Kiedy powiem sobie dość? Niemowlę nie chce spać cz. 1

niemowlę nie chce spać

Chodzisz już zmęczona, zasypiasz w każdej pozycji, potykasz się o własne nogi, Twoje niemowlę nie chce spać… Znasz to?  Kiedy należy zmieniać coś w spaniu?

 

 

Zmęczona Mama, niewyspana Mama – to Mama smutna, mama bez energii. A żadna Mama nie powinna być smutna! Wszak bycie Mamą to najpiękniejsze, co może się przydarzyć kobiecie.

 

Jak poradzić sobie z Maluszkiem, który wiele razy budzi się w nocy, a gdy już wreszcie zaśnie i sama próbujesz zasnąć, on się rozbudza i zabawa zaczyna się od początku?

 

Ratunku, moje niemowlę nie chce spać!

Spanie powinno odpowiadać potrzebom całej rodziny, zaspokajać jej potrzeby ze szczególnym uwzględnieniem potrzeb noworodka i niemowlęcia. Bo jeśli wydaje Ci się, że to nie Ty powinnaś przystosować się do dziecka, a ono do Ciebie – nic bardziej mylnego!

 

Jeśli myślisz, że dziecko po ukończeniu 2-3 miesięcy będzie przesypiać całe noce –  nie, najprawdopodobniej nie będzie.

 

By organizacja nocy całej rodziny uległa poprawie, należy przede wszystkim odpowiedzieć sobie na pytania:

 

Dlaczego moje dziecko budzi się w nocy wiele razy?

Gdy nasze dziecko przychodzi na świat, jego cykl snu wygląda inaczej niż u dorosłej osoby – jest zdecydowanie dużo krótszy. Cykl snu noworodka trwa 50 minut, dorosłego zaś – 90 minut. Łatwiej im się przebudzić między cyklami, a wtedy gaworzą, spokojnie leżą lub – niestety – płaczą.

 

Przed 3 miesiącem życia organizm naszego malucha nie funkcjonuje jeszcze w systemie dobowym, później skraca się czas snu w ciągu dnia, ale funkcjonowanie organizmu w systemie dobowym nie nastąpi przed drugim rokiem życia.

 

Do 9 miesiąca życia dziecka stopniowo maleje liczba pobudek, a później wzrasta i osiąga punkt kulminacyjny właśnie w czasie drugiego roku życia, by później znów spadać aż do momentu, gdy cykl snu naszego dziecka będzie się wydłużał, aż do wieku nastoletniego [1].

 

Skąd się biorą nocne pobudki?

Pamiętaj, że nocne pobudki są normalne. To oznaka, że wszystko z niemowlęciem jest w porządku, że nie spędza dużo czasu w stadium snu głębokiego, które może prowadzić do bezdechu.

 

Maleństwo, gdy przychodzi na świat, nie jest też gotowe na życie poza organizmem mamy. Istnieje pojęcie tzw. “czwartego trymestru”, gdyż to jest niezbędne minimum, by dziecko przyszło na świat dojrzalsze i bardziej rozwinięte. Dziecko nie może rozwijać się dłużej w łonie matki niż przyjęte 9 miesięcy – miałoby problem z przyjściem na świat. Kości miednicy kobiecej są mniejsze niż zwierząt, dlatego też zwróćmy uwagę, że na przykład małe źrebię już krótko po narodzinach może poruszać się samodzielnie.

 

Badacze porównali mózg noworodka z mózgami innych nowo narodzonych ssaków. Podczas gdy mózg małego człowieka jest zaledwie jedną czwartą tego, czym stanie się w wieku dojrzałym, mózgi małych zwierząt mają już 80% ostatecznej objętości. Takie 80% mózgu maluszek osiąga dopiero w okolicach pierwszych urodzin.

 

Dzieje się tak, ponieważ po przyjściu na świat dziecka wciąż rozwija się jego układ odpornościowy, nerwowy, trawienny… to wszystko sprawia, że możemy to nazwać: “ciążą na zewnątrz macicy”. Dziecko wciąż jest od nas bardzo zależne, nie może się samo ubrać, rozebrać, najeść, umyć itd.

 

Wspomniana niedojrzałość fizjologiczna to również oczywista potrzeba kontaktu fizycznego z mamą, z którą spędził przecież kilka długich miesięcy, kołysany, w cieple i ze stałym dojściem do jedzenia [2].

 

Do czasu ukończenia przez Maksa 12 miesięcy robiłam wszystko, aby zapewnić mu swobodny rozwój, odpowiadać na jego niemal każdą potrzebę tak szybko, jak to tylko możliwe, aby wzrastał w poczuciu bezpieczeństwa i bezwzględnego zaufania do mnie i do otaczającego go świata. Po ukończeniu przez Maksia roku, wróciłam do pracy na cały etat i okazało się, że nie jestem już w stanie dłużej tak funkcjonować, gdyż stwarza to realne zagrożenia dla mojego życia i zdrowia. Gdy drugi dzień z rzędu zdecydowałam się zostawić pod naszym biurem mój samochód, gdyż nie byłam w stanie go prowadzić do domu, wiedziałam, że nasz dobowy rytm nie odpowiada już potrzebom całej naszej rodziny i że muszę coś zmienić. Przystąpiłam więc do diagnostyki naszych problemów.

 

Nasze problemy

 

Problem 1

Maks, który zasnął ze mną w naszym łóżku, odłożony po zaśnięciu do łóżeczka, po przebudzeniu po godzinie czy dwóch nie wiedział, gdzie jest, czuł niepokój i od razu chciał wrócić do miejsca gdzie bezpiecznie i miło zasnął – czyli do naszego łóżka. Uspokajał się dopiero, gdy się w nim znalazł.

 

Problem 2

Maks, który spał odłożony do swojego łóżeczka, stojącego w naszej sypialni tuż obok naszego, często budził się w nocy z powodu wrażliwości na bodźce zewnętrzne takie jak światło telefonu, lampka do czytania książki, zaskrzypienie łóżka, kaszlnięcie, kichnięcie.

 

Problem 3

Maks nauczył się zasypiania przy piersi, więc jak tylko przebudził się w nocy i mnie zobaczył, naturalnie kojarzył mnie z zasypianiem i domagał się karmienia piersią do zaśnięcia. W trakcie nocy był już tak wrażliwy na odkładanie i spał już tak płytko, aby go tylko nie odłożyć, że potrafił budzić się od godziny 2 do 6 po 30 razy i zasypiać/spać tylko przy piersi.

 

Tym postem rozpoczynam serię Sen niemowlaka, w którym wspólnie przejdziemy przez teorię dotyczącą snu dziecka, aż do praktyki – jak to było u nas, jak nam udało się uzyskać spokojny sen dla siebie i dla dziecka.

 

Szukając idealnego sposobu na naukę zasypiania polecano mi wiele (drastycznych) metod, na szczęście z żadnej z nich nie skorzystałam i Ty też nie musisz – w kolejnym poście z serii napiszę Wam, czym tak naprawdę jest płacz dziecka i dlaczego to zły pomysł na naukę zasypiania.

 

A jakie problemy Ty widzisz w Waszym rodzinnym spaniu?

 

Bibliografia

[1] Claude Didierjean-Jouveau “Rodzicielstwo bez przemocy”

[2] Claude Didierjean-Jouveau “Śpimy z dzieckiem”

30 komentarzy
Zostaw komentarz:

  • 27 listopada 2018

    Cześć
    Na razie nie mam jeszcze dzieci, ale z ciekawością czekam na kolejne wpisy, bo mogą mi się przydać na przyszłość.
    Pozdrawiam,
    Kasia

    • 27 listopada 2018

      Oby nie 😉 choć na wszelki wypadek zapisz sobie w ulubionych 😉

  • Karola
    Odpowiedz
    27 listopada 2018

    Dziękuję Ci Agnieszko, że pojedmujesz ten temat. U nas jest dokładnie tak samo… moja córeczka budzi się w nocy w łożeczku i jak tylko mnie zobaczy wstaje rozbudza sie chce na rece… i tak cala noc, a ja nie mam juz sily. Czekam na kolejne posty!

