Nie ma straconych szans

nie ma straconych szans

Dlaczego rzuciłam szkołę na rok przed maturą? Za czym od dziecka odwracałam głowę na ulicy? Jak znalazłam pracę w słynnej XVI dzielnicy Paryża, w domu prawdziwej Madame Chic, nie mówiąc nawet po francusku?

 

Odpowiedzi na te i inne pytania oraz  moje podejście do porażek znajdziesz w… najnowszym numerze Magazynu dla Mam Mint, którego mam zaszczyt i przyjemność być bohaterką obok takich nazwisk jak Agnieszka Maciąg czy Marta Lech-Maciejewska.

 

Agnieszka Kudela Prasa Magazyn Mint

 

Moja droga do macierzyństwa była wyboista, a kiedy zaczęłam dzielić się z Wami tą i innymi historiami z naszego życia tutaj na blogu, nawet nie marzyłam, że stanie się on tak wspaniałym i ciepłym miejscem, wokół którego zgromadzi się cudowna społeczność wspierających i otwartych kobiet. Dlatego też czuję się zaszczycona, że moja droga i podejście do działania są dla Was inspiracją i że mogłam o nich opowiedzieć na łamach magazynu MINT.

 

Sama często po niego sięgam, aby poznać niezwykłe historie kobiet, żyjących po swojemu i odważnie wytyczających swoje szlaki, a teraz to moja historia znalazła się tuż obok tych opowiadanych przez niezwykłe kobiety, których działania i postawa są dla mnie inspirujące!

 

Zainteresowana?

Jak kupić zatem Mint? Albo lecisz do Empiku i wybierasz spośród 2 okładek (środek jest ten sam przyp. red. 😉 ) albo kupujesz online.

 

Magazyn Mint możesz kupić on-line w wersji elektronicznej lub w mojej ulubionej wersji papierowej – osobiście polecam tę drukowaną, bo po pierwsze, można bezpiecznie poczytać w wannie, a po drugie, w tym naszym codziennym e-świecie fajnie jest czasem poczuć wspaniały zapach farby drukarskiej i podotykać – a uwaga – jest co, bo Mint nie jest wydawany jak typowy magazyn na zwykłym błyszczącym papierze, ale na… czymś co pobudza zmysły i zanurza Czytelnika nieco głębiej.

 

Z resztą co ja tu będę opowiadać na e-blogu – po prostu sprawdź sama 🙂

 

Konkurs

Magazyn Mint Konkurs

 

Z okazji mojego wywiadu, zakupiłam i rozdam tu 5 egzemplarzy Magazynu Mint z dostawą pod Twoje drzwi (na terenie Polski) – wystarczy, że napiszesz w komentarzu, jaki jest Twój ulubiony sposób na relaks w 15 minut.

 

Ze wszystkich odpowiedzi napisanych do niedzieli 2 czerwca 2019 do godziny 23:59 wybiorę 5 osób, do których poleci Magazyn z osobistym liścikiem od Redaktor Naczelnej oraz ode mnie.

 

Napisanie komentarza konkursowego oznacza akceptację tego krótkiego regulaminu.

 

 

Nagrody otrzymują:

 

Sylwia – komentarz z 29 maja 2019

Kasia – komentarz z 29 maja 2019

Małgorzata R. – komentarz z 31 maja 2019

Urszula – komentarz z 1 czerwca 2019

Wiola – komentarz z 2 czerwca 2019

 

Czekam na Wasze dane do wysyłki przesłane na mój adres mailowy konkurs@agnieszkakudela.pl

36 komentarzy
Zostaw komentarz:

  • Alicja
    Odpowiedz
    29 maja 2019

    Relaks w 15 minut? Musi być w terenie. W lesie, na łące, czy u siebie w ogrodzie. Oparta o drzewo. Patrzę na potęgę tych drzew, uspokaja mnie szum liści. Śpiew ptaków. Nie oczekuje wiele. Tylko tego bu chwilę się wyciszyć przy naturalnej muzyce relaksacyjnej. Kocham to

  • Agnieszka
    Odpowiedz
    29 maja 2019

    Mój relaks w 15 minut? Strasznie lubię spacery, lubię się wyciszyć i być ze swoimi myślami, słuchać śpiewu ptaków
    . A kiedy nie mam możliwości wyjść z domu, a chłopcy śpią lubię włączyć spokojną muzykę, wyjąć z szafki zdjęcia i powspominać pierwsze dni macierzyństwa ☺

  • Milena
    Odpowiedz
    29 maja 2019

    15 minut? Jestem młodą mamą niespełna czteromiesięcznego chłopca, a że mało śpi za dnia (całe szczęście w nocy daje spać, jest aniołkiem!), cieszy mnie chociaż te 15 minut dla mnie. Co wtedy robię? Nakładam maseczkę, robię kawę i czytam kolejne strony książki, którą zaczęłam przed narodzinami Adasia, w wciąż nie mogę skończyć, gdyż mój mały chłopiec wymaga dużo uwagi 🙂 Te kilkanaście minut dla siebie pozwala mi zadbać o ciało i duszę i nie dać się zwariować 🙂 Pozdrawiam!

  • Ania
    Odpowiedz
    29 maja 2019

    15 minut- idealny kwadrans na szybką drzemkę dla mamy prawie 4-tygodniowego niemowlaka. 15 minut to szybka regeneracja chociaż części organizmu. na bank poprawia wzrok- oczy już nie są na zapałkach 🙂 A tak serio to dobrej nocy Wam życzę, bo być może to jest właśnie moj kwadrans relaksu.

  • Magda
    Odpowiedz
    29 maja 2019

    Mój ulubiony sposób na relaks to 5 minut pod prysznicem a potem kolejne 10 w ramionach mojego męża patrząc jak śpi nasz prawie 2-letni cud:)

  • Sylwia
    Odpowiedz
    29 maja 2019

    Szczerze mówiąc, to najlepszym dla mnie, mamy samodzielnie wychowującej 5cio latka, sposobem na relaks, jest po prostu wyciszenie i chwila bycia ze sobą sam na sam 🙂 Kiedy już synek słodko śpi, w mieszkaniu panuje półmrok i cisza, siadam z ulubioną herbatą w ulubionej filiżance, zamykam oczy lub patrzę w dal, uśmiecham się i po prostu głęboko oddycham i dziękuję. Doceniam i czuję wdzięczność, napełniam się energią. Niczego więcej mi nie trzeba. Taka chwila, przy oknie lub na balkonie, wystarczy mi za wszystkie metody relaksacji świata 🙂 A potem, przed snem, idę jeszcze dać całusą synkowi i zasypiam z uśmiechem 🙂

      • Sylwia
        Odpowiedz
        6 czerwca 2019

        Dziękuje bardzo ! 🙂 Pozdrawiam 🙂

  • KASIA
    Odpowiedz
    29 maja 2019

    Moj relaks w 15 min przy rocznym dziecku to zwykla a jakze niezwykla kawa wypita w pozycji siedzacej bez pokazywania po raz setny jak robi kot !

  • 29 maja 2019

    Dziękujemy serdecznie za inspirującą rozmowę. Jesteśmy przekonana, że czytelniczki będą wracać po więcej, bo emanujesz ciepłem i spokojem ducha. Pozdrawiamy!

  • Iza
    Odpowiedz
    29 maja 2019

    Ćwiczenia na stepperze bądź relaksująca pachnąca kąpiel

  • Karolina
    Odpowiedz
    30 maja 2019

    W sezonie wiosenno-letnim najlepszym relaksem jest dla mnie wyjście na taras i pielęgnowanie moich kwiatów i roślin- wtedy baterie szybko mi się ładują. Natomiast w sezonie jesienno-zimowym to jest ciepły koc, gorąca czekolada, zapachowa świeca i przegląd ubionych blogów lub książka.

  • 30 maja 2019

    Mój relaks w 15 minut to zdecydowanie joga. Tylko ona jest w stanie zrelaksować mój umysł i ciało w tak krótkim czasie. Pozdrawiam Agnieszko serdecznie 🙂

  • Karolina
    Odpowiedz
    30 maja 2019

    Mój idealny sposób na relaks w 15 min to kubek gorącej herbaty pity na tarasie. Nie ważna jaka jest wtedy pogoda. Lubię patrzeć jak pada deszcz albo słuchać śpiewu ptaków z parku za płotem.

