Pierwszy miesiąc ciąży | Ciąża miesiąc po miesiącu

ciąża miesiąc po miesiącu

Pierwszy miesiąc ciąży. U jednych mija całkowicie niepostrzeżenie, u innych ciągnie się w nieskończoność, przedłużając się w wiele miesięcy, a nawet lat. Czasami jest wynikiem całkowitej spontaniczności, lub wręcz przeciwnie, intensywnego, zaplanowanego starania. Jak było u nas? Zapraszam Cię na cykl postów “ciąża miesiąc po miesiącu”.

 

Ile trwa pierwszy miesiąc ciąży?

Przyjęło się, że pierwszy miesiąc ciąży liczony jest od daty ostatniej miesiączki i trwa 28 dni czyli równe cztery tygodnie. Gdy nasza ciąża ma miesiąc, nasz Maluszek tak na prawdę ma dopiero kilka lub kilkanaście dni – liczonych od zapłodnienia.

 

Cała ciąża trwa 40 tygodni, a więc już na oko widać, że ciąża liczona od pierwszego dnia ostatniej miesiączki trwa bliżej 10 niż 9 miesięcy, co było dla mnie niemiłą niespodzianką gdy siedząc jak na szpilkach odliczałam dni do jej szczęśliwego zakończenia.

 

 

Kiedy najlepiej wykonać test ciążowy?

Standardowo wykonanie testu ciążowego zaleca się dopiero w dniu spodziewanej miesiączki. Trzymając się tego terminu, jeśli masz przynajmniej 28 dniowe cykle to o tym, że jesteś w ciąży, dowiesz się w pierwszych dniach, ale już drugiego miesiąca ciąży.

 

W praktyce pozytywny test ciążowy możemy zobaczyć zarówno na kilka dni przed terminem spodziewanej miesiączki jak i dopiero kilka dni po. Dlaczego?

 

Wszystko zależy od tego, w którym dniu cyklu miałyśmy owulację, jak szybko doszło do zapłodnienia i implantacji zarodka w ścianie macicy. Zarówno domowy (z moczu) jak i laboratoryjny (z krwi) test ciążowy wykrywa obecność w organizmie HCG – ludzkiej gonadotropiny kosmówkowej, hormonu wytwarzanego dopiero w ciągu 24 godzin od zagnieżdżenia się zarodka w ścianie macicy. Aby do tego doszło, po pierwsze musi dojść do owulacji, która powinna pojawić się na minimum 12 dni przed dniem spodziewanej miesiączki, ale i z tym bywa różnie. Stres czy podróż jest w stanie zaburzyć nawet najbardziej regularny cykl. Do zapłodnienia komórki jajowej może dojść jedynie w przeciągu 12-24 godzin od owulacji, po tym czasie niezapłodniona komórka jajowa obumiera. Zapłodniona komórka jajowa musi jeszcze przebyć drogę do macicy i tam się zagnieździć, co trwa zwykle od 5 do 10, a niektóre źródła podają, że nawet do 12 dni.

 

Tak więc w praktyce na pozytywny test ciążowy możesz liczyć zarówno na kilka dni przed jak i dopiero kilka dni po terminie spodziewanej miesiączki, wszystko zależy od dnia, w którym doszło u Ciebie do owulacji i implantacji. Jeśli jesteś w ciąży, to im później wykonasz test ciążowy, tym większa szansa na to, że już będzie to wynik pozytywny.

 

W związku z tym, że poziom hormonu HCG w początkowym okresie podwaja się co dwa-trzy dni, pierwsza kreseczka testowa, która pojawia się na teście wykonanym  w okolicy spodziewanej miesiączki może być bardzo blada, ale nie przeszkadza to w interpretacji wyniku testu ciążowego jako pozytywnego. Powtórzony test tej samej marki już na drugi dzień najprawdopodobniej da już widocznie ciemniejszą drugą kreseczkę.

 

 

Jaki domowy test ciążowy wybrać?

Wśród domowych testów ciążowych wyróżniamy paskowe, płytkowe i strumieniowe.

 

Osobiście nigdy nie korzystałam z paskowych testów ciążowych, a to z bardzo prostego powodu – chciałam mieć ładną pamiątkę, dlatego też wybierałam te płytkowe i strumieniowe, które są dużo bardziej solidne i pewnie lepiej przetrwają lata w “kuferku wspomnień”.

 

Domowe testy ciążowe mają różną czułość, podawaną przez producenta na opakowaniu. Najbardziej popularne to od 10 i od 25 mlU/ml. Moje doświadczenie pokazało jednak, że niejeden test ciążowy o niższej czułości bo 25 mlU/ml dał o wiele bardziej widoczną kreskę testową niż ten o wyższej czułości 10 mlU/ml wykonany nawet kolejnego dnia. Zaobserwowałam także, że płytkowe testy ciążowe różnych marek dawały zawsze bardziej intensywną drugą kreskę niż testy strumieniowe różnych marek bez względu na to jak zostały użyte (są dwie możliwości opisane w instrukcji).

 

Nowością na polskim rynku są także ciążowe testy cyfrowe, zwane także elektronicznymi, do tej pory widziałam je głównie na zagranicznych fotografiach.

 

Jak i kiedy wykonać test ciążowy z krwi?

Zasada co do wyliczania dnia wykonania testu ciążowego z krwi jest taka sama jak w przypadku domowego testu ciążowego, ale wynik jest jeszcze bardziej wiarygodny.

 

HCG czy Beta HCG?

 

Beta HCG to podjednostka HCG, a więc składowa jego część. Potocznie mówimy o wyniku HCG, natomiast w badaniu określamy wartość stężenia we krwi właśnie bHCG. Bez względu na to czy zlecisz badanie HCG czy Beta HCG, panie w okienku będą wiedziały jakie badanie wykonać.

 

Badanie poziomu Beta HCG możesz wykonać niemal w każdym laboratorium, nie potrzebujesz skierowania od lekarza, a za badanie zapłacisz około 25-45 złotych. Nie musisz być na czczo i badanie to możesz wykonać o każdej porze dnia. Na wynik będziesz czekała od kilku godzin do kilku dni – w dużych miastach i dużych laboratoriach na wynik zaledwie 2-3 godziny i będzie on dostępny on-line, co jest ogromnie wygodne i pozwala zachować prywatność i intymność chwili. Natomiast w wielu małych miastach i laboratoriach, gdzie zleceń na to badanie jest proporcjonalnie niewiele, to choć próbki krwi pobierane są od pacjentek codziennie, badanie wykonywane jest raz tylko 2-3 razy w tygodniu, a wyniki wydawane są zwykle na miejscu.

 

Pojedynczy podwyższony wynik poziomu Beta HCG świadczy o ciąży, ale nie mówi o tym, czy ciąża rozwija się prawidłowo. Aby to określić i uprawdopodobnić, należy wykonać ponowne oznaczenie stężenia Beta HCG we krwi 48-72 godzin później, a wynik powinien ogólnie mówiąc ulec podwojeniu. Jeśli wynik przyrósł znacznie więcej może to świadczyć o ciąży bliźniaczej. Zbyt wolny przyrost może świadczyć o ciąży pozamacicznej lub być pierwszym niepokojącym parametrem ciąży.

 

Przyrostu Beta HCG w czasie nie musisz określać sama, możesz skorzystać z gotowych kalkulatorów on-line. Tak przykładowo prezentowały się moje wyniki:

 

Beta HCG kalkulator

Choć test ciążowy z krwi jest bardziej wiarygodny, w naszej pierwszej ciąży podczas pierwszego dnia testów ujemnie wyszedł zarówno test płytkowy jak i laboratoryjny. Natomiast po dwóch dniach zarówno test płytkowy o czułości 25 mlU/ml jak i laboratoryjne badanie z krwi dały wynik pozytywny. Tak więc zgodnie z naszym doświadczeniem, oba rodzaje testów są równie skuteczne i równie szybko dają nam informację.

 

Jak dowiedziałam się i powiedziałam Mężowi o ciąży?

W pierwszej ciąży, w oczekiwaniu na pozytywny wynik, testy ciążowe wykonywałam sama. W tajemnicy też pojechałam na badanie krwi i przygotowałam Mężowi prawdziwą niespodziankę (myślę, że to materiał w sam raz na osobny post). Tym samym temat niespodzianek mamy już za sobą, więc za każdym kolejnym razem na radosną nowinę oczekiwaliśmy wspólnie wpatrując się w ten mały kawałek plastiku i odliczając czas do trzech minut.

 

Tym razem spodziewaliśmy się być w ciąży po raz czwarty, jak zawsze mieliśmy pod ręką sporo testów ciążowych najróżniejszych marek i wielkie nadzieje. Dzień wcześniej nastawiliśmy budzik na godzinę 5:00 – to o godzinę wcześniej niż powinniśmy wstać do pracy, aby na wypadek pozytywnego wyniku móc zostać w łóżku i rozkoszować się chwilą.

 

To był nasz drugi miesiąc starań, 27 dzień cyklu, imieniny Mikołaja, a więc oczywiście Mikołajki. Specjalnie wybraliśmy ten dzień na wykonanie testu, gdyż głęboko czuliśmy, że czeka na nas najlepszy prezent. Z samego rana zrobiliśmy pierwszy płytkowy test ciążowy i to wtedy właśnie o 5:05 zobaczyliśmy na teście bladziutką, drugą kreseczkę. To był cudowny moment, w którym dowiedzieliśmy się, że po raz piąty zostaliśmy rodzicami.

 

Po chwili powtórzyliśmy test i rozkoszowaliśmy się tym widokiem:

pozytywny test ciążowy płytkowy 27 dzień cyklu

 

A to nasze pierwsze zdjęcia, wykonane gdy już wiedziałam, że noszę w sobie Kolejne Życie.

ciąża miesiąc po miesiącu pierwszy miesiąc ciąży

Przyznaj, że Mikuś ma minę, jakby już czuł, że zaraz będzie musiał się dzielić prezentami z kimś jeszcze 😉

 

Objawy

Przez pierwsze dwa dni pierwszego miesiąca, w których wiedziałam już o ciąży, nie zdążyłam mieć żadnych dokuczliwych objawów, choć na moim dekolcie dało się już zauważyć powiększone naczynia krwionośne.

 

Opieka lekarska, badania

Z uwagi na to, że za nami są dwa poronienia, nasza ciąża już od momentu starań została objęta troskliwą opieką lekarską i odpowiednim wsparciem farmakologicznym dobranym na podstawie przebytej diagnostyki poronień oraz historii poprzednich ciąż.

 

Badania jakie wykonałam w pierwszym miesiącu ciąży, a dokładnie w 28 dniu cyklu to:

 

  • Beta HCG w celu potwierdzenia pozytywnego wyniku ciąży

 

Metryczka pierwszego miesiąca ciąży

 

Za co lubię pierwszy miesiąc ciąży

Za ogromną ekscytację z powodu Nowego Życia, spełnionego marzenia, rodzeństwa i przyjaciela dla Mikusia. Za ogrom cudownych planów na przyszłość, spełnienie w roli Mamy. A do tego zero dolegliwości ciążowych.

 

Za tajemnicę, o której wiem tylko ja i mój Mąż i emocje, które w nas buzują. Za to uczucie miłości do siebie, choć myśleliśmy, że już nie można kochać bardziej.

 

Za co nie lubię pierwszego miesiąca ciąży

Za tajemnicę… z jednej strony człowiek chciałby wykrzyczeć radosną nowinę całemu światu, wbić się do kasy pierwszeństwa w Ikei i wybrać na zakupy życia, ale rozsądek nakazuje choć chwilę się wstrzymać.

 

Za niepewność… Mamy w niebie Troje Dzieci. Nie ma dnia, abyśmy nie myśleli o tym, jaką ogromną stratą jest ich brak w naszym życiu. Każda ciąża to przeogromny dar nowego życia, to chwila, w której spływa na nas całe dobro i miłość tego świata. Dar tak delikatny i wrażliwy, że w jednej chwili potrafi zmienić się w niewyobrażalną i niekończącą się pustkę. Po jej doświadczeniu już dokładnie wiemy czego się bać.

 

Moja waga

Moja wyjściowa waga na koniec 1 pierwszego miesiąca ciąży to 62,2 kg przy wzroście 162 cm.

 

Zachcianki

Jeszcze nic.

 

Odpychanki

Jeszcze nic.

 

Sen

Bez zmian. Za mało 😉

 

Ulubione kosmetyki

To dopiero przede mną.

 

Ruchy dziecka

Oczywiście jeszcze nie.

 

Nastrój

Cudowny! Radość przepełnia każdy kawałek mojego ciała i każdą moją myśl.

 

Ubrania ciążowe

Dopiero przyjdzie na nie czas. Jeśli już teraz ciekawi Cię moda ciążowa zapraszam do mojego posta o tym jak zbudować kapsułkową garderobę ciążową.

 

Zakupy dla Dziecka

Obyło się bez szaleństw i zakupów. Choć pamiętam, że Tego Dnia kupowałam w markecie upominki dla osób z naszej firmy i ozdoby choinkowe. Dział dla dzieci ominęłam jednak szerokim łukiem.

 

Zakupy dla mnie

Na spokojnie, tu również nic.

 

A jaka jest Wasza historia?

Jeśli post Ci się spodobał, kliknij “Lubię to” lub “Udostępnij” i podziel się nim z innymi:

  • Bardzo dziękujemy 🙂

  • KaroDeco

    Mina Mikusia rządzi 😀

    • Prawda? Do dziś jak go pytam czy odda Dzidzi wszystkie swoje zabawki to mówi, że tak! I łóżeczko też! Ciekawe jak będzie nie liczę na zbyt wiele 😉 a u Was były problemy z zazdrością?

      • KaroDeco

        Słodki jest 😀
        U nas generalnie bez zazdrości, w ciąży i po porodzie dzielenia dużo, ale teraz to już ‘walka’ 😀 Czasem oszaleć można od krzyków, płaczu, pisków, a czasem się śmiejemy już z tego. Po jakimś czasie znów miłość wielka, całuski, przytulaski, żeby ponownie za jakiś czas powrócić “na ring” 😉 hihi

        • Mam starszą Siostrę, kochani lepiej się przyzwyczajcie, nam przeszło dopiero jakieś 10-15 lat później 😉

  • Anna Szymska

    Powodzenia, myślę że wiem7 co czułaś w pierwszym i kolejnych miesiącach. Ten Strach.. . Też mam synka w niebie i w kolejnej ciąży, Po długich staraniach, cały czas się bałam, ze znowu coś będzie nie tak. Ale na szczęście wszystko dobrze się skończyło, czego i Wam życzę, i mam przy sobie już 8-miesięczna córeczkę

    • Dziękuję Aniu. Bardzo mi przykro, że i Was los nie oszczędził, cieszę się ogromnie, że mieliście nadzieję, siłę i macie swój Mały Skarb tu ze sobą. U nas ciągle badania, wyniki, leki, nowe leki, nowe dawki, walka trwa cały czas, ale nie przestaję wierzyć i odliczać. Już tak wiele za nami, już tak niewiele pozostało aby być razem szczęśliwie po tej stronie brzuszka…

  • Moj mąż nigdy nie wyrażał chęci posiadania dzieci. Gdy podjęłam rozmowę po prostu się zgodził.. A gdy dowiedział się że się udało i to za pierwszym razem nie pamiętam by był podekscytowany. Raczej przerażony.
    Jak zaszła w drugą ciążę czułam się jakbym zrobiła coś złego i nie wiedziałam jak mam mu o tym powiedzieć. Czesto wyrazal ze nie cce miec wiecej dzieci, ale po wielu namowach ulegl mi Aż w końcu nie wiem jak, sam się domyślil 🙂 i padło stwierdzenie ” co ja narobilem” heh
    Zazdroszczę wam wspólnego upajania się ta chwila 🙂

    • Ale fajnie mąż się podsumował – sama prawda. Każdy z nas ma inną historię, inny bagaż doświadczeń, więc inaczej reaguje na wiadomość o zostaniu rodzicem. Często ekscytacja blokowana jest przez lęk, a ten z kolei wynika z wysoko stawianej sobie poprzeczki. Najważniejsze jest i tak później prawdziwe życie codzienne 🙂

  • Dziękuję za Twoje słowa. Nawet nie wiesz, jak ogromnie mi przykro. Nadzieję musimy mieć, ona napędza nas do działania, szukania odpowiednich rozwiązań, pomocy. Mi wszyscy mówili zwolnij, odpuść, poczekaj, spróbuj za rok, może problem sam się rozwiąże. Gdybym nie miała nadziei, nie miałabym siły postawić na swoim, nie znalazłabym pewnie odpowiedniej pomocy i pewnie do dziś nie byłabym szczęśliwą Mamą. Kochani, Wam również życzę szczęścia <3

  • Hehe dlatego do przodu są te kobiety, które mierzą temperaturę – niemal od razu będą wiedział, że ktoś się zjawił. 😉

    • To prawda. Ja dzięki pomiarom już przed ciąża wiedziałam o tym, że mam niedomogę lutealną, badania tylko to potwierdziły.