Morski pokój dziecięcy Mikołaja – odsłona #1

Śmiejemy się, że pokój Mikusia został naznaczony morskim klimatem po zeszłorocznym zalaniu, w którym ucierpiał i został w praktyce urządzony od podstaw. Wiesz, że mieszkamy nad morzem? Widzimy je nawet z okien naszego domu – co prawda na drugim piętrze, ale to i tak cieszy. Dlatego właśnie tak bliski naszym sercom morski klimat postanowiliśmy zaprosić do Mikołajkowego pokoju dziecięcego.

 

Pomógł nam w tym także fakt, że ulubioną i jedyną pluszową zabawką, którą Mikuś zaakceptował do spania na dłużej był właśnie wieloryb, więc można powiedzieć, że stworzyliśmy mu dom.

Nasza przytulna sypialnia w egzotycznym klimacie [KONKURS]

przytulna sypialnia

Sypialnia to dla mnie jedno z najważniejszych pomieszczeń w naszym domu, a ja wciąż przywiązuję wagę do tego, w jakim otoczeniu śpimy i wypoczywamy. Gdy po całym dniu wypełnionym pracą, spotkaniami, zabawą i opieką nad dziećmi udaję się do sypialni, włączam tryb relaks i oczyszczam głowę z nadmiaru myśli. To dla mnie miejsce wyciszenia.

Dekoracje bożonarodzeniowe w naszym domu

dekoracje bożonarodzeniowe

Choć nie udało mi się zrealizować wszystkich prywatnych planów na grudzień, to i tak jestem z siebie bardzo dumna, mając w pamięci zeszłoroczne Boże Narodzenie, które przypominało bardziej kataklizm niż Święta – pierwsze z dwójką Maluchów, gdy choinkę ubieraliśmy w Wigilię (zgodnie z tradycją), aby w efekcie na Wigilię ledwo zdążyć, w nerwach i kiepskich nastrojach, choć obiecywałam sobie, że będzie zupełnie inaczej… W tym roku na grudzień zaplanowaliśmy więc zwolnienie tempa, spokój, rozwój osobisty, ale przede wszystkim postawiliśmy na… relacje.

Metamorfoza przedpokoju w jedno popołudnie

metamorfoza przedpokoju

Choć w lipcu miną już 3 lata, odkąd mieszkamy w nowym miejscu, jak zawsze podpisujemy się pod przysłowiem, że jak nie zrobisz czegoś w domu od razu, to niemal pewne, że nie zrobisz tego wcale. I tak musiały upłynąć aż 3 lata, abyśmy w jedno popołudnie urządzili i ocieplili nasz przedpokój tak, że mamy ochotę przestawić do niego stół z jadalni i gdyby tylko się tam zmieścił, zapewne dzisiejszy post pisałabym właśnie tam.