    • 27 listopada 2018

      Mam nadzieję, że kolejne posty z naszą drogą, którą przeszliśmy Cię zainspirują do znalezienia równowagi i u Was 🙂

  • Kayarzyna
    Odpowiedz
    27 listopada 2018

    Moje dwa aniołki na szczęście już przesypiają nocki ż jedna pobudkę na łyka wody a mają 7 miesięcy. A zaczęły same przesypiac nawet 9- 10 h od 6 miesiaca;)

    • 27 listopada 2018

      Niesamowite! Nigdy tego nie zrozumiem 😉 u nas natomiast od 2 miesięcy gdzieś odzyskałam wieczory i noce, pierwsza przespana noc miała miejsce około 10 września, biegłam o poranku do łóżeczka zobaczyć czy żyje!

      • Kayarzyna
        Odpowiedz
        28 listopada 2018

        Też mam tak nadal że się budzę i sprawdzam czy wszystko okej 😉 chyba że same się przebudza na łyka wody;)

  • Nina
    Odpowiedz
    27 listopada 2018

    Nasze malenstwo za tydzień kończy pół roku. Do końca października było cudnie. Pierwsze 2 miesiące budziła się 1 Góra 2 w nocy na cyca. Później zaczęła przesypiac od 20 do 6…7rano ciągiem. Niestety z dnia na dzień pojawiły się problemy z zasypianiem. Pierwsze 2.3 godz jest płacz wiercenie. Męczy się bo nie może twardo zasnąć. W buzce nic się nie dzieje jeszcze. W ciągu dnia wszystko jest ok… Robi krótkie drzemki 2x1h. Myśleliśmy że będzie tylko lepiej ale ostatni miesiąc jest strasznie wyczerpujący dla nas.

    • 27 listopada 2018

      Wierzę, że taka zmiana musi być zaskoczeniem i jest oczywiście męcząca. Ale jeśli problemy dotyczą przede wszystkim zasypiania (a nie nocy) to może musicie czegoś poszukać do zmiany w popołudniowych i wieczornych rytuałach? Może ma za dużo bodźców przed snem?

  • Magda
    Odpowiedz
    27 listopada 2018

    Chętnie dowiem się jak poradzić sobie z budzeniem się malucha w nocy. U nas niestety wystarczyła jedna noc kiedy Antoś (4 miesiące) spał z nami w łóżku przy piersi aby się do tego przyzwyczaił. Trwa to już ponad miesiąc-budzi się często ma cyca bo jest blisko mnie, odlozeniedo łóżeczka graniczy z cudem. Nie mam nic przeciwko, mąż też nie, bo ta bliskość z małżeństwem jest niesamowita ale zwyczajnie się nie wysypiam. Ja śpię w ciągłym czuwaniużeby któreś z nas nie zrobiło zwyczajnie krzywdy małemu.
    Jestem bardzo ciekawa jak poradziscie sobie z tym problemem i szczerze gratuluję sukcesu 😉

    • 27 listopada 2018

      W wieku 4 miesięcy pozwalałam na takie spanie, gdyż miałam wrażenie, że pełniło bardzo ważną rolę w budowaniu bliskości, jako antidotum na kryzys laktacyjny, z którym się wtedy regularnie borykałam. Natomiast docelowo pomogło nam to, że odkładałam Maksia do łóżeczka zawsze zanim zasnął – aby zasnął u siebie w łóżeczku i nie obudził się w obcym miejscu, bo wtedy zawsze była awantura. Jak nauczył się zasypiać – z moją pomocą i w naszym towarzystwie ale w swoim łóżeczku, wszystko się zmieniło.

  • Kasia
    Odpowiedz
    27 listopada 2018

    U nas zaraz minie 6 miesiąc…mała potrafi sama zasnąć i w dzień ma ok 3 drzemek ale w nocy się budzi za często…i wtedy tylko być pomaga. Myślałam o trenerze snu aby nam pomógł-słyszałaś o tym? Korzystalas?

    • Kasia
      Odpowiedz
      27 listopada 2018

      Miało być cyc ( budzenie w nocy)

    • 27 listopada 2018

      Tak, porównywałam oferty, dużo czytałam, ale miałam obawy, że to będzie przekraczało nasze granice rodzicielstwa bliskości… więc czytałam między innymi wspomniane tu w bibliografii książki i wdrażałam krok po kroku te metody tak, aby nie robić nic przeciw sobie i Maksiowi… jestem bardzo ciekawa jak to wygląda naprawdę!

