w ogóle tego nie wykorzysta, albo w ogóle jeśłi rozmiar będzie za mały.
      Półśpiochy uwielbiałam nosić z body, a nawet z kaftanikiem/bluzeczką, mi nie przeszkadzało to podwijanie, za to przeszkadzało mi ono przy śpiochach.
      Niedarpki polecam też tylko do szpitala zanim się nie obetnie paznokci dziecku, aby się nie podrapało jak śpi, nie musi w nich być cały czas, ale do snu jak i tak nie jest aktywne, a ma długie ostre pazurki uważam za bardzo przydatne.

  • 9 marca 2016

    U mnie najwięcej jest pajacyków, body z długim i krótkim i dresowych spodenek. Muszę dokupić chyba jeszcze jakieś półśpiochy ale to chyba 2-3szt. Na kaftaniki nie zdecydowałam się, ani na śpiochy. Ubranek mam dość sporo ale nie były to nowe ubranka więc mogłam zaszaleć 😉 Zobaczymy za miesiąc czy wszystko przyda sięno i czy coś będzie brakowac 😉

  • Agnieszka Gr
    Odpowiedz
    18 maja 2016

    Jestem mamą 14 miesięcznego Janeczka i wiem jak ciężko ubrać dziecko, zawsze jest problem a przeważnie gdy przechodzimy z zimy na wiosnę. Każde dziecko ubrane inaczej 😉 Ale w tym poście jest zawarte wszystko, ważne aby dziecko nic nie uciskało 😉 Zapraszam na mój blog http://janulkowo.blogspot.com/. Dopiero co odważyłam się go założyć.

    Pozdrawiam

  • 31 sierpnia 2016

    Kapp Ahl trochę drogie ale Pinokio rzeczywiście super jakość. Skompletowanie wyprawki nie jest wcale proste. Dzięki za dobre rady.

    • 1 września 2016

      Oj nie, a jeszcze gdy hormony ciążowe tak bardzo buzowały to słowo “kompletowanie” wychodziło poza zakres moich kompetencji 😉

  • 5 lutego 2017

    Zgadzam się, że pajacyki są najwygodniejsze, szczególnie w okresie wiosna, jesień, zima. W lato body się sprawdzą. Do spania zdecydowanie częściej wkładałam pajacyki niż spioszki. Zobaczymy jak będzie z córeczką.

  • Ala Alankow
    Odpowiedz
    7 kwietnia 2017

    Zaklada sie pieluszke i od razu pajacyk? Czy jeszcze body?

    • 8 kwietnia 2017

      Wszystko zależy od pogody za oknem i w domu. Inaczej będzie zimą gdy w domu masz 20’C, a inaczej jak masz w domu 24’C.
      Musisz obserwować Maluszka aby go nie przegrzać. U nas zimą do dziś pod pajacyk idzie body na ramiączkach, latem nic, a nawet zakładamy rampersa czyli pajacyk bez stopek, a nawet z krótkim rękawem i krótką nogawką.

  • Aleksandra Bąk
    Odpowiedz
    10 kwietnia 2017

    My dopiero kompletujemy wyprawkę dla dziecka, głównie zamawiam wszystko przez internet. Kilka ładnych ciuszków wybrałam w sklepie 5-10-15. Siostra tam się zaopatruje i poleca, więc pewnie będę bazować na jej rekomendacjach 😉

    • Malwina Nievida
      Odpowiedz
      6 września 2017

      No ja też skompletowałam wyprawkę dla mojego szkraba w 5.10.15 🙂 Poza ciuszkami zajrzyj też na dział z akcesoriami dla maluchów – maty edukacyjne, artykuły pielęgnacyjne itd. Ja kupiłam u nich nawet kilka kompletów bielizny do karmienia 🙂

  • 25 kwietnia 2017

    Na wyprawkę dla mojej córeczki kupiłam ubranka firmy Pinokio są bardzo dobrej jakości, mięciuteńkie. Produkty z wygrywają z innymi wygodnymi zapięciami (w śpiochach i pajacach), solidnym wykonaniem (bezpieczne dla dzieci) i ciekawym designem (rowerek, wieloryb i jednocześnie subtelne połączenia kolorów). Firma posiada swój sklep internetowy i najważniejsze ubranka są szyte w POLSCE. Polecam!

  • Julia Czerkawska
    Odpowiedz
    24 maja 2017

    ooo:) bardzo fajne. Ja zazwyczaj kupuję na escallante pl bo to
    takie same ubranka jak w sieciówkach które masz wyminione wyzej a
    wychodzi taniej. tym bardziej ze jest dodatkowo outlet także od razu na
    stronie.

  • Nina
    Odpowiedz
    28 czerwca 2017

    Przypomniało mi się jak ja 4 lata temu organizowałam wyprawkę dla mojego pierworodnego 🙂 Teraz jeśli chodzi o zakupy ubranek korzystamy głównie z oferty sklepu 5-10-15.

  • Danuta
    Odpowiedz
    7 lipca 2017

    Przypomniało mi się jak ja 4 lata temu organizowałam wyprawkę dla mojego pierworodnego 🙂 Teraz jeśli chodzi o zakupy ubranek korzystamy głównie z oferty sklepu 5.10.15.

  • Kornelia Rudnik
    Odpowiedz
    5 listopada 2017

    Ja bardzo polecam za to DearEco. Mają śliczne wzory i bardzo miłe materiały.

  • Karolina
    Odpowiedz
    27 sierpnia 2018

    To ja poproszę o radę. Jestem mamą 7 latka, a niedługo na świat przyjdzie moja córeczka. Problem w tym, że ja już wszystko zapomniałam jeżeli chodzi o “obslugę” noworodka. Czy jeżeli dziecko rodzi się jesienią to pod pajacyk coś wkładamy? Czy sam pajac wystarczy?

  • Krystyna
    Odpowiedz
    19 września 2018

    Do wspomnień związanych z pierwszą wyprawką dla niemowlaka wracam z naprawdę dużą dozą nostalgii i często uśmiecham się, gdy sobie o tym przypomnę. Będąc wtedy bardzo niedoświadczona, na kartce zapisywałam wszystkie szczegóły,aby o niczym nie zapomnieć, ale i to często nie zdawało egzaminu. Wolałam często zakupy internetowe, a ubranka dla niemowląt znajdowałam właśnie w lumpeksie albo otrzymywałam od znajomych. Przyznam, że kupowanie kompletów w dwóch rozmiarach nie jest złym pomysłem, ale najlepiej na początek zachomikować od znajomych rzeczy, jeśli to możliwe oraz kupienie właśnie w lumpeksie. Dlaczego? Przede wszystkim często jesteśmy w stanie trafić na ubrania w świetnym stanie, a do tego markowe w śmiesznie niskiej cenie. Poza tym z tych ubrań najczęściej dziecko szybko wyrasta, więc nie włożymy w to dużo pieniędzy, a być może też i przekażemy innym bądź sprzedamy na jakiejś grupie. Pozdrawiam serdecznie! 🙂

  • Magda
    Odpowiedz
    23 listopada 2018

    Od siebie polecam Kidsmax jeśli chodzi o ubrania i zabawki dla maluszków. Szczególnie jeśli Wasza pociecha jest fanem Gwiezdnych Wojen, mają naprawdę fajne bluzy z motywem Star Wars i śliniaczki z ciekawymi wzorami 🙂

  • 21 grudnia 2018

    Ja osobiście nigdy nie kupowałam ubranek w zagranicznych sieciówkach. W sklepie – https://mamdziecko.eu/pinokio-470 – kupowaliśmy za to ubranka pinokio o których Pani wspomina i byliśmy bardzo zadowoleni. Mają sporo ładnych kolekcji. Szczególnie dla dziewczynki :). Kupowałyśmy też ubranka Ewa Klucze i jakość porównywalna z pinokio.

    • Alla
      Odpowiedz
      18 marca 2019

      Bardzo lubię sklep Kaola Kid za dobrą jakość ubrań, za dobrą jakość bawełny i za to, że pomimo częstego prania nie blakną i nie mechacą się.