Kartka z kalendarza aktywnej Mamy

dzień z życia konsultanta ślubnego i aktywnej mamy

Temat organizacji dnia aktywnej Mamy bardzo często przewija się w komentarzach na moim Blogu, Facebooku czy Instagramie. Dziś spisałam dla Was godzina po godzinie, a nawet kwadrans po kwadransie jak wygląda mój Dzień. Jesteście ciekawi, prawda?

5:45 dzwoni budzik

6:00 wciągam ciepłe kapcie, nakładam cieplutki szlafrok i udaję się do łazienki. Dzień zaczynam od ważenia się i wysłania wyników smsem do mojej Siostry – motywujemy się wzajemnie. Dalej myję włosy, nakładam na nie maskę i w czasie jej trzymania myję zęby, zakładam soczewki, przemywam twarz. Na koniec zmywam maskę z włosów.

6:15 zasiadam do malowania się, w tym czasie wstaje Wojtek i tak koło 6:30 przynosi mi ciepłą kawę i śniadanie – kocham Cię Mężu!

6:30 znów kierunek łazienka, suszenie i układanie włosów

6:45 kierunek sypialnia, ubieranie i szykowanie się do pracy, dojadanie śniadania, pakowanie laptopa, drugiego śniadania

6:55 przychodzi Niania

7:00 wyjazd do pracy

7:25 podrzucam Wojtka do pracy

7:30 parkuję pod moim biurem

7:35 jestem w biurze i zaczynam pracę

10:00 drugie śniadanie

12:30 kończę pracę, zbieram się do wyjścia do domu

12:35 wyjeżdżam do domu

13:00 jestem w domu

13:00-16:30 to czas tylko dla mnie i dla Mikołaja. Mikołaj jest już zawsze po drzemce i zazwyczaj po obiadku, a jeśli nie to obiadek jest już gotowy i czeka na podgrzanie. Mikołaj często potrafi tak zaangażować się w zabawę i zająć się sobą, że bez problemu udaje mi się wyciągnąć obiad z zamrażarki, wstawić ryż/kaszę, zrobić surówkę/sałatkę i szybki obiad gotowy. Często udaje mi się także wrzucić do sypialni czy pokoju Dziecka samojezdny odkurzacz i jeszcze posprzątać przy okazji 😉 chyba, że Miki ma gorszy dzień to towarzyszę mu na każdym kroku.

16:30-17:00 Wojtek wraca z pracy, wspólnie jemy obiad/podwieczorek, bawimy się, wygłupiamy

17:00-17:30 siadam do komputera, aby zobaczyć co wydarzyło się w ciągu drugiej części dnia, odpisuję na pilne maile i wiadomości, planuję zadania na wieczór

18:00 wracam do Mikołaja i Wojtka, staramy się bawić coraz ciszej i spokojniej, aby wyciszać Dziecko przed snem

18:30 gotujemy kaszkę z owocami na kolację, kąpiemy Maluszka, szykujemy mleczko (pomimo kolacji mleczko na noc musi być – rytuał) i kładziemy Mikusia spać

19:00 zwykle Mikołaj już śpi, a my ogarniamy dom (sprzątanie zabawek, ogarnianie kuchni, małe prace domowe)

19:30-20:00 siadamy z Wojtkiem do pracy przy jednym biurku, omawiamy biznesy i sprawy domowe, pracujemy, pomagamy sobie rozwiązywać problemy. Dużą część tego czasu poświęcam blogowi, piszę i planuję posty, odpowiadam na Wasze komentarze, maile. Pracujemy zwykle mniej więcej do godziny 23:00-24:00, jeśli skończymy wcześniej udajemy się do salonu i oglądamy jakiś serial lub parzymy sobie herbatę i rozmawiamy

24:00 staramy się być w łóżku, czytamy, rozmawiamy… o tej porze też zwykle budzi się Miki na nocne mleczko po raz pierwszy, drugi raz budzi się koło 4… zjada mleczko i od razu zasypia. Nie, nie da się oszukać wodą 😉

5:45 dzwoni budzik…

To co widzicie powyżej to PLAN, a dobry plan to taki, który łatwo ulega modyfikacjom. Najczęstsze zmiany jakie u nas zachodzą to:

  • rano razem z nami budzi się Mikołaj i wtedy dochodzi zmiana pieluszki, ubieranie. Angażujemy Go wtedy na zmianę w każdą czynność, na przykład zabieram go ze sobą do łazienki, Wojtek szykuje z Nim śniadanie i jak można się domyślić, wszystko potrafi się nieźle wydłużyć i o 7 biegamy po domu jak poparzeni
  • Wojtek po pracy zamiast do domu jedzie na spotkania
  • wieczorami to ja jadę na spotkania
  • jedziemy z Mikim po Wojtka do pracy i idziemy na spacer na nasz ukochany Bulwar
  • nie wstajemy punkt 6:00 tylko na przykład o 6:15 i… makijaż nie taki, włosy nie dosuszone, grzywka się źle układa, nie daj Bóg zapomnę spakować ładowarki do laptopa – raz mi się to już zdarzyło!

Zastanawiam się, czy tego właśnie spodziewaliście się po moim dniu? 😉

Subscribe
Powiadom o
guest
21 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments