Wakacje z dziećmi – Hotel Grand Lubicz Ustka #dzieciolubne

wakacje z dziećmi #dzieciolubne Grand Hotel Lubicz Ustka recenzja opinie

Zgodnie z naszym planem na 2018 rok wdrażania do naszego życia work-life balance, udało nam się wygospodarować kolejny wolny, przedłużony weekend, który postanowiliśmy spędzić rodzinnie i przetestować kolejny hotel. Polegając na Waszych poleceniach, ponownie obraliśmy nadmorski kierunek i wybraliśmy się do Ustki, gdzie przetestowaliśmy Hotel Grand Lubicz. Czy jest to miejsce #dzieciolubne?

 

Pierwsze wrażenie

Podjeżdżając pod hotel, każdy jego Gość poczuje się wyjątkowo – pod hotelem powitał nas boy hotelowy z wózkiem bagażowym, który zaopiekował się wszystkimi naszymi rzeczami i nie opuścił nas aż do momentu, w którym zawitaliśmy do naszego pokoju.

 

Pokoje

Ogromne. Sami zatrzymaliśmy się w pokoju rodzinnym typu Lux Family, który na moje oko miał przynajmniej jakieś 40 metrów! Aż boję się myśleć, jak duże muszą być w Grand Lubiczu apartamenty… 🙂 Czuliśmy się naprawdę komfortowo, a oprócz sporej ilości bagaży, mieliśmy ze sobą także wózek. Jeśli kolejny raz mielibyśmy zatrzymać się w standardowym pokoju, który również miałam przyjemność zobaczyć – z pewnością starczyłoby i w nim miejsca dla naszej czteroosobowej rodziny.

 

Na nasze Dzieci czekały osobne łóżka – dla Mikołaja rozkładana sofa, dla Maksia łóżeczko turystyczne, dla obojga małe i urocze białe szlafroczki. Byłam bardzo mile zaskoczona, że obsługa o tym pomyślała – Mikołaj mógł poczuć się jak prawdziwy hotelowy gość, chodząc w takim samym “dorosłym” szlafroku jak rodzice… 🙂

 

Pokój był absolutnie czyściutki, z dodatkowymi fotelami i kącikiem do pracy, maksymalnie komfortowy.

 

Sala restauracyjna i kuchnia

W Hotelu Grand Lubicz w Ustce są dwie niezależne restauracje.

 

Nasz pobyt obejmował noclegi i całodzienne wyżywienie: śniadanie, obiad i obiadokolację.

 

Śniadania i obiadokolacje były serwowane w formie szwedzkiego bufetu w restauracji “FALA” znajdującej się na pierwszym piętrze – zapewniała bardzo dużą różnorodność nie tylko dań, ale i kuchni. Stacja life cooking była wspaniałym uzupełnieniem śniadań bufetowych, a podczas obiadokolacji dodatkowym urozmaiceniem menu bufetowego, gdyż codziennie obowiązywał inny temat gotowania na żywo: kuchnia tajska czy włoska podpasywały nam idealnie.

 

W restauracji została wydzielona strefa dla dzieci, gdzie maluchy mogły zająć się rysowaniem i kolorowaniem, a niedaleko znajdujowało się przygotowane specjalnie dla nich menu dziecięce.

 

Obiady były natomiast serwowane w restauracji a’la carte “Chapeau bas”, która była podzielona na dwie strefy stolików: tę do zamówień z karty i tę dla osób z obiadami w pobycie, które – podobnie jak śniadania i obiadokolacje – były serwowane w formie bufetowej.

 

W każdej restauracji było bardzo smacznie i bardzo czysto, a także bardzo elegancko – bawełniane czy tekstylne obrusy w każdym z tych lokali czyniły ten czas jeszcze bardziej wyjątkowym. Wszędzie można było korzystać również z wysokich krzesełek dla dzieci – ich ilość była w zupełności wystarczająca, a na każdym zawsze wisiał czysty, jednorazowy śliniaczek.

 

 

Dieta

Z uwagi na to, że Mikołaj i ja byliśmy na diecie bezmlecznej, powinnam była zgłosić to, dokonując rezerwacji pobytu w hotelu, ale zupełnie o tym zapomniałam. Gdy podczas pierwszej obiadokolacji zwróciłam się do kelnera z prośbą o wytypowanie potraw, które nie zawierają mleka, od razy wyszedł do nas szef sali, który zadbał nie tylko o naszą bezmleczną obiadokolację, ale także o każdy jeden posiłek aż do końca naszego pobytu. Otrzymywaliśmy wybrane przez nas dania serwowane na talerzach prosto z kuchni, ugotowane specjalnie dla nas, zgodnie z naszymi preferencjami dietetycznymi. Do naszej dyspozycji były także mleka roślinne czy pieczywo ryżowe, oraz dania ze stacji life-cooking. Wszystkie dietetyczne dania były absolutnie przepyszne, w ilości dla nas nie do przejedzenia.

Panorama – Kawiarnia 360′

Jedynym w swoim rodzaju miejsce była także dwupoziomowa restauracja na ostatnim piętrze budynku, która na ostatniej kondygnacji… obracała się wraz ze stolikami wokół własnej osi!

 

Aqua Park

W Hotelu Grand Lubicz znajduje się Aqua Park – to kompleks basenowy, który łącznie ma aż 1143 metry kwadratowe! W nim znajdują się:

  • trzy baseny (w tym jeden solankowy, jedyny taki na Pomorzu)
  • brodzik dla Maluchów
  • trzy 12-osobowe wanny z hydromasażem
  • centrum Wellness z różnymi saunami

a do dyspozycji dzieci są także różne dmuchane zabawki.

 

Basen solankowy

Największe zdumienie jednak wywołał we mnie ten basen solankowy, który został wybudowany na pierwszym piętrze – przez cały wyjazd zastanawiałam się, jak to jest możliwe, że zbudowano tak duży basen, o takiej pojemności na piętrze budynku! Było to dla mnie duże zaskoczenie.

 

Pokój zabaw dla dzieci

To mój ulubiony pokój w całym hotelu. Wielki pokój pełen zabawek, z basenem z kulkami i ścianką wspinaczkową nad nim. Dodatkowo z przekąskami dla dzieci i stałym dostępem do wody i soków – to miejsce, w którym jednym okiem pilnujesz dzieci, a drugim możesz zaczytać się w lekturze czy po prostu porozmawiać z mężem, gdyż Dzieci są tu niemal bezobsługowe.

 

Pokój z konsolą do gier

W hotelu nie brakuje nawet x-boxa!

 

Wewnętrzny plac zabaw dla dzieci

Zwany także małpim gajem, czyli instalacje, zjeżdżalnie, przeszkody i basen z piłkami. Raj dla każdego Malucha.

 

Animacje

Gotowanie, zabawy w małych naukowców czy nauka tańca – atrakcjom dla dzieci nie ma tu końca, zajęcia są przewidziane dla Dzieci od lat 4 i zapewniają kompleksową opiekę nad dzieckiem – rodzice nie biorą w niczym udziału.

 

Grota solna

Bardzo spodobała nam się również grota solna. Początkowo sądziłam, że to nie dla nas – co będę robiła tam z Dziećmi, oprócz przeszkadzania innym? Okazało się jednak, że byłam w błędzie – nie tylko pani z obsługi przyniosła nam wiaderko, łopatkę i foremki do zabawy w soli, ale również została wydzielona specjalna godzina, w której do groty mogą wejść dzieci. Jest to doskonałe rozwiązanie, dzięki któremu mogliśmy wspólnie spędzać czas, nie przeszkadzając innym gościom hotelu.

 

Spa

Pierwszej nocy, karmiąc Maksia, zasnęłam z nim jakoś tak niefortunnie na własnej ręce, że obudziłam się z bólem w barku. Zostawiłam więc chłopców pod opieką Wojtka, a sama udałam się do hotelowej strefy SPA & Wellness. Tego mi było potrzeba… w SPA zostałam wypieszczona doskonałym masażem, a w strefie Medical Resort rozgrzano mi bolący bark zabiegiem fango – był to okład wykonany przy użyciu takiego wielkiego plastra, wykonanego z błota ze skał wulkanicznych, które uwolniły mnie od bólu i pozwoliły się odprężyć, dzięki czemu odzyskałam sprawność i siłę do dalszego ganiania z dziećmi i za dziećmi.

 

Siłownia

Jeśli uprawiacie zdrowy tryb życia i nie wyobrażacie sobie dnia bez ćwiczeń, w Hotelu znajduje się oczywiście również siłownia.

 

Dla dorosłych

Lobby bar czy klub nocny lub nocna odsłona Panoramy 360′ to atrakcje, z których mamy nadzieję skorzystać przy kolejnej okazji – hotel ten to idealne miejsce na wyjazd nie tylko z rodziną, ale i w większym gronie, na przykład z  przyjaciółmi.

 

A to dokładnie nasz pokój.

 

Plaża

Nie mogliśmy nie sprawdzić dojścia do plaży – o to pytaliście najczęściej. Było dla Was ważne, czy nie jest daleko i czy latem nie ma problemu, aby dojść i zejść na plażę z wózkiem. A więc odpowiadam: nie ma – plaża w Ustce w pobliżu hotelu jest zupełnie płaska, nie ma tu żadnego klifu i po prostu po 10-minutowym spacerze po chodniku wjedziecie wózkiem wprost na nią. Tak jak my.

 

Hotel

Nikt nie ma chyba wątpliwości, że Hotel Grand Lubicz to miejsce wybitnie #dzieciolubne – stworzone z myślą o dzieciach, dla dzieci i ich zwykle zmęczonych rodziców. To fantastyczna szansa na relaks dla całej rodziny. Hotel sam w sobie jest nie tylko wspaniale położony i urządzony to pomimo ogromu atrakcji liczne korytarze, schody, strefy kanap są atrakcjami same w sobie, na których można przeżyć niejedną dziecięcą przygodę. Jedyny aspekt, który w mojej ocenie można by poprawić to brak zabawek w restauracjach. Niestety Mikołaj nie jest wielkim fanem rysowania, więc kącik ze stolikami, kredkami i kolorowankami nie do końca do niego przemówił.

 

Bez wątpienia Hotel Grand Lubicz otrzymuje naszą rekomendację #dzieciolubne – z przyjemnością wrócimy tam o każdej porze roku i w każdą pogodę, gdyż to hotel na każdą okazję, z dziećmi, z przyjaciółmi czy tylko we dwoje.

 

Wszystkie zdjęcia powstały podczas naszego pobytu w Hotelu Grand Lubicz w Ustce

 

Chcesz być z nami na bieżąco?
Dołącz do nas na Facebooku i Instagramie.

  • Adrianna

    Pani Agnieszko, z innej beczki – skąd ta śliczna bluzka szaro białe paski z falbaną <3 ?

  • byliśmy w Grand Lubicz w styczniu 🙂 genialny hotel, w którym nie idzie się nudzić 🙂

  • Cześć,
    Hotel świetny, ale niestety ceny ma zaporowe.
    Za to Ustka jest rewelacyjnym miejscem. Polecam 🙂
    Pozdrawiam,
    Kasia

  • Agnieszka Szostak

    Witam. Czy wózek ze zdjęć to cybex priam lux?? Mogłabym prosić o ogólną opinię, waham sie pomiędzy cybexem a joolz day 2. Pozdrawiam Agnieszka

    • Tak, to Cybex Priam. Śmieję się, że dobrze, że nie testowałam go przed zakupem naszego Dubatti, bo to absolutnie najlepszy wózek w naszym rankingu i nie wiem, który bym drugi raz wybrała. Jakość świetna, gondola duża i idealnie osłonięta od wiatru. budka w gondoli i w spacerówce ogromna z licznymi funkcjami, siedzisko spacerówki rozkładane na płasko, koła z cudownymi łożyskami suną po każdej powierzchni, amortyzowane koła wybierają nierówności, a w dodatku jest w moim guście wizualnie. Jedyną wadę jaką mogłabym wskazać to słabo zabudowane siedzisko spacerówki, ale zimą miałam śpiworek, który tę wadę niweluje całkowicie 🙂 Joolz Day 2 jest bardzo funkcjonalny, ale musi się podobać. Ja po mojej pierwszej miłości Xplory stawiam teraz na klasykę 😉

      • Agnieszka Szostak

        Dziękuję bardzo. Ja osobiście byłam za cybexem, partnerowi bardziej podobał się joolz. W tym drugim wiem, że amortyzacja jest lepsza, ale jednak nie mogłam się przekonać do kubełkowej spacerówki. Myślę, że Pani opinia rozwiewa moje wszelkie dylematy :))