Jak wygrałam walkę z niedoskonałościami? Poznaj mój sposób na ładną cerę

clarisonic mia 2 recenzja opinie

Po 20 latach nierównej walki z niedoskonałościami dziś nie wstydzę się pokazać bez makijażu. Jak to osiągnęłam?

Co to jest Clarisonic Mia 2?

clarisonic mia 2

clarisonic mia 2 recenzja

Clarisonic to marka produkująca szczoteczki do twarzy (i ciała), które wykorzystują technikę sonicznego mikromasażu, są więc delikatne i idealne do codziennego oczyszczania skóry.

Te szczoteczki wykonują niezłą robotę – wykonują 300 mikroruchów na sekundę!!!

Szczoteczka była moim prezentem wielkanocnym od Wojtka. Używam jej więc już ponad 9 miesięcy.

Dlaczego dopiero teraz zdecydowałam się na recenzję?

1. Za wcześnie

To była miłość od pierwszego wejrzenia. Od pierwszego użycia ją pokochałam. Z dnia na dzień obserwowałam ogromną poprawę mojej cery. Była tak widoczna, że obawiałam się efektu placebo lub totalnego braku obiektywizmu, dlatego przez pierwsze tygodnie powstrzymywałam się, aby o niej nie napisać.

2. Nie doceniasz tego, co masz, dopóki tego nie stracisz

Przez prawie rok zdążyłam przywyknąć do wszystkiego dobrego, co dawała mi ta szczoteczka. O dawnych czasach przypominały mi czasami zdjęcia sprzed roku czy pięciu, na które się natykałam, i to, co rzucało mi się na nich w oczy, to cera często pełna niedoskonałości, z którymi przez lata walczyłam.

Gdy pewnego grudniowego dnia moja szczoteczka odmówiła ładowania, zareklamowałam ją i otrzymałam zupełnie nowy produkt. Niestety procedura ta zajęła ponad 2 tygodnie i dopiero wtedy uświadomiłam sobie, jak bardzo mi jej brakuje i jak dużo korzyści mi dawała. Zdałam sobie sprawę, że moja cera dalej jest mocno problematyczna, ale dzięki codziennej, nowej pielęgnacji prawie o tym zapomniałam.

Za co kocham moją szczoteczkę Clarisonic Mia 2?

1. Moją cerę

Okazało się, że dla mojej cery mieszanej ze skłonnością do niedoskonałości, po których zostają pamiątki w postaci przebarwień, jest idealna. Widzę, że moja skóra potrzebuje dokładnie takiej pielęgnacji i bardzo dokładnego, codziennego oczyszczenia i masażu, wtedy się nie buntuje i odpłaca wyrównanym, spokojnym kolorytem. Moja cera wygląda dziś dobrze, jak nigdy wcześniej. Nie oznacza to jednak, że jest idealna. Po 20 latach walki z niedoskonałościami, a przez wiele lat także z trądzikiem, moja cera pewnie już nigdy nie będzie idealna, ale jej stan dzisiaj zadowala mnie w 90%. Od kilku miesięcy bez skrępowania zmywam makijaż i pokazuję się tak innym domownikom, wiedząc, że uwagi od tego, co mówię, nie odwracają niedoskonałości. Czuję się dobrze w swojej skórze.

2. Przyjemność, jaką mi daje

Ten masaż po pierwsze jest przyjemny, po drugie odprężający, po trzecie… no, uwielbiam go! Ta szczoteczka jest wodoodporna i zawsze korzystam z niej wieczorem pod prysznicem.

3. Łatwość użycia, ładowania

clarisonic mia 2 opinie

Żadnych wymiennych akumulatorków, gniazd, których nie wolno moczyć. Przykładam magnetyczną ładowarkę i zostawiam na całą noc. Rano szczoteczka jest gotowa do użycia przez wiele kolejnych dni.

Czy Clarisonic to szczoteczka dla każdego?

Nie wiem. Wiem jedno, żałuję, że tak późno spróbowałam takiej pielęgnacji, więc jeśli podobnie jak ja borykasz się z niedoskonałościami, z trądzikiem, z bolącymi zmianami, warto spróbować tego rozwiązania. Od kiedy jej używam, zrezygnowałam z większości produktów do pielęgnacji cery, których wcześniej używałam.

Ile kosztuje?

clarisonic mia 2 zestaw

Szczoteczka dostępna jest w regularnej cenie 649 zł, ale bardzo łatwo możesz ją kupić za 519 zł tutaj >> klik. Sklep robi regularne przeceny dla posiadaczy karty stałego Klienta, gdy na cały asortyment sklepu udzielany jest rabat 20% – właśnie w te dni robię tam zakupy.

Nie ma co ukrywać – szczoteczka nie jest tania i według mnie to jedyna jej wada. Wybaczyłam jej nawet awarię, gdyż zrobiła dla mnie tyle dobrego, że traktuję to jako sprzeczkę kochanków, po której jest jeszcze fajniej. Duży plus dla producenta za bezproblemową wymianę sprzętu na nowy – otrzymałam nową nie tylko szczoteczkę, ale cały zestaw, który widzicie na zdjęciach.

Szczoteczkę dostałam w kolorze białym i to był chyba najlepszy wybór jak na mój gust, ale Ty możesz ją kupić w jednym z kilku ślicznych, pastelowych kolorów.

Uwaga na podróbki!

clarisonic mia 2 numer seryjny oryginalna

Gdy koleżanka poleciłam mi szczoteczkę Clarisonic, przytłoczona jej ceną w Sephorze oczywiście zaczęłam przeszukiwać internet w poszukiwaniu tańszych sklepów, które bez problemu znalazłam. Dobrze, że powiedziałam jej o tym, gdyż opowiedziała mi wtedy historię, jak sama chciała zaoszczędzić na zakupie szczoteczki i skorzystała z popularnej strony z kuponami rabatowymi. Niestety, zamiast oryginalnego produktu otrzymała… świetną podróbkę. Sporo czasu i nerwów zajęło jej dochodzenie swoich praw i odzyskanie swoich pieniędzy za to oszustwo. Dlatego nie odważyłam się kupić szczoteczki nigdzie indziej niż w Sephorze. Dzięki, Asiu!

Czy warto przepłacać?

Na rynku dostępnych jest wiele szczoteczek do twarzy, większość z nich będzie osiągalna w znacznie niższej cenie.

Moją głęboką więź ze szczoteczką do twarzy odczuwałam chyba od zawsze. Już w podstawówce wpadłam na to, aby do pielęgnacji twarzy używać szczoteczki… do zębów (sic!) z najmiększym włosiem dostępnym w drogerii. Później piałam z zachwytu na widok manualnej szczoteczki do twarzy na drogeryjnym regale. Niestety za żadną z nich nie szły pożądane efekty. Próbowałam także cudów z marketów i tych z Allegro, które prędzej czy później lądowały w koszu, a ja oprócz niedoskonałości miałam podrażnioną cerę. Dlatego uważam, że jeśli od wielu lat cierpisz na problemy z cerą, warto.

A jaką Ty masz cerę? Idealną? Czy podobnie jak ja wiecznie problematyczną?

Czy jesteś zadowolona ze swojej pielęgnacji, czy poszukujesz zmiany?

PS Jeśli podoba Ci się u nas – bądź na bieżąco i koniecznie zaobserwuj nas na Facebook’u oraz Instagramie.

18 komentarzy
Zostaw komentarz:

  • Daria Romańska
    Odpowiedz
    7 marca 2017

    Cześć,

    Czy któraś z Was używała marketowej szczoteczki? Jakie są Wasze opinie?

  • Pamela Gawronska
    Odpowiedz
    13 listopada 2016

    Zapewnie super masuje twarz niestety nie dla mnie 🙁 Sucha skóra ogranicza możliwości i nie mogę sobie pozwolić na takie coś;)

  • 6 marca 2016

    Czy usuwa martwy naskórek i zaskorniki ciemne?

    • 7 marca 2016

      naskórek na pewno minimalnie codziennie ściera, choć ja raz na jakiś czas lubię użyć peelingu. Ogólnie cera z dnia na dzień jest coraz lepiej oczyszczona, ale czy u konkretnej osoby usunie konkretne zanieczyszczenia to nie potrafię powiedzieć.

