Wiosenne porządki i zwieńczenie dzieła

Chyba jednak wypoczęłam na urlopie, a może to wiosna? W każdym razie odnajduję w sobie niesamowite pokłady energii, nie tylko tej do pracy, której nigdy mi nie brakuje, ale do zwykłych codziennych spraw i obowiązków.

Wiosenne porządki zakończone, wyzwanie „codziennie jedno pomieszczenie” zostało zwieńczone nową aranżacją mojego domowego biura (poprzednią aranżację przedstawiałam Wam tutaj), z którego nowego oblicza właśnie piszę…

A na koniec wiosennych porządków postawiłam kropkę nad i – a więc świeże kwiaty na stole:

Jutro rano w pełnym słońcu napiję się przy nich kawy, zaczytując się w książce – i pomyśleć, że jeszcze miesiąc temu miałam problemy ze wczesnym wstawaniem?

Pięknego długiego weekendu Wam życzę, pamiętajcie o moim cukierku.

Subscribe
Powiadom o
guest
13 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments