Pomysł na biznes | Magazyn dla Mam Mint – rozmowa z Bogną Bojanowską

pomysł na biznes magazyn dla mam

Marzysz o własnej firmie, ale wciąż brakuje Ci pomysłu na biznes albo odwagi? Zainspiruj się historiami kobiet, mam, które złapały wiatr w żagle i dziś prowadzą własną firmę na swoich warunkach. Pierwszego wywiadu udzieliła mi Bogna Bojanowska, Redaktor Naczelna, ale przede wszystkim właścicielka drukowanego Magazynu dla Mam Mint.

 

Bognuś, znamy się nie od dziś, ale ja wciąż nie wiem, skąd zrodził się w Twojej głowie pomysł na drukowany magazyn dla Mam. Zawsze myślałam, że za drukowanymi Magazynami stoją wielkie korporacje, a gdy poznałam Wasz Magazyn to okazało się, że za wydawnictwem Mint stoi drobna Mama trójki Dzieci, wspierana przez męża.

Gdy po wieloletnim pobycie w Paryżu wróciłam do Polski już jako mama bliźniaków, czułam pewien niedosyt w prasie parentingowej. Ale dopiero, gdy zamieszkałam nad morzem, poczułam, że to ten moment, żeby stworzyć coś wyjątkowego. Od pomysłu, do realizacji nie upłynęło dużo czasu. Na początku powstał magazyn w wersji elektronicznej, ukazywał się raz na miesiąc. Z czasem rozwinęła się strona internetowa. Czując wiatr we włosach, miałam apetyt na więcej. A gdy czytelniczki zaczęły dopytywać o wersję drukowaną, która mogłaby być dla nich prawdziwą chwilą relaksu, z dala od urządzeń, ekranów i rozpraszaczy, stwierdziłam, że działam teraz, albo nigdy.

 

Dzisiaj MINT to nie tylko kwartalnik, ale również portal, który dostarcza mamie codziennej porcji inspiracji.

 

Od lat podziwiam jak działasz i coraz częściej z niedowierzaniem przyglądam się Twojej pracy, która sprawia wrażenie perfekcyjnej i to przy trójce dzieci!

Skłamałabym, gdybym powiedziała, że wydawanie magazynu jest proste jak bułka z masłem. Pomimo dobrej organizacji, planu, popełniłam wiele błędów. Ale uczyłam się na nich, wyciągałam wnioski, wiele razy słono zapłaciłam za swoje błędy, ale dwa razy nie wchodzę do tej samej rzeki. Dużo czasu zajęło mi w pierwszej kolejności poukładanie w swojej głowie planu, który w kolejnym kroku przełożyłam na działanie. Dzisiaj nie próbuję zadowolić wszystkich, ale dopieszczać grono czytelniczek, dostarczając ciekawych tematów, które napędzają do działania.

 

Dla kogo jest Magazyn Mint?

Mint to magazyn dla mamy takiej jak ja czy Ty. Bardzo zależało mi, żeby nie był to poradnikowy magazyn tylko o wychowaniu dzieci. Mint to magazyn dla chwili relaksu z ulubioną herbatą czy kawą. Zapraszamy do rozmów inspirujące kobiety, zabieramy w ciekawe miejsca, uczymy bawić się modą, zachęcamy do realizacji marzeń, podpowiadamy godne polecenia produkty, które pomogą w codzienności. Każda mama znajdzie w magazynie coś dla siebie.

 

Magazyn Mint Bogna Bojanowska

 

To prawda! To w Mincie znalazłam mój hitowy krem ze ślimaka! A powiedz, jakie największe wyzwania stoją przed Tobą w pracy?

Właśnie ukazał się dziewiąty numer magazynu, to dla mnie ogromny sukces, ale w swoich działaniach nigdy nie spoczywam na laurach. W dzisiejszych czasach nie można się zatrzymać, ciągle szukam, wdrażam, testuję. Nie boję się konkurencji, dobra konkurencja nie jest zła, tylko motywująca. Czytelnicy też są wymagający i dobrze, bo to nie pozwala na stagnację, ale na systematyczny rozwój. Widzisz w mojej pracy nigdy nie jest nudno. Zresztą dobrze wiesz, że ja mam tysiąc pomysłów na minutę, ale realizuję tylko te obiecujące, a MINT na pewno taki jest. Zawsze śmiałam się, że to moje czwarte dziecko, a o dzieci się dba, ceni i daje szansę na rozwój.

 

Wszyscy mówią, że prasa się skończyła, nie bałaś się wejść w ten biznes?

Też to słyszę, dlatego Magazyn Mint można kupić także w wersji elektronicznej, choć osobiście głęboko wierzę w to, że już niedługo w tym zabieganym świecie tym bardziej zaczniemy doceniać chwile spokoju i wytchnienia, jakie daje nam chwila z dobrą lekturą, miłym papierem pod palcami i zapachem druku, zatem każdego dnia staram się jeszcze bardziej, aby nie tylko utrzymać grono czytelniczek, ale je poszerzać.

 

Cieszy mnie, gdy doceniają właśnie papier, artykuły nieprzeładowane reklamami. Nie jesteśmy typową Redakcją, nasze redaktorki mieszkają nie tylko w Polsce, ale też za granicą. Kolegia redaktorskie odbywają się wirtualnie, na szczęście w dobie współczesnej technologii, pozostanie w stałym kontakcie jest dziecinnie proste. Moje wyzwania są czysto organizacyjnie, nauczyłam się sprawnie łączyć wszystkie moje obowiązki, aby na każdym z pól działania dawać z siebie 100% – na najwyższym poziomie. Umiem też mówić nie, nauczyłam się, że nie muszę być wszędzie, delegowanie przychodzi mi łatwo, bo mam zgrany zespół.

 

Co daje Ci największą satysfakcję w pracy?

Nie tak dalej jak w zeszłym tygodniu do Redakcji przyszedł list od czytelniczki, a w nim narysowany plakat specjalnie dla magazynu. Wzruszyłam się, że zadała sobie tyle trudu. Spływające wiadomości o dobrej pracy, ciekawym artykule to dla mnie dowody, że MINT idzie w dobrym kierunku. Gdy dzwoni bohaterka artykułu zachwycona sesją i rozmową, cieszę się, że MINTowa Redakcja daje z siebie wszystko. I chociaż każde wydanie wiąże się ze sporą dozą stresu, drobne gesty, miłe słowa od czytelników po wydaniu magazynu, powodują, że chcę, mam power do działania.

 

Magazyn Mint Agnieszka Kudela

 

Opowiedz nam, kto tworzy Redakcję?

Każde nowe wydanie magazynu to efekt pracy kilkudziesięciu osób. Redaktorki, fotografowie, reporterki, korektor, graficy, współtwórcy, partnerzy, to dzięki wspólnej pracy, mamy taki efekt końcowy. I chociaż na co dzień nie siedzimy w jednym biurze, udało nam się wypracować sprawny system pracy. Nasze redaktorki nie mieszkają tylko w Polsce, zależy nam na różnorodnym spojrzeniu na temat macierzyństwa.

 

Jak wygląda organizacja pracy Redakcji i jak tworzony jest magazyn?

Redakcja magazynu mieści się w Gdańsku. Tutaj stacjonuje dział handlowy. Każdy ma swoją działkę i dlatego np. mamy osobne redaktorki dedykowane działowi smaki, czy reportażom. Tematy przewodnie wydań planowane są z rocznym wyprzedzeniem. Każde wydanie to oddzielny projekt, do którego redaktorki dokładają swoją cegiełkę. Podczas kolegium redaktorskiego rozdzielane są tematy z czasem na realizację. Kolejny etap do korekta, akceptacja, skład, finalna korekta, a dopiero na końcu druk. Cały proces trwa dwa miesiące.

 

Ile razy czytasz każdy artykuł przed oddaniem do druku?

Śmiało powiem, że jest czytany przeze mnie co najmniej 5 razy! Sama dbam o każdy etap realizacji projektu wydania. Doceniam współpracę z drukarnią, mam swoją sprawdzoną, wiem, że mogę im zaufać. Nie jestem typem wszechwiedzącej Zosi samosi. Doceniam profesjonalizm współpracowników, szanuję i cenię ich zdanie. Nie lubię też skakać z kwiatka na kwiatek, ale budować długofalowe relacje.

 

pomysł na biznes własny magazyn prasa

 

Brzmi fantastycznie! Czy mogę się zaciągnąć? (śmiech) A więc czy MINT poszukuje nowych redaktorów?

Mamy stały skład, który jest z nami od dawna, ale zawsze mam oczy i uszy szeroko otwarte. Dużo czytam, poszukuję, zawsze zapraszam do współpracy te kobiety, które czują miętę do MINT. Ale też chętnie wspieram mamy, które mają coś ciekawego do powiedzenia. Moje drzwi są zawsze otwarte, a ja elastyczna w działaniu.

 

Jakie są Twoje największe lekcje z pracy nad magazynem?

Nie ma ludzi idealnych, ja ciągle usprawniam działania magazynu. Mówią, że im dalej w las, tym więcej drzew. Ja napotkałam wiele trudności, ale nauczyłam się je pokonywać, dzisiaj nie boję się porażek, bo każda daje mi cenną naukę i pozwala mierzyć wyżej.

 

Jakie obszary udało Ci się usprawnić w trakcie prowadzenia magazynu?

Po pierwsze formalności – w ciągu dnia odbieram wiele telefonów, spotykam liczne osoby, aby zapewnić sprawne funkcjonowanie magazynu po przebytych doświadczeniach, zawsze wszystko mam na piśmie. Może czasem przesadzam, ale wychodzę z założenia, że wpierw jest czas na formalności, a dopiero potem na działanie. Dobrze prowadzona Redakcja, to sprawne funkcjonowanie całego magazynu.

 

Wyłączność – nauczona doświadczeniem zawsze ustalam wyłączność materiału czy tematu, bardzo cenię unikalność, aby czytelniczy nie mieli wrażenia „odgrzewanych kotletów”. Dzisiaj umiem zrezygnować z topowego tematu, jeśli ma być powtórzony. To kwestia świadomych wyborów.

 

Współprace – przeszłam etap niepisanych spółek, partnerów biznesowych, ale najlepsza dla naszego magazynu forma działania to rodzinna firma, a mój mąż jest moim najlepszym kompanem i przyjacielem.

 

A powiedz mi proszę jak radzicie sobie z opieka nad dziećmi? Oboje z mężem prowadzicie dwie firmy, Wasi chłopcy mają po 10 lat, chodzą do szkoły i dodatkowo trenują piłkę nożną, a mała Zoe ma dopiero 2 latka. Jak dzielicie się obowiązkami?

To znowu kwestia dobrej organizacji. Każdy tydzień planuję z kalendarzem w ręku. Ustalamy plan dnia w zależności od potrzeb, spotkań i priorytetów. Mamy to szczęście, że chłopcy są samodzielni i zaradni. Umieją też w razie potrzeby zaopiekować się młodszą siostrą. Nie myślimy tylko o pracy, korzystamy z okazji na relaks, gdy tylko to możliwe. Każda okazja jest dobra, chłopcy trenują, my obok bawimy się na placu zabaw. Mają turniej, odwiedzamy nowe miasto i zwiedzamy. Nie twierdzę, że to łatwe, to nasz świadomy wybór pracy we własnej firmie. Dużo pomaga też nam mama Michała, gdy ona zajmuje się Zoe, wiem, że mała jest w dobrych rękach, a na chłopców zawsze czekają smakołyki na obiad czy podwieczorek. Od września Zoe idzie do przedszkola, to zmieni nasz plan pracy. Pewien etap zakańczamy i idziemy dalej.

 

Czego mamy życzyć Tobie i magazynowi Mint?

Czytelnicy to nasza moc napędowa, jeśli będą do nas wracać i sięgać po więcej, będziemy najszczęśliwsze na świecie.

 

A o co Ty chciałabyś zapytać Bognę Bojanowską?

 

Pomysł na biznes Magazyn dla Mam

 

Magazyn Mint możesz kupić w wersji papierowej w Empiku oraz na stronie www.mintmag.pl – także w wersji elektronicznej, która od razu trafi na Twojego maila.

 

A w ostatnim numerze mam zaszczyt być gościem osobiście, więc polecam podwójnie 🙂

Agnieszka Kudela Prasa Magazyn Mint

 

15 komentarzy
Zostaw komentarz:

  • 23 października 2019

    Bardzo ciekawe 🙂

  • Kobieca Strona Dietetyki
    Odpowiedz
    17 października 2019

    Przepiękna jest ta aranżancja. Nie lubię „przesłodzonych” pokoi. Ten jest super 🙂

  • Szukam pracy
    Odpowiedz
    10 października 2019

    Gratulacje! Zastanawiam się również nad otworzeniem firmy, ale myśl że może mi się nie udać i fakt, że istnieje już kilka firm w moim regionie skutecznie mnie hamuje. Może w przyszłym roku uda się postawić na swoim.
    Dziękuje za odrobinę inspiracji 🙂

    • 14 października 2019

      To świetna wiadomość, że istnieje już kilka firm i to w Twoim regionie – właśnie dokonałaś pierwszej analizy rynku i wiesz, że on jest! W Twoim regionie jest popyt na te usługi. A skoro istnieje i utrzymuje się na rynku kilka firm, to masz o wiele większe szanse, ze Tobie też się uda, niż gdybyś była pierwsza – oznacza to bowiem zwykle, że rynek jest „za młody” 🙂 dlatego tutaj pierwszy wcale nie znaczy lepszy – analizując istniejącą konkurencję przyjrzyj się ich silnym stronom, ale poszukaj też słabe – znajdź swoje szanse i zagrożenia i – nie czekaj – działaj!

  • 19 września 2019

    Świetny artykuł. Trzeba być wytrwałym w dążeniu do celu 🙂 Ja kilka lat temu postanowiłam otworzyć swój salon stylizacji paznokci i dziś mogę powiedzieć, że marzenie to udało mi się spełnić 😉 Chcieć to móc!

  • 10 września 2019

    Bardzo dobry i ciekawy wywiad! W wielu branżach ciągłe udoskonalanie jest wręcz wymagane 🙂

  • 3 września 2019

    Bardzo inspirujący wywiad. Cieszę się, że kobiety potrafią realizować swoje marzenia i pną się na sam szczyt! 🙂

  • 30 sierpnia 2019

    Świetna rozmowa! Bardzo ciekawe jest poznanie tej drugiej strony redaktorskiej pracy 🙂

  • 27 sierpnia 2019

    Agnieszko, to była fajna rozmowa. To dla mnie zawsze okazja, żeby robić podsumowanie, zatrzymać się i przeanalizować. Chętnie dzielę się wiedzą i pomagam innym kobietom spełniać ich marzenia. Magazyn daje mi taką możliwość, aby pisać, rekomendować, mówić i pokazywać światu odważne, pełne werwy kobiety, które sięgają gwiazd. Dziękuję, że zaprosiłaś mnie do rozmowy.

  • Magda
    Odpowiedz
    26 sierpnia 2019

    Chociaż nie jestem Mamą, zawsze zatrzymuję się na chwilę w Empiku, aby dotknąć wspaniałego papieru na którym wydawany jest Mint i obejrzeć efekty pięknych sesji zdjęciowych 🙂 Trzymam kciuki za dalsze wydania!

    A co to za piękne wnętrze? Czy to jakaś kawiarnia w Gdyni lub w Gdańsku?

    • 27 sierpnia 2019

      Dziękuję Magda, ja mam dużo wiary i energii, a jeszcze więcej pomysłów i fajną ekipę, która współtworzy MINT i nadaje jej taki fajny charakter.

  • Milena
    Odpowiedz
    26 sierpnia 2019

    Fajny wywiad!
    Skąd Bogna wzięła nazwę magazynu? Lubi kolor miętowy? 🙂

    • 27 sierpnia 2019

      Szukałam krótkiej nazwy, która wpada w ucho i dobrze się kojarzy.