  • 27 listopada 2018

    Usypianie Zosi tylko w ciemnej łazience przy dźwięku suszarki, z windowaniem trwające 40 minut. Pobudki o 4 nad ranem, po drodze zaliczając kilka przebudzeń w nocy, które kończyły się usypianiem przy suszarce. Szumiś przekrzyczany. Drzemki w dzień króciutkie. Chwilę przed tym jak miała pół roku, załamana napisałam o tej 4 maila do konsultantek snu. Może nie rozwiązały wszystkich naszych problemów, ale skok jakości naszego wspólnego życia ogromny :). Sama chyba ze zmęczenia nie widziałam co robimy źle, a może raczej czego nie robimy, by jej pomóc dobrze spać. I myślę sobie, że to ważne by się wsłuchać w dziecko i do niego dopasować, ale czasem to dopasowanie powinno polegać na narzuceniu jakiegoś rytmu.

    Teraz z Heleną jest różnie. Potrafi sama zasnąć po prostu leżąc w łóżeczku (co jest dla mnie niesamowite!), ale też potrafi dać nam do wiwatu długim płaczem i problemem z wyciszeniem. W nocy w tym momencie budzi się raz na jedzenie. Magia! Ale są też takie noce, gdy katar atakuje i zaliczamy kilka pobudek w ciągu godziny.

    • 27 listopada 2018

      Oh co za historia! Ja długo zastanawiałam się nad skorzystaniem z ich usług, porównywałam oferty, ale miałam wrażenie, że te metody będą przekraczały nasze granice… czytałam ich blogi i miałam wrażenie, że to dla nas za dużo. A jakie zmiany przede wszystkim Wam poleciła? Jestem ogromnie ciekawa!

      • Ania
        Odpowiedz
        4 grudnia 2018

        Agnieszka czekam na post jak rozwiązaliście ten problem . Dla mnie metody szkół zasypiania też są nie do przeskoczenia z naszym miłym synkiem. Wprowadziliśmy dużo jak nie wszystkie zalecenia i u nas to działało marnie a wypłakiwanie się dziecka psychicznie mnie dobijało. Dodam że byliśmy wytrwali ponad miesiąc zaleceń a i tak żadna noc nie została przespana . Jest troche lepiej nie odkładamy go po 30 razy ale 3-4 pobudki w nocy dalej są. Nasz synek w nocy zachowuje się identycznie jak wasz Maks 🙂

  • Dominika
    Odpowiedz
    27 listopada 2018

    Czekam na kolejny post ! Antoś pół roku na 6 grudnia , pare pobudek w nocy . Mam wrażenie ze cmoka mnie czasem od 3 do 6 rano brak mocy

    • 27 listopada 2018

      U takiego Maluszka myślę, że to potrzebne i zdrowe, że budzi się w nocy kilka razy, choć nie spanie od 3 do 6 może już być wycieńczające. U nas pomogło spanie przy sobie, ale osobno, wdrożyłam je jak Synek skończył rok.

  • Beata
    Odpowiedz
    27 listopada 2018

    Borykam się dokładnie z takimi samymi problemami jak Ty. Mój syn ma 13 miesięcy i budzi się w nocy kilka razy. Naprawdę jestem już przemęczona, ale chcę jeszcze karmić go piersią. Z niecierpliwoscią czekam na kolejny wpis, bo nieprzespane noce mają wpływ na moje samopoczucie.

    • 27 listopada 2018

      oj wierzę… u mnie moment krytyczny był gdy nie mogłam wrócić samochodem do domu z obawy przed zaśnięciem… na szczęście to już przeszłość <3 szukuję kolejny materiał <3 i trzymam kciuki za Wasze noce!

  • Marta
    Odpowiedz
    28 listopada 2018

    Mamy identycznie! Z tym, że mały zasypia na rękach i odłożenie w nocy do łóżeczka graniczy z cudem… czekam z niecierpliwością na dalsze części! Może i nam uda się w takim razie okiełznać nasze dziecko.

    • 28 listopada 2018

      U nas było dokładnie tak samo! Tyle, że od 2-3 w nocy do rana non stop – spałam już na siedząco, trzymając Maksia na rękach aby w ogóle spać, na szczęście dziś to już przeszłość, czego i Wam życzę

  • Patii
    Odpowiedz
    28 listopada 2018

    Dziękuję! Zajrzałam do wpisu z zapaloną żarówką w głowie- to o mnie, to dla mnie!!! Ratunku! Od września wróciłam do pracy i zaczęło się tak jak u Ciebie… Aga -czekam na więcej!!!!

  • Izabela
    Odpowiedz
    28 listopada 2018

    Bardzo przydatny wpis. Sama mam z tym problem. A od kiedy nasze maleństwo ząbkuje jest po prostu tragedia. Czekam na kolejne wpisy. 🙂 A z ciekawości chciałam jeszcze zapytać skąd masz książki? Przeszukałam internet i nie ma nigdzie dostępnych, niestety. 🙁

  • Ania
    Odpowiedz
    28 listopada 2018

    Z niecierpliwością czekam na kolejną część. Mój syn obecnie ma 10 miesięcy i od początku spanie to jakiś koszmar. Pierwsze 4 miesiące jego życia spał mi na moim brzuchu. Jak tylko próbowałam położyć go inaczej spał maksymalnie 15 minut i potem budził się z ogromnym płaczem. Dlatego żebym ja mogła chociaż na chwilę zamknąć oko spałam z moim bablem trzymając go na brzuchu. Potem też nie było lepiej. Zasypianie na rękach, jak nie na rękach to z wózku. Wszystko trwało godzinami, a oski spał 30 minut i się budził i znowu bujanie ma rękach lub wózku. Obecnie po wieczornym rytuale lądujemy w sypialni i teoretycznie powinien iść spać ale nie moje dziecko. Wtedy to zabawa jest najlepsza. Oskar potrafi godzinę czasem nawet 1,5 godz zasypiać. Potem do północy wybudza się 3 czasem 4 razy, płacze i dopiero jak wezmę go na ręce to zasypia. Odkładam i za jakiś czas znowu to samo. Po północy jeszcze 2 karmienia i nie zawsze od razu po nich zasypia. Pobudka jest o 6. W ciągu dnia teraz Oskar ma dwie krótkie drzemki. Dodam że jestem z moim synem sama od poniedziałku do piątku ze względu na taki system pracy mojego męża. Powiem szczerze że jest ciężko. Nie pamiętam kiedy spałam ciągiem dłużej jak 2 godz. Ratunkuuu

  • Magda
    Odpowiedz
    28 listopada 2018

    U nas Mała do 6 miesiąca budziła się w nocy max 4 razy na cyca, co była całkowicie ok i wysypiałam się. Jak skończyła 6 miesięcy i zaczęła się bardzo szybko rozwijać jeśli chodzi o motorykę, zaczęły iść zęby ( które mam wrażenie idą non stop ), skończyło się również spanie i zaczęły pobudki nawet kilkanaście razy w ciągu nocy. Początkowo mąż był wstanie ją ululać, ale od miesiąc pomaga tylko cyc. Od początku zasypia przy cycu na noc, może z dwa razy udało się, że zasnęła sama gdy była młodsza… Teraz Mała ma 9 miesięcy i te pobudki są znośne tylko kiedy śpi z nami. Rozważałam konsultantkę snu, ale też nie do końca jest to spójne z moim podejściem. Czekam z niecierpliwością na pozostałe posty.

  • 28 listopada 2018

    Po porodzie jak tylko będę miała problem z snem mojego maluszka, to wrócę do tego wpisu 🙂

  • Madzia54
    Odpowiedz
    7 grudnia 2018

    Nasze problemy 1. Młoda nie zasypia w łóżeczku, odłożona płacze, zasypia w naszym łóżku przy piersi
    2. Wiele razy budzi się w nocy domagając się piersi, ilość pokarmów stałych podanych przed zaśnięciem nie ma wpływu na zmiany zmniejszenie ie karmień nocnych 3. Sen jest na tyle płytki że każda próba dołożenia przesunięcia kończy się wołaniem “am”
    Młoda ma dzisiaj 15 miesięcy, spi w naszym lozku. Ja wróciłam do pracy, nie wysypiam się i chodzę jak zombie. Odnoszę wrażenie że moją nieobecność Młoda rekompensuje sobie właśnie nocnym karmieniami, a niestety póki co wszystkie próby zakończenia karmienia zakończyły się fiaskiem…