Listopadowe Zachcianki

wish list listopadowe zachcianki blog
Wciąż o czymś marzę, a kilka z tych rzeczy można kupić. Czas więc chyba na kolejną wish listę. Była wiosenna, jesienna, kuchenna…  a teraz czas na osobistą.

Po pierwsze: farby. Mam ochotę na metamorfozę kilku rzeczy na moich półkach takich jak ramka na zdjęcie czy doniczka. Odczuwam ogromną pokusę, aby wreszcie odważyć się i wprowadzić kolor do dużego pokoju. Zobaczyć, jak czuję się z niebieskimi, różowymi czy cytrynowymi dodatkami.
Po drugie: Yankee Candles – wszędzie o nich słyszę, ostatnio przejeżdżałam nawet koło sklepu pełnego tych pachnidełek. Muszę tam wrócić.
Po trzecie: naszyjnik. Obowiązkowo duży, o wydłużonym kształcie, idealny do górnych części garderoby z małymi dekoltami, Ten jest z ZARY.
Po czwarte: poduszka. Obiecywałam sobie, że kolejna będzie kolorowa, że najwyższa pora na zaproszenie mojego ukochanego różu na naszą kanapę. Już się bałam, że Marysia z Art Attack – Be Inspired rzuciła na mnie szaropoduszkowy czar i kupię coś pięknego w Mint House. Ale to może innym razem. Teraz zapraszam róż i geometrię, po które być może udam się do Empiku.
Po piąte: kolczyki. Duże, dyndające, piękne. Do kupienia w Mohito.
Po szóste: świecznik, kolejne odejście od utartych srebrnych wyborów, mam ochotę na wielki blask. Do kupienia w H&M Home.
Już wyobrażam sobie jak delektuję się zapachami świeczek leżąc na pięknej poduszce i ciesząc oko ramką w fuksjowym kolorze.
Ale wiecie co jest najważniejsze? Że to wszystko to tylko rzeczy i tak na prawdę, czy z nimi czy bez nich, jutro wstanie dzień, a mąż przywita mnie kubkiem gorącej kawy. Miłego dnia!
Subscribe
Powiadom o
guest
26 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments