Blog dziecko

Myślisz, że blog i dziecko nie idą razem w parze? Nic bardziej mylnego! Mój blog to w dużej mierze teksty traktujące o macierzyństwie i o dzieciach. Najlepsze zabawki, testy wózków, gadżetów, praktyczne porady  i wiele więcej!

Skąd się biorą matki terrorystki?

matka terrorystka blog parentingowy

Matki Terrorystki szczególnie łatwo zidentyfikować w Internecie. Anonimowość lub nie mówienie czegoś patrząc drugiemu człowiekowi w oczy sprzyja takim zjawiskom. Ale założę się, że nie brakuje ich także blisko Ciebie, tylko tego typu terroryzm uwielbia kryć się pod płaszczykiem dobrej rady…

 

Osobiście wierzę w naturalne dobro innych ludzi, więc jeśli zachowują się nieodpowiednio, staram się szukać przyczyny takich zachowań.

 

Spędzając sporo czasu w Internecie, który jest kopalnią zdarzeń socjologicznych, a także wśród innych Matek w realu zaczęłam się głębiej zastanawiać – skąd w nas Matkach tyle jadu? Temat tak mnie frapował, że musiałam sobie do niego dorobić teorię.

Metamorfoza pokoju dziecięcego

pokój dziecięcy chmurki

Gdy półtorej roku temu projektowałam pokoik dla Mikołaja, robiłam to głównie dla siebie. To mi miało być wygodnie, to ja miałam mieć wszystko pod ręką oraz idealnie zorganizowane. Teraz, gdy Miki skończył rok pokoik zaczął pełnić nowe funkcje, z pokoju karmień i pielęgnacji stał się pokojem zabaw i odkrywania świata, a miejsca do zabawy i przechowywania skarbów zaczęło coraz bardziej brakować. Wtedy ja zaczęłam coraz więcej przebąkiwać o nowej aranżacji…

Skrzynia na zabawki – DIY czyli zrób to sam

pokój dziecięcy skrzynka

U nas właśnie trwają zapowiadane zmiany. W tym poście podzieliłam się z Wami pomysłami na gadżety do dziecięcego pokoju, a jednym z nich była skrzynia na zabawki. Okazało się, że nie należą one do najtańszych, dlatego postanowiłam pokazać Wam, że stylowy pokoik dla Dziecka wcale nie musi być drogi, a taką skrzynię można łatwo zrobić samemu.

Mikołajki to będzie też moje Święto! Zobacz co dla siebie wybrałam

pomysły na prezent na mikołajki

Byłam dziś w szoku, gdy w sklepie skończyły się torebki na prezenty z świątecznym motywem, przecież mamy dopiero koniec listopada!

Dopiero wtedy zdałam sobie sprawę, że dziwi mnie to, gdyż my dopiero pierwszy raz tak „na serio” przygotowujemy się do obchodzenia Mikołajek! Rok temu Miki miał 2 miesiące i nawet butów nie miał na prezenty, więc jak dostał na Mikołajki naciąganą żabę to był maks. W tym roku chcemy rozpocząć świętowanie naszego Mikołajkowego rytuału pierwszy raz w życiu z drugiej perspektywy – perspektywy Rodzica. I cieszy nas to niezmiernie!