Opaska Fitbit Flex – mój sposób na lepszą sylwetkę

fitbit flex sposób na idealną sylwetkę

Ostatnio opowiadałam Wam o tym, że postanowiłam zawalczyć o swoją figurę sprzed lat.  A dziś powiem Wam, co mi w tym pomaga!

Nie kupiłam karnetu na siłownię, gdyż mając w domu kilkumiesięczne dziecko oraz mnóstwo spraw zawodowych nie jestem zwykle w stanie znaleźć czasu, aby zrobić porządne zakupy do naszej lodówki, a co dopiero wyrwać się minimum 2 razy w tygodniu na 3 godziny do fitness klubu.

Nie jeżdżę na rowerze, gdyż Mikołaj ma dopiero 8 miesięcy i jest za mały, aby jeździć razem ze mną. Nie postanowiłam także znów jeździć na rolkach, gdyż nie jestem pewna swoich umiejętności na tyle, aby jednocześnie pchać wózek.

Przyglądając się bliżej swojej aktywności doszłam do wniosku, że praca nad moją figura musi się wpisać w dzień pełnoetatowej Mamy, którą jestem na co dzień oraz businesswoman, która jestem, gdy dziecko i mąż chwilowo mi ta to pozwolą.

Opaska Fitbit Flex okazała się więc dla mnie idealnym rozwiązaniem!

fitbit recenzja aktywna mama
opaska fitbit opinie
2015-06-15-Fitbit-5558
Jaką bowiem aktywność już uprawiam regularnie, każdego jednego dnia? Chodzę! Chodzę z dzieckiem, chodzę z wózkiem, chodzę z mężem! Dzięki tej opasce, która przede wszystkim liczy moje kroki, planuję swoje dni tak, aby zwiększyć swoją bieżącą aktywność!

Czy wiesz, że wg Światowej Organizacji Zdrowia idealne dla zdrowia i samopoczucia jest robienie minimum 10,000 kroków dziennie? Osoby o przeciętnej aktywności fizycznej wykonują pomiędzy 5,000 a 7,500 kroków dziennie, a te, które pokonują ponad 7,500 to osoby aktywne fizycznie! Podobno robiąc dziennie minimum 10,000 kroków możesz zapomnieć o dietach, siłowniach, a Twoja sylwetka będzie zbliżać się do ideału.

Ile kroków robiłam ja?

W dniu „biurowym” ledwo 2,000! W normalny dzień z dzieckiem średnio 4-7,000 kroków.

Oczywiście do ich liczenia wystarczyłby mi zwykły krokomierz, jednak zdecydowałam się na opaskę Fitbit, gdyż dołączone do niej oprogramowanie, które mam zainstalowane w telefonie wykonuje dla mnie na bieżąco piękne podsumowania, a te liczby szalenie mnie motywują:

– liczba kroków w danym dniu

– ilość spalonych kalorii

– ilość aktywnych minut w ciągu dnia.

Dodatkowo Fitbit może monitorować nasz sen! To dzięki niemu dowiedziałam się, że podczas 5 godzin snu potrafię budzić się i wstawać do ząbkującego dziecka nawet kilkanaście razy! Rano nawet tego nie pamiętając.

Do aplikacji Fitbit możemy także wprowadzać ilość wypitej w ciągu dnia wody, naszą wagę, poziom tłuszczu. Ustalać sobie cele i obserwować nasze postępy. Możemy ustawić także budzik, a opaska obudzi nas wibracjami. Nie obudzi jednak naszego śpiącego nieopodal dziecka. Czy męża. Cudownie! W aplikacji można także notować to co się zjadło aby dowiedzieć się, czy dla naszego poziomu aktywności to za dużo czy za mało. Jeszcze nie korzystam z tej funkcji, ale na pewno ją wypróbuję.

Mój przykładowy dzień z Fitbit oraz podsumowanie tygodnia wyglądają następująco:

fitbit aplikacja

A tak wygląda mój przykładowy sen – to był bardzo długi wieczór:

fitbit aplikacja sen

Dodatkowo na opasce wyświetla się 5 diód – każda z nich odpowiada 2,000 zrobionym krokom. Gdy zrobię 10,000 opaska radośnie wibruje. Jak ja to kocham!

Fitbit jest ze mną od miesiąca, a już widzę, jak bardzo zmieniło się moje życie! Dni planuję tak, aby być jak najbardziej i najdłużej aktywna! Jak? To proste! Na parkingu nie parkuję już najbliżej tylko jak się da wejścia do sklepu, drugi koniec nie jest mi straszny, zrobię kilkaset kroków! Zapomniałam zabrać z góry smoczka dla Mikołaja? Zamiast denerwować się na siebie jak kiedyś teraz to dla mnie żaden problem, z chęcią już po niego lecę! Wizyta w przychodni? Pakuję Mikołaja w wózek i idziemy na piechotę. Wyjazd do centrum? Coraz częściej organizuję wycieczkę autobusem! Albo jeśli tylko czas mi na to pozwala, parkuję poza ścisłym centrum, dodatkowo oszczędzając na biletach parkingowych wybierając parkingi już poza strefą płatnego parkowania. W biurze absolutnie nie korzystam z windy tylko już zawsze wybieram schody.

A gdy wieczorem widzę, że do osiągnięcia celu brakuje mi kilku kroków, potrafię czytać książkę  czy przeglądać Internet w telefonie chodząc po domu! Serio!

Dzięki opasce odkryłam w sobie nowe pokłady energii. Dodatkową motywacją jest ustawianie sobie „bitew na kroki” z innymi osobami, które mają opaskę tej firmy. Wspominałam Wam, że moja Przyjaciółka namówiła mnie na jej zakup – oczywiście ma swoją, a nasze cotygodniowe bitwy niesłychanie mnie motywują. Justyna ma swoją opaskę już od dawna i jest prawdziwą Mistrzynią w robieniu kroków! Choć jeszcze żadnej tygodniowej bitwy z nią nie wygrałam, z kolejnym tygodniem rzucam jej wyzwanie i planuję bardzo aktywny tydzień. Coraz więcej chodzę, ruszam się, pokonuję własne słabości. A to już sukces!

Co sądzisz o takiej opasce? Myślisz, że zmotywowałaby Cię do bardziej wytężonej pracy nad swoją sylwetką?

11 komentarzy
Zostaw komentarz:

  • Alicja Woźniak
    Odpowiedz
    8 grudnia 2017

    Dla mnie tego typu gadżety to kapitalna sprawa i cieszę się, że sama jestem posiadaczką takiej „zabawki”. Bez niej nie miałam kompletnie świadomości na temat mojej aktywności i tego ile dziennie robię kroków, spalam kalorii itp. Kiedy postanowiłam żyć zdrowo i aktywnie, postanowiłam kupić sobie taką opaskę. Znalazłam fajny model na stronie Mobalu i towarzyszy mi każdego dnia, dzięki czemu teraz mam pełną kontrolę i większą motywację do wysiłku fizycznego 🙂

  • 8 sierpnia 2016

    Proszę daj znać czy korzystasz jeszcze z opaski i czy jesteś z niej wciąż zadowolona? 🙂

  • Ania
    Odpowiedz
    4 marca 2016

    Wow super sprawa. Nigdy o czymś takim nie slyszalam. Chyba coś takiego zakupię, zwlaszcza, ze zaraz będzie u nas drugi bąbel wiec okazji do spacerów bedzie sporo. Czy mozesz podać konkretny model tego cudeńka?

  • Basia
    Odpowiedz
    26 czerwca 2015

    Rewelacja taka opaska! Nigdy wcześniej o czymś takim nie słyszałam! Ja mam aplikację krokomierz w telefonie, ale ona sprawdza się tylko na spacerach, bo w domu czy podczas uprawiania sportu nie mam telefony ze sobą. Od dziś marzę o takiej opasce! Wydaje mi się, że to rzeczywiście świetny motywator!

  • 18 czerwca 2015

    Założyłam sobie, że będę codziennie ćwiczyła – daję córkę mężowi na godzinę i niech sobie radzą. Niestety w tygodniu max. 2 razy udaje mi się wykorzystać wolny czas na ćwiczenia – a to trzeba posprzątać, a to pranie nastawić, uprasować, zrobić coś na już, na szybko – czasu brak. Znalazłam jednak nowy sposób i wypróbuję go 😉 Poza tym ten Twój wpis przeczytałam wczoraj w nocy i o 2 obudziłam męża z tekstem: „Kochanie musisz rano zamówić taką opaskę”. Nie wiedział chyba o czym mówię, ale podobno jest już zamówiona 😉 Już nie mogę się doczekać, co pokaże. Bo choć od dawna korzystam z aplikacji do mierzenia aktywności w telefonie to jednak non stop z nim nie chodzę. Myślę, że ciekawie będzie też porównać wyniki z telefonu i z opaski! Dzięki za inspirację!
    kolodynska.pl

  • Justyna
    Odpowiedz
    16 czerwca 2015

    Aguś! Ogromnie się cieszę, że taką nawiązałaś nić porozumienia z „Fitbitkiem” jak ja 😉 To jest mój absolutny motywator, a poza tym, dowiedziałam się w końcu ile dziennie przemierzam 🙂 Niedługo 10000 kroków nie będzie już dla Ciebie ogromnym wyzwaniem. Wiem co mówię 😉

  • 16 czerwca 2015

    Ale świetny gadżet! Szalenie mi się podoba! Uwielbiam długie spacery, ale odkąd A. średnio przesypia noce a ja z nim, ograniczamy się jedynie to krótkiego wyjścia do parku. Może to by mnie zmotywowało? Muszę pomyśleć:)

      • 19 czerwca 2015

        Kurcze kusisz kusisz… Chyba już wiem co chcę dostać w prezencie na najbliższą możliwą okazję:D