Wakacje z dziećmi – Primavera Jastrzębia Góra #dzieciolubne

Pierwszą rzeczą, którą zrobiłam, gdy przyszedł do mnie nowy kalendarz na 2018 rok, było zaplanowanie rodzinnych wyjazdów z rodziną w ciągu całego roku. Jak wiecie z naszego Instagramu, wróciłam już do pracy, a zachowanie work-life balance to mój absolutny cel na 2018 rok. Zapraszam Was więc na relację z naszych pierwszych wakacji, przy okazji których będziemy sprawdzać, czy miejsca, które odwiedzamy są #dzieciolubne i nadają się na wypoczynek z małymi i absorbującymi maluchami. Na pierwszy wyjazd wybraliśmy się już w styczniu do Hotel Primavera w Jastrzębiej Górze. Czy okazał się dobrym miejscem na pobyt z maluchami, a nam udało się choć trochę wypocząć, czy jednak wróciliśmy jeszcze bardziej zmęczeni, niż pojechaliśmy?

Ultralekka spacerówka do samolotu czyli… lecimy na wakacje!

Ultralekka spacerówka w podróż do samolotu na zakupy

Choć z naszego wózka Stokke Xplory jestem wciąż bardzo zadowolona, w chwili, gdy zaczęliśmy planować podróże z dzieckiem – czy to samochodem czy samolotem, wizualizując cały proces pakowania się w mojej głowie pojawiła się potrzeba podróżnej torby na nasz wózek lub wózka ultralekkiego, który po złożeniu zajmuje minimalną objętość, zapewniając dziecku w podróży i na wakacyjnych spacerach wygodę i drzemkę w potrzebie. Z tej okazji postanowiłam się podzielić z Wami moimi ulubionymi kandydatami na idealną ultralekką spacerówkę, która sprawdzi się w podróży samochodem, pociągiem czy samolotem, a także na co dzień na zakupach czy szybkich wypadach.

Weekend we Troje

Pisałam Wam już o naszych niedzielnych porannych rytuałach, a dziś pokażę Wam nasz sposób na udaną sobotę. O ile w niedzielę uwielbiamy się wylegiwać, a później oddajemy się domowym obowiązkom, sobotę mamy pod znakiem nic-nie-robienia. Postawiliśmy weekend na głowie, ale gdy po całym tygodniu nadchodzi sobota, jesteśmy tak spragnieni rodzinnego, aktywnego wypoczynku we Troje, że zwykle pakujemy wózek i torbę i jedziemy na wycieczkę.

Zakopane – targowisko pod Gubałówką

Oprócz Giewontu, Zakopane obowiązkowo kojarzy mi się z targowiskiem pod Gubałówką. Jako dziecko Zakopane odwiedzałam niemal co roku. Tata kupował mi tu kierpce, kożuszek czy kamizelkę, choć ja zawsze marzyłam o tych podhalańskich pieskach. To moja trzecia wycieczka do Zakopanego po “dwudziestce”, a targowisko pod Gubałówką budzi we mnie najcieplejsze uczucia.