  • Dorota
    Odpowiedz
    30 maja 2019

    Relaks ? Która z nas matek o nim nie marzy 🙂 Zawsze dbałam o swoje zdrowie psychiczne. Niezależnie od tego czy obiad ugotowany czy dom błyszczy czy przewracam się o zabawki zawsze wygospodaruję choć chwilę tylko dla siebie. Mieszkamy w domu przy samym jeziorze. Woda mnie uspokaja, relaksuje i zdecydowanie odpręża. Jeśli mam możliwość idę na pomost z książką i kocem, gdy pada robię ciepłą herbatę i otulam się kocem z książką w ręku, po ciężkiej nocy robimy z synem wspólną drzemkę, a gdy rozpiera mnie energia pichcę dobre ciacho z maseczką na twarzy 🙂 Nie ważne jak spędzę ten czas ale najważniejsze, żeby był tylko mój aby się wyciszyć i dać sobie odrobinę szczęścia jako kobieta a nie tylko mama <3

  • Marta
    Odpowiedz
    31 maja 2019

    Relaks… To dla mnie czasem 15 minut na wypicie kawy, przeczytanie kilku stron książki,posiedzenie na tarasie czy rozmowa z mężem… To dla mnie nie raz czas na ODKURZANIE! TAK 🙂 relaksuje mnie bardzo ODKURZANIE, kiedy chodzę z odkurzaczem po domu, widząc jak zbiera wszystkie paprochy czy okruszki oraz slysząc jednostajny szum czuję, że nie tylko oczyszczam dom ale też i moje myśli… Nie umiem tego do końca wytłumaczyć, mąż śmieje się, że jestem uzależniona od odkurzania 😀 ale jest to dla mnie swego rodzaju odpoczynek 🙂

  • Justyna
    Odpowiedz
    31 maja 2019

    15 minut? Jak ja marzę o chodźby 5 minutach odpoczynku fizycznego i psychicznego… 🙁 niestety jestem juz ponad 2 msc sama z dwójką dzieci i ich katarem odkąd pamiętam:( marzę o odpoczynku, spokojnej kąpieli, zjedzeniu całego posiłku na raz, przytulić męża:( niby takie proste a takie trudne… ale jeszcze miesiąc i odpocznę! Pójdę sama na zakupy, pójdę sama do parku, będę leżeć w wannie pół godziny i może wtedy właśnie przeczytam Mint! :)) byle do lipca!

  • Katarzyna
    Odpowiedz
    31 maja 2019

    Myślę, że obecnie najlepszym sposobem na Moje 15 min spokoju jest picie kawy i patrzenie jak mąż z rocznym synem się bawią. Świadomość że nie muszę uczestniczyć w tej zabawie A jednocześnie jestem dla nich ważnym jej widzem jest na prawdę przyjemna:)

  • Wiola
    Odpowiedz
    31 maja 2019

    Relaks hmmm… dopiero się go uczę, na tą chwilę moim ulubionym zajęciem jest wspólny piknik na łonie natury z najbliższymi, lub chwila na hamaku w ciszy i spokoju. Baterie same się ładują, polecam 🙂

  • Małgorzata R.
    Odpowiedz
    31 maja 2019

    Relaks w 15 min to rozmowa z Mężem o NAS-nie o dzieciach,ogrodzie,wydatkach,planowanych wakacjach itd.To czas kiedy możemy powiedzieć jak się czujemy, co u nas,jak się kochamy,jakie zmiany widzimy w sobie nawzajem i te dobre i te złe.W ten sposób „naprawiamy się” wzajemnie.
    Serdeczne uściski Agnieszko !Jesteś niezwykle ispirująca-dziękuje za to !

  • Agnieszka
    Odpowiedz
    31 maja 2019

    mój ulubiony sposób na szybki relexik to głębooookie oddychanie szum drzew i muzyka oraz spojrzenie i gapienie się dłuuuugo w niebo.Polecam. I za darmo 🙂

  • Aleksandra
    Odpowiedz
    31 maja 2019

    Relax w 15 minut ? Balkon, kawa i ulubiona lektura, to ta chwila spokoju na którą codziennie czekam nieważne o jakiej porze dnia:)

  • Dorota
    Odpowiedz
    31 maja 2019

    Mój relaks w wersji “last minute”?? Po pracy usiąść w fotelu założyć słuchawki, nacisnąć Play, zamknąć oczy i chociaż na 15 minut wyłączyć myślenie przed kolejną częścią dnia pełnego wrażeń

  • Ania
    Odpowiedz
    1 czerwca 2019

    Jestem ksiazkomaniaczka także dla mnie najlepszym relaksem po całym dniu jest ciepły prysznic, ziołowa herbatka i inspirujaca lektura!!! Właśnie jestem w trakcie biografii S. Jobsa a przede mna becoming M. Obamy. Z przyjemnością przeczytałabym pięknie ilustrowany wywiad z Pani historia!!!

  • Urszula
    Odpowiedz
    1 czerwca 2019

    W moje 15 minut robię „nic”. A dokładnie uczę się tego, być „tu i teraz”, kompletnie nic nie robić, nie myśleć, nie planować, nie zastanawiać się nad niczym, nie szukać niczego. Tylko być i doceniać to co widzę. Najczęściej jest to cudowny widok z mojego balkonu. Po prostu jestem i jestem wdzięczna za to co mam, z każdym oddechem dziękuje za to co mam i ciesze się z tego. Moje magiczne 15 minut które ładuje moje baterie. 🙂

  • 2 czerwca 2019

    Relaks w 15 minut? Ulubiony kubek z kawą, cisza w pokoju przerywana tylko śpiewem ptaków zza okna (albo przejazdem pociągu, ktory po trzech latach już nie przeszkadza tylko generuje uczucie stałości i ‘mojego miejsca’) oraz wyłączenie myślenia za to pielęgnowanie wdzięczności. Przypominam sobie co mam, nie skupiam myśli na tym czego mi brakuje. Jak zostanie mi jeszcze chwila to biorę ostatni na numer magazynu Pani i zatapiam się w rozmowie z Mistrzem w wykonaniu doskonałej Pani Domagalik. Tak wyrywam chwile dla siebie 🙂

  • Kinga
    Odpowiedz
    2 czerwca 2019

    Mój relaks w “15 minut”
    Hmmm…Zdecydowanie kąpiel w wannie wypełnionej wodą i pianą o słodkim zapachu.Do tego mnóstwo świec i dobre wino lub kawa.Moja chwila spokoju.Aż z domu się nie chce wychodzić…Taki relaks uwielbiam

  • Wiola
    Odpowiedz
    2 czerwca 2019

    15 minut? Masa czasu 🙂 Stworzyliśmy rodzinnie RE.LISTĘ, która resetuje złe emocje i relaksuje w chwilach słabości:
    -minimum 7 prztuleń bliskiej osoby
    -szybki przegląd mini albumu zawierajacego zdjęcia z najważniejszych momentów naszego życia
    -Przesłuchanie piosenki “Mokotów” Lilly Hates Roses
    -zjedzenie daktyla z masłem orzechowym
    -szybkie zanurzenie pod kocem i zamknięcie oczu na minutę ♡
    + mój osobisty punkt – spisywanie pamiętnika dla męża, dla dzieci i dla siebie..

    Polecam mocno ♡
    Wiola

      • Wiola
        Odpowiedz
        6 czerwca 2019

        Ale miło ♡ bardzo dziękuję!

  • Weronika
    Odpowiedz
    2 czerwca 2019

    Ulubiony sposób na relaks? Chyba nie odpowiem na to pytanie jednoznacznie, bo wlaśnie relaks nie jest dla mnie czymś jednoznacznym;) Czasem po ciężkim, głośnym dniu, pełnym spotkań z innymi ludźmi, relaksem potrafi być po prostu 15 minutowa, gorąca kąpieli z aromatem ulubionych świec … lub wgapianie się w rozchachaną buźkę mojej córy;) Z drugiej strony, po całym dniu spędzonym z moją 4 miesięczną córeczką, 15 minutowym relaksem może być bieganie po lesie i słuchanie ciszy:)) Mój 15 minutowy relaks zawsze zależny jest od tego, czego danego dnia potrzebuję. Mimo, że bywają dni, podczas których ciężko przychodzi znalezienie tych kilku minut dla siebie, to jednak warto szukać relaksu, nawet w tych, na pierwszy rzut oka, mało znaczących momentach dnia:)

  • Karolina
    Odpowiedz
    2 czerwca 2019

    Dobra kawa i chwila rozmowy takiej od serca jak np. dziś 😉
    ❤️

  • Ania
    Odpowiedz
    3 czerwca 2019

    Kawa w olbrzymim kubku. a co ciekawe najlepiej zrobioną przez kogoś innego, bo wtedy o dziwo jest smaczniejsza. Wtedy biorę sobie do ręki jakieś czasopismo, zakladam słuchawki wygłuszające i 15 minut moje 😉