Opieka położnej w czasie ciąży i po porodzie – jak wygląda?

blog parentingowy opieka położnej rodzinnej środowiskowej

Wiele młodych mam nie tylko w czasie ciąży, ale i podczas pierwszych tygodni życia Maluszka potrzebuje pomocy i kogoś, kto profesjonalnie odpowie na wszystkie jej pytania. Czy wiesz, jakie przysługuje Ci w ciąży i po porodzie wsparcie od położnej i to nawet 2 razy w tygodniu? Ilu wizyt domowych możesz oczekiwać i jak powinny one wyglądać?

 

Opieka położnej rodzinno-środowiskowej w czasie ciąży

 

Dowiadujesz się, że będziecie Rodzicami, ale jest to nie tylko coś nowego i niezwykłego dla Was, ale również dla Twojego ciała. Potrzebujesz wsparcia. Warto zainteresować się wizytami położnej, która przygotuje Cię do porodu – któż lepiej pozwoli Ci zrozumieć, jakie zmiany zachodzą w Twoim ciele? By nie biegać do lekarza z każdą drobnostką albo – co gorsza – radzić się portali internetowych, zapytaj położnej, która uspokoi Cię i wyjaśni, przez co przechodzi Twój organizm.

 

Ustawa o zawodach pielęgniarki i położnej z 2011 r. oraz rozporządzenie Ministra Zdrowia z 20.09.2012 r. zezwalają, by uprawniona położna mogła prowadzić Twoją ciążę. Ma ona prawo prowadzić ciążową dokumentację czy wypisywać skierowania na badania lub do lekarza, jeśli zaniepokoją ją Twoje wyniki.

 

Przysługuje Ci jedno spotkanie tygodniowo w okresie między 21. a 31. tygodniem ciąży, a po 32. tygodniu aż do rozwiązania – dwie wizyty w tygodniu, podczas których położna przygotuje Cię do porodu i połogu, odpowie na wszystkie Twoje pytania dotyczące tego trudnego czasu. Powie Ci, jak powinnaś się przygotować, co zabrać ze sobą do szpitala, spakuje z Tobą torbę czy pomoże skompletować wyprawkę, opowie, jakie są pierwsze symptomy zbliżającego się porodu, jak współpracować z położną prowadzącą poród.

 

Niezwykle ważne jest, byś czuła się przygotowana, była świadoma, czego możesz się spodziewać i jak współpracować podczas porodu. Ale najważniejsze jest, by to przygotowanie przez profesjonalistkę dało Ci poczucie bezpieczeństwa.

 

Ze wspomnianego już wyżej rozporządzenia Ministra Zdrowia z 20.09.2012 roku dowiesz się więcej na temat opieki okołoporodowej sprawowanej nad kobietą w ciąży, podczas porodu, w połogu oraz o opiece nad Noworodkiem: link.

 

Lista położnych rodzinno-środowiskowych: tutaj.

 

Lista położnych, które prowadzą spotkania edukacyjne po 21 tygodniu ciąży: tutaj.

 

 

A co po porodzie?

 

Gdy wychodzicie ze szpitala, masz wrażenie, że Twoje Maleństwo jest kruche i bardzo delikatne, wciąż jeszcze czujesz się niepewnie w roli Mamy. Wiadomo, że najchętniej po prostu zadałabyś Google dręczące Cię pytania, ale w tym przypadku warto jednak postawić na pewne źródło wiedzy i cennych rad. Właśnie dlatego, by udzielić Ci pomocy w tych pierwszych, wyjątkowych dniach, w ramach NFZ przysługują Ci domowe wizyty położnej rodzinnej – nie jest to oczywiście obowiązkowe, ale takie jest Twoje prawo, a jej obowiązek. Jeśli sobie tego zażyczysz, położna ma obowiązek w ciągu 6 tygodni po porodzie odwiedzić Ciebie i Maluszka co najmniej cztery razy. Wiedziałaś o tym?

 

Jak pewnie wiesz, od pewnego czasu nie obowiązuje rejonizacja, więc jeszcze w ciąży wybierz przychodnię,  która ma podpisaną umowę z NFZ i zapisz się tam do położnej rodzinnej, a przy wypełnianiu odpowiedniego formularza poinformuj koniecznie, że jesteś zainteresowana wizytami położnej. Po porodzie pierwsza wizyta położnej powinna odbyć się nie później niż 48 godzin po opuszczeniu przez Was szpitala.

 

Wizyty patronażowe odbywają się w Twoim domu, oczywiście po wcześniejszym umówieniu terminu. Warto dobrze przygotować się do takich wizyt – zapisuj pytania, które chciałabyś zadać położnej, jest po to, by Ci pomóc. Przygotuj karty wypisu ze szpitala, książeczkę zdrowia dziecka oraz kartę ciąży. Często znajdują się tam informacje, które mogą być niezwykle istotne, jeśli chodzi o opiekę nad Wami w tych pierwszych dniach.

 

Zakres obowiązków położnej podczas wizyt patronażowych dokładnie określa Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 24 września 2013 r. w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej: tutaj.

 

Podczas takich wizyt położna powinna więc pokazać Ci między innymi, jak prawidłowo karmić Dziecko, jak kąpać Noworodka, położna zatroszczy się również o Ciebie: sprawdzi, jak goją się Twoje rany poporodowe, opowie, jak dbać o swoje ciało w połogu, jak powinna wyglądać Twoja dieta i pierwsza aktywność fizyczna, a także zdejmie Ci szwy – zarówno te po porodzie naturalnym jak i przez cesarskie cięcie – jeśli oczywiście tego będziesz potrzebowała. Sprawdza, w jakiej jesteście oboje kondycji, ze szczególną uwagą oglądając Maluszka – jego pępek, ciemiączko, jamę ustną. Sprawdza, czy nie jest konieczna dodatkowa konsultacja lekarska, a także odpowie na dręczące Cię pytania – o kolkę, witaminy, ubieranie, kąpiele… Nie wahaj się poprosić o pomoc, masz do tego prawo.

 

Jaka powinna być dobra położna?

 

Przede wszystkim: sprawdzona. Zasięgnij języka, popytaj przyjaciółek, poczytaj opinie. Jest to bardzo ważne, ponieważ musisz jej ufać. Moją pierwszą położną rodzinno-środowiskową poznałam u mojego lekarza, przyjeżdżała do mnie kawał drogi, zdjęła mi szwy po cesarskim cięciu, pomagała w przystawianiu Maluszka, a nawet nosiła go, tuliła i lulała, aby dać mi choć chwilę wytchnienia. Rozpoznała u mojego Synka także niepokojące objawy, które wymagały wizyty u specjalisty, których sama nigdy bym nie zauważyła. Przy drugim Dziecku nie miałam tyle szczęścia i byłam po prostu niezadowolona ze swojej położnej środowiskowej – pamiętaj, przysługuje Ci prawo do bezpłatnej zmiany położnej do 3 razy w roku kalendarzowym. Za każdą kolejną zmianę będziesz musiała zapłacić 80 zł.

 

Nie utrudnia kontaktu ze sobą – podaje Ci numer telefonu oraz adres e-mail, byś mogła się z nią kontaktować i umawiać na kolejne spotkania.

 

Słucha Cię uprzejmie, uważnie i cierpliwie, odpowiada na wszystkie Twoje pytania, nawet te, które wydają się banalne.

 

Nie narzuca swojego zdania jako jedynego, niepodważalnego, bo nie jest przecież osobą nieomylną – proponuje rozwiązania i daje Ci wybór.

 

Dba o higienę – od razu po przyjściu do Waszego domu rozbiera się i dokładnie myje ręce.

 

Jest delikatna podczas badania zarówno Maluszka, jak i Ciebie.

 

Jeśli post Ci się spodobał, będzie mi ogromnie miło, jeśli go polubisz lub udostępnisz [fb_button]

 

Dołącz do mnie na Instagramie i Facebooku – codzienna dawka pozytywnych emocji gwarantowana, także na Instastory.

 

5 komentarzy
Zostaw komentarz:

dwa × cztery =

  • 07.06.2020

    Bardzo dobry artykuł , dzięki!