  • 12 lutego 2016

    Oj chciałabym taką szczoteczkę. Mam straszny problem ze skórą, grudki i zaskórniki… niestety cena mnie odstrasza :/

    • 12 lutego 2016

      Mnie też cena długo i skutecznie trzymała z dala od szczoteczki, ale od kiedy jej używam liczba kosmetyków pielęgnacyjnych, których używam na co dzień ogranicza się do żelu do mycia, płynu micelarnego do demakijażu oczu i kremu od czasu do czasu, „zerwałam” ze wszystkimi specyfikami na niedoskonałości, które przesuszały skórę, więc i z maseczkami nawilżającymi, od których często mnie wysypywało i w długim czasie widzę, że w końcu zaczynam oszczędzać. A poza tym zyskałam dużo pewności siebie, a to jest bezcenne 🙂

  • 24 stycznia 2016

    W okresie ciązy jestem swoją cerą zachwycona:-) po pierwszym porodzie jej stan jednak się pogorszył, ciekawa jestem jak będzie teraz – wówczas myślę, że poważne zastanowienie się nad tą szczoteczką będzie na czasie…:-)

    • 24 stycznia 2016

      Czyli mamy dokładnie na przekór – ja w ciąży miałam bardzo duże problemy, szczególnie w drugim trymestrze, cera i skóra bardzo problematyczne, po ciąży wszystko wróciło do normy, czyli cera dalej wymagała pomocy, ale właśnie szczoteczka sprawdziła się w tym temacie świetnie. Nie jest idealna bo jak piszę, od ponad 30 lat jest problematyczna, ale poprawa jest ogromna.

  • Karmelowa
    Odpowiedz
    12 stycznia 2016

    U mnie od 3 lat sprawdza się zmiana jedzenia na większości biologiczne – czyli to co wyrosło z natury. Soki z sokowirówki warzywne i wielowarzywne zupy, rosoły z wołowiny bez innych wędlin chemicznych, jogurty naturalne bez cukru i plus kiełki lucerny oraz tran i piękną cerę mam 🙂 Bez konieczności nakładania podkładów i kremów kryjących i używania „szczoteczek”, które stosowałam ale jedynie działały powierzchniowo. Zdrowie jest z wewnątrz drogie Panie 🙂

    • 13 stycznia 2016

      Ja również bardzo dbam o dietę oraz odpowiednią suplementację, ale niestety widać, że w moim wypadku to nie wystarcza, są inne czynniki, które na to wpływają. Cieszę się, że u Ciebie się udało 🙂

  • 12 stycznia 2016

    Uwielbiam swoją Mię 🙂 Przebarwień niestety nie usuwa ale wygładza skórę na twarzy niesamowicie!

    • 13 stycznia 2016

      U mnie drobne przebarwienia po regularnym stosowaniu na pewno są mniej widoczne, ale najbardziej cieszy mnie całkowita poprawa kondycji 🙂

  • 9 stycznia 2016

    Kochana, odczuwam silną więź z Tobą w tym temacie! Pryszcze, przebarwienia, bolące miejsca… wielu rzeczy już próbowałam, ale, że widzę, że jest u nas podobnie to zaczynam zbierać na szczoteczkę. Super, że jest wodoodporna, wiem, że będę jej używać!
    Czy u Ciebie ktoś stwierdził bakterie acne?

    • 9 stycznia 2016

      Ja mam podobny problem. Śmieję się, że na starość zaczęłam dojrzewać. Teraz już nie karmię, więc mogę zadbać o swoją cerę min. stosując mocne kwasy i leki. Ale tak naprawdę sama nie wiem do jakiego specjalisty mam się udać, bo każdy ma inną strategię na pielęgnację mojej skóry
      Pierwszy raz słyszę o bakterii „acne”. Możesz napisać coś więcej.

  • Ewa Ciep
    Odpowiedz
    9 stycznia 2016

    Niestety mam wiecznie problematyczną cerę. Zupełnie nie radzę sobie z utrzymaniem jej w dobrej kondycji a próbowałam już chyba wszystkiego 🙁 Szczoteczka narazie nie na moją kieszeń ale mam nadzieję że kiedyś będzie mi dane ją wypróbować. Dziękuje za tą recenzję, dzięki Tobie widzę światełko w tunelu, że jeszcze kiedyś będę miała lepszą cerę 🙂 Pozdrawiam

    • 13 stycznia 2016

      Myślę, że każdy musi znaleźć swoją idealną pielęgnację… ja na przykład do dzisiaj nie znalazłam dobrego, nawet nie idealnego kremu i wciąż szukam… wierzę, że każda z nas w końcu znajdzie, byle przed 60tką 😉