Co naprawdę noszę w swojej torebce (i dlaczego ten system ratuje mi codzienność)
Z czasem zrozumiałam, że w moim przypadku organizacja nie polega na tym, żeby bardziej się pilnować. Dużo lepiej działa stworzenie systemu, który po prostu odciąża głowę i sprawia, że nie muszę o wszystkim pamiętać. Dlatego od dawna noszę praktycznie jedną torebkę i mam w niej zestaw rzeczy, które zawsze są ze mną. Nie dlatego, że lubię mieć dużo rzeczy przy sobie – tylko dlatego, że wiem, jak bardzo ułatwia mi to codzienność. Oto mój aktualny zestaw:
1. Smycz na ADHD – czyli mój ulubiony system „żeby nic nie zgubić”
To chyba rzecz, o którą pytacie mnie najczęściej. Bazą jest etui na AirPodsy od BURGA AirPods Cases
Ma ono bardzo praktyczne metalowe kółeczko i właśnie do niego doczepiam wszystko, co chcę mieć zawsze pod ręką – klucze, słuchawki, inne drobiazgi.
Nie wrzucam ich luzem do torebki, bo wtedy wiem, że później kończy się to szukaniem przez kilka minut. Ten mały system naprawdę oszczędza mi codziennie sporo energii.
2. Słuchawki wygłuszające, kiedy potrzebuję mniej bodźców
Od jakiegoś czasu używam słuchawek wygłuszających od Loop Earplugs
Mam model Loop Switch, czyli wersję 3-funkcyjną, w której można przełączać poziom wygłuszenia w zależności od sytuacji.
Bardzo lubię rozwiązania, które pomagają mi regulować ilość bodźców zamiast po prostu „przyzwyczajać się” do hałasu.
To jedna z tych rzeczy, które realnie wspierają mnie w codzienności.
3. Torebka, której nie zmieniam
Od dawna noszę torebkę od DeMellier London
Nie zmieniam torebek pod stylizacje, bo wiem, że w moim przypadku oznacza to chaos i ciągłe przekładanie rzeczy.
Wolę mieć jeden system, który zawsze wygląda tak samo. Wiem wtedy dokładnie, gdzie co jest i nie muszę dodatkowo o tym myśleć.
4. Kieszonkowy powerbank
Telefon rozładowuje mi się regularnie dokładnie wtedy, kiedy najbardziej go potrzebuję. Kieszonkowy powerbank
Dlatego od dawna zawsze noszę ze sobą mały kieszonkowy powerbank.
Najbardziej lubię takie mini modele, które można podłączyć bezpośrednio do telefonu i nie trzeba nosić dodatkowego kabla.
5. Zestaw do kluczy
Dużą część organizerów do kluczy zamawiałam na Amazon
To właśnie tam znalazłam kilka prostych dodatków, które pozwalają mi wszystko spiąć w jeden zestaw i mieć pod ręką.
Często szukam też podobnych rzeczy na Amazonie, jeśli zależy mi na znalezieniu alternatyw.
6. Saszetka S.O.S.
Mam też swoją małą saszetkę awaryjną. Saszetka SOS
To miejsce na wszystkie rzeczy, które wcześniej regularnie ratowały mi dzień:
– plasterki
– gumkę do włosów
– rzeczy higieniczne
– małe awaryjne akcesoria
– wszystko to, czego zwykle potrzebujesz akurat wtedy, kiedy tego nie masz
Z czasem nauczyłam się, ze to właśnie takie małe rozwiązania najbardziej odciążają mnie każdego dnia.