  • Agnieszka łuczak
    Odpowiedz
    05.12.2017

    Ja trafiłam na wspaniałą położną panią Iwonkę, była u Nas 5 razy za każdym razem profesjonalnie zbadała Malutką, mnie, zadawała wiele pytań zapisywała i zostawiała wiele informacji i ulotek naprawdę pomocnych, bo człowiek w tych pierwszych dniach jest w jakimś innym świecie 🙂 wiecie o czym mówię. Uważam, że pomoc takiej osoby jest nieoceniona.

    • 12.05.2020

      Ja niestety miałam pecha do położnej. Wszyscy zachwycali się tą położną która była na nasz rejon (jak to mi wtedy mówili) . wyszłam ze szpitala w piątek. Mąż od razu dzwonił do położnej umówić wizyte. Jak sie okazało pani położna od poniedziałku zaczynała urlop. Ok… Ja rozumiem że każdy ma prawo do odpoczynku. Nie miała bym jej za złe że poszła na ten urlop, ale wzamian powinna zapewnić jakoeś zastępsto. Przyszła dopiero po 2 tyg. W międzyczasie ja już odchosziłam pd zmysłów. Pokarmu miałam baardzo mało. Nie wiedziałam czy poprawnie przystawiam córke. Potrzebwalośmy też aby ktoś nam wyjaśnił podstawowe rzeczy bo to było nasze pierwsze dziecko. Dobrze że w rodzinie były dwie młode mamy to mniej więcej na tyle na ile potrafiły to nam pomogły. Po 2 tyg przyszła położna. Zrobiła przy nim wszystko co powinna. Ja wypełniłam miltum papierków. Zadałam jej kilka pytań które jeszcze mnie dręczyły i poszła mówiąc że przyjdzie za tydzień. Nie pokazała się już więcej, a ja nie zamierzałam po nią dzwonić. Jak sie potem dowiedziałam ta położna powinna była mnie równierz zbadać. A tu nic. Teraz napewno wezme inną położną. Chociaż nadal co słysze wszyscy zachwalają tą położną. No jak widać chyba tylko ja miałam takiego pecha

  • Anna Szymik
    Odpowiedz
    30.11.2017

    Ja niestety także źle trafiłam… ponieważ mieliśmy problemy z karmieniem to we wtorek była u nas CDL oczywiście prywatnie za opłatą. A w środę mieliśmy umówioną wizytę położnej środowiskowej. Przyszła, gdy ja byłam na spacerze sama (bo ze względu na duży stres spowodowany karmieniem, CDL zaleciła taką aktywność i czas tylko dla mnie). Położną przyjął mąż. Gdy zobaczyła wpis CDL w książeczce zdrowia była oburzona. Zapisała w swoim kajecie jakieś informacje i zaczęła oglądać Maluszka. W między czasie ja wróciłam. Zwróciła mi uwagę na pępuszek z wiekim fochem. Po czym właściwie wyszła. Nie wpisała wizyty w książeczce zdrowia. Nie zapytała jak się czuję, czy mamy jakieś pytania, nie zapytała po co właściwie była CDL i jak nam idzie z karmieniem…
    wiem jednak, że niektórzy mają większe szczęście. Moja koleżanka trafiła na świetna kobietę, która pisała smsy i pytała o maluszka (mieli problemy z odparzeniami).

    Od lat nie korzystam z publicznej służby zdrowia i ta sytuacja niestety tylko mnie utwierdziła w przekonaniu, że lepiej zapłacić i dostać fachową pomoc, niż liczyć na łaskę:(

  • Magda Pawlikowska
    Odpowiedz
    29.11.2017

    Ja trafiłam źle o ile mogę tak powiedzieć – położna przy zapisywaniu przez telefon spytała czy musi przyjść, a jako że myślałam że pyta czy ma przyjść dziś powiedziałam, że nie, że póki co wszystko jest ok. I aktualnie synek ma 14 tygodni a położnej nie widziałam na oczy. Dobrze, że mam znajomą położną tyle, że w innym mieście i w razie pytań zawsze mogę do niej zadzwonić i oczywiście cudowny pediatra 🙂