Tubądzin Blog Day i… ogłoszenie wielkich zmian w naszym życiu
Ogromnie ucieszyło nas zaproszenie na Tubądzin Blog Day 2019 – po pierwsze dlatego, że uwielbiamy piękne wnętrza, które można wyczarować za ich pomocą, po drugie dlatego, że mogliśmy spotkać się ze znajomymi z blogosfery i spędzić razem 24 godziny, a po trzecie – gdyż to fantastyczna zapowiedź ogromnej zmiany w naszym życiu!
Ale po kolei. Koniecznie zostań ze mną do końca posta, gdzie zobaczysz co wielkiego szykuje się w naszym życiu.
Otwarcie Fabryki Tubądzin w Sieradzu było wspaniałą okazją do zorganizowania Tubądzin Blog Day 2019 właśnie tam – a jest się czym pochwalić!
Cała fabryka wraz z imponującym i pełnym inspiracji showroomem została wybudowana w 9 miesięcy! Przyczynił się do tego genialny projekt, który powstawał przez półtorej roku i jest najlepszym dowodem na to, że dobry plan to podstawa.
Jak powstają płytki Tubądzin?
Mam dla Ciebie kilka ciekawostek!
W jakim rozmiarze można wyprodukować płytkę?
Płytki produkowane są w najróżniejszych rozmiarach, w standardzie od maleńkich mozaik do wielkich płyt o wymiarach 120 x 240 cm – a tak naprawdę fabryka jest gotowa technologicznie by produkować je jeszcze większe! Oczywiście już marzę o takiej płytce pod prysznicem – koniec z walką z kamieniem na fugach!
Z czego powstają płytki?
Płytki powstają z miksu surowców naturalnych: plastycznych – takich jak gliny i kaoliny oraz twardych, takich jak piaski i skalenie. Niesamowicie było posłuchać śmiesznych historii o tym, co można znaleźć w dostawach surowców.
Składniki są odpowiednio dozowane i mielone, aż do postaci leiwa, z którego powstaje granulat, z którego formowane są płytki. Następnie leiwo jest suszone i przechowywane w silosach w postaci jednolitego granulatu i kolorowych mieszanek, skąd trafia na linię produkcyjną, która jest najnowocześniejsza w tej części Europy.
Jak rozpoczyna się produkcja płytek?
Mieszanki w formie usypanego wzoru lub czystej bazy prasowane są przez walcowanie i docinane do odpowiednich rozmiarów. Po opuszczeniu prasy płytki są jeszcze bardzo kruche – można pokruszyć je w dłoni – a następnie poddawane są szeregowi procesów – w zależności od tego, jaki ma być produkt końcowy.
Jak powstają wzory na płytkach Tubądzin?
Wzory na płytkach są najpierw projektowane, a następnie drukowane na linii szkliwierskiej – na najnowocześniejszej na świecie drukarce z 224 głowicami, która drukuje zarówno wzory jak i efekty specjalne – nie mogłam zrobić zdjęcia jej ustawień, bo to ściśle tajne dane, więc musisz mi uwierzyć – wygląda to bardzo imponująco!
Jak wypiekane są płytki Tubądzin?
Płytki są wypiekane w jednym z najdłuższych piecy w Polsce – w piecu rolkowym – ma ponad 147 metrów! – dzięki czemu temperatura rośnie w piecu w bardzo kontrolowany sposób od 40 to 1 200 stopni Celsjusza – w ten sposób powstają wiązania chemiczne i powstaje w pełni naturalny gres. W płytkach nie ma mowy o sztucznych składnikach – uległyby uszkodzeniu w tym procesie produkcji. Nie musisz się martwić czy płytki Tubądzin nadają się na przykład na kominek i nie popękają od wydzielanego ciepła – oczywiście, że nie popękają, są przyzwyczajone do dużo wyższych temperatur.
Polerowanie
Po wypaleniu gresy są transportowane do linii polerskiej i rektyfikacji czyli docięcia do odpowiednich rozmiarów, dzięki czemu też mają równiutkie brzegi.
Polerowanie płytek umożliwia uzyskanie różnych efektów, a do polerowania używane są takie śmieszne łapki z kamieniami. Polerowanie odbywa się w obiegu zamkniętym wody, dzięki czemu fabryka oszczędza rocznie 40 razy więcej wody, niż byłaby w stanie pomieścić, gdyby została nią cała wypełniona. Posiada też własną oczyszczalnię wody – bardzo imponujące!
Sortowanie
To już ostatni etap – trzeba jeszcze tylko sprawdzić wymiary i powierzchnie płytek, a także ich odcień.
Gotowe, najwyższej jakości produkty trafiają do kartonów i skrzyń i są rozsyłane do sklepów i Klientów.
Ogromną niespodzianką było także spotkanie z właścicielami marki Tubądzin i posłuchanie historii o pierwszej fabryce i pierwszych płytkach, które trafiły do sprzedaży. Takie historie to dla mnie zawsze ogromna motywacja – często patrząc na wielkie firmy dziś zapominamy, że każdy kiedyś zaczynał.
A teraz najlepsze – filmik z całego wydarzenia z obiecaną niespodzianką na końcu.