Moda ciążowa w pracy

Zachodząc w ciążę, wiedziałam, że jeśli tylko mój stan zdrowia na to pozwoli, będę chciała i będę próbowała pracować. Choć w początkowym okresie ciąży staraliśmy się ją ukryć, kusiły mnie te wszystkie cudowne ubrania ciążowe, w których miałam ochotę spędzić kolejne miesiące. Pokażę Wam dziś moje sprawdzone sposoby na ciążowe stylizacje do pracy.

 

Gdy zachodziłam w ciążę, byłam pewna, że rynek ubrań ciążowych pęka w szwach, a ja będę mogła przebierać w ich ofercie na prawo i lewo. Niestety, mocno się tutaj pomyliłam, a odpowiedni dobór ciążowych ubrań do pracy stanowił dla mnie niemałe wyzwanie – szczególnie w trzecim trymestrze.

 

Tworząc każdą biznesową, ciążową stylizację przyświecała mi zasada – nie uciskać brzuszka.

Jakie ubrania zaprosiłam więc do swojej biznesowej szafy?

 

1. Eleganckie spodnie ciążowe

Tym sposobem moim pierwszym zakupem do ciążowej garderoby w wersji do pracy były eleganckie spodnie ciążowe. To spodnie, które mają za zadanie “rosnąć” z Tobą przez całą ciążę.  Pomimo tego, że swoje kupiłam już w 3 miesiącu ciąży, swoje zadanie spełniły – mieszczę się w nie aż do dzisiaj. Niestety musiały być źle uszyte, gdyż już pierwszego dnia się popruły – a spróbujcie zareklamować jedyne spodnie, które nadają się do pracy. O wiele szybciej pomogła mi tu krawcowa niż procedura reklamacyjna.

 

Przy wyborze eleganckich spodni do pracy zwróć więc uwagę na to:

  • jak bardzo są rozciągliwe – dzięki temu jest szansa, że starczą Wam na całą ciążę, ale minus jest taki, że będą się też pewnie mocniej wypychać, na przykład na kolanach; ja swoje musiałam prać praktycznie co 1-2 założenia,
  • czy mają elastyczny pas na brzuch w kolorze, który nie będzie się odznaczał pod eleganckimi bluzkami i koszulami: w jeansach zupełnie mi nie przeszkadza, że pas, który naciąga się na brzuszek, jest granatowy, natomiast spodnie do pracy wybrałam z szarym pasem, który nie przebija spod cieniutkich, eleganckich górnych elementów garderoby,
  • czy mają uniwersalny kolor: taki, który będzie pasował do maksymalnej liczby okazji w Waszej pracy, a także do jak największej liczby ubrań, które już macie.

 

2. Bluzki i koszule

Przez pierwszą połowę ciąży spokojnie udawało mi się zakładać do ciążowych spodni zwykłe bluzki, ale w trzecim trymestrze albo zwyczajnie przestałam się w nie mieścić, albo stawały się za krótkie, eksponując właśnie ten elastyczny pas w spodniach, który powinien być przykryty. Tutaj z pomocą przyszły mi luźniejsze bluzki z gumką w dolnej części lub już typowe bluzki ciążowe – aby przedłużyć ich zastosowanie, starałam się wybierać te z funkcją do karmienia.

 

3. Spódnice

Nie zdecydowałam się na zakup ani jednej spódnicy ciążowej – bez problemu dawały tutaj radę ołówkowe spódnice z wysokim stanem uszyte z dzianiny.

 

4.  Sukienki

W biznesie obowiązują 3 dozwolone długości spódnicy: przed kolano (nie za pupę), w kolano i za kolano (nie do połowy łydek czy do kostek). Swoje sukienki ciążowe starałam się dobierać także zgodnie z tym kluczem. Zależało mi na tym, aby nie eksponowały dodatkowo brzuszka – idealnie sprawdziły mi się tu sukienki z jaśniejszą górą i ciemniejszym dołem oraz te o ołówkowym kroju części spódnicowej – dzięki temu brzuszek nie był na pierwszym planie, no chyba że stanęłam bokiem…

 

…lub byłam w 8 miesiącu – tutaj brzuszek po prostu był już na pierwszym planie i już.

 

 

5. Buty

Pomimo ciąży trzymam się zasad niechodzenia do pracy z gołymi nogami i noszenia zakrytych butów, natomiast w ogromnej większości całkowicie zrezygnowałam z butów na obcasie – przez całą ciążę założyłam je dosłownie może z 10 razy, zwykle przy okazji Kursów na Konsultanta Ślubnego, gdzie dosłownie przed wejściem na salę konferencyjną płaskie buty zamieniałam na te na obcasach – najniższych, jakie udało mi się kupić. W mojej garderobie zamieszkały natomiast eleganckie baletki, które pomimo braku obcasów pozwoliły mi czuć się elegancko i na swoim miejscu.

 

W pracy w ciąży przydały mi się więc specjalne rajstopy ciążowe (uwaga, posiadają jeden lub dwa okropne, bardzo odznaczające się szwy idące przez środek lub po bokach brzucha) lub… pończochy samonośne (to alternatywne rozwiązanie, jeśli te szwy będą Was bardzo drażnić – a pod ołówkowymi spódnicami będą).

 

6. Płaszcz

Nie zdecydowałam się na zakup płaszcza typowo ciążowego – prawdopodobnie głównie dlatego, że ładnego nie znalazłam. W pierwszych miesiącach ciąży – zimą, pozwalałam sobie na ciepłą kurtkę puchową w karmelowym kolorze, a wiosną wskoczyłam w zwykły płaszcz, którego po prostu nie zapinałam, a na wypadek chłodu okrywałam się dodatkowo szalem.

 

7. Dodatki

W tym temacie nic się u mnie w czasie ciąży nie zmieniło, wciąż stawiam na drobne, delikatne rozwiązania, klasyczne kolory i kształty. Jeśli chodzi o biżuterię w pracy, jestem zwolennikiem teorii: im delikatniej, tym lepiej.

 

Zaczęłam 9 miesiąc ciąży i tak sobie myślę, że strój do pracy w ciąży to jednak był pikuś, wyzwaniem będzie odpowiednio ubrać się po ciąży 😉

 

Jeśli Ci się podobało, będzie mi bardzo miło, jeśli polubisz lub udostępnisz:

  • Justyna Ciurko

    Ma Pani piękne oczy i przecudowny brzuszek. Mój 9 miesiąc przypadł na grudzień i o dziwo, zmieściłam się w swoją kurtkę zimową, w której chodziłam w poprzednim sezonie 🙂