Wakacje z dziećmi – Primavera Jastrzębia Góra #dzieciolubne

Pierwszą rzeczą, którą zrobiłam, gdy przyszedł do mnie nowy kalendarz na 2018 rok, było zaplanowanie rodzinnych wyjazdów z rodziną w ciągu całego roku. Jak wiecie z naszego Instagramu, wróciłam już do pracy, a zachowanie work-life balance to mój absolutny cel na 2018 rok. Zapraszam Was więc na relację z naszych pierwszych wakacji, przy okazji których będziemy sprawdzać, czy miejsca, które odwiedzamy są #dzieciolubne i nadają się na wypoczynek z małymi i absorbującymi maluchami. Na pierwszy wyjazd wybraliśmy się już w styczniu do Hotel Primavera w Jastrzębiej Górze. Czy okazał się dobrym miejscem na pobyt z maluchami, a nam udało się choć trochę wypocząć, czy jednak wróciliśmy jeszcze bardziej zmęczeni, niż pojechaliśmy?

 

Ze względu na to, że zaplanowaliśmy czterodniowy wyjazd, a Maksiu miał dopiero 5 miesięcy, zdecydowaliśmy się poszukać miejsca na wyjazd gdzieś w pobliżu, nad morzem. Warunek był jednak jeden – mimo zimy nie będziemy się nudzić! A co więcej, uda nam się nawet nieco odpocząć. Przy wyborze hotelu na rodzinny wyjazd kierowaliśmy się przede wszystkim udogodnieniami dla dzieci, dostępnymi atrakcjami oraz dostępnością potraw dla alergików.

 

Pierwsze wrażenie

Nasz wybór padł na Hotel Primavera w Jastrzębiej Górze, który zaskoczył nas już od pierwszego momentu. Hotel jest w stu procentach przygotowany na potrzeby rodzin z małymi dziećmi, takimi jak nasi synowie. Nie musicie wozić ze sobą kołyski, maluszek nie musi też spać z wózku czy z Wami w dużym łóżku – możecie wypożyczyć drewniane lub turystyczne łóżeczko. Nie ma absolutnie żadnego problemu, jeśli potrzebujecie także wanienki do kąpieli, maty antypoślizgowej pod prysznic, podnóżka dla wygodniejszego korzystania z umywalki, nocniczka, nakładki na sedes, zabezpieczenia do kontaktów, czy nawet elektrycznej niani! To wszystko zapewni Wam obsługa hotelu.

 

 

Pokoje

Rezerwacji pokoju dokonywaliśmy dosłownie na kilka dni przed wyjazdem, a pomimo tego, że nasz pobyt był w styczniu, wybór pokoi był już niewielki. Zdecydowaliśmy się więc na pokój typu Studio Premium, czyli w praktyce dwupokojowy apartament, wyposażony w łazienkę z prysznicem, dwa telewizory (osobny w każdej sypialni), taras z krzesłami ogrodowymi (idealny na lato), ręczniki, szlafroki dla dorosłych, dwie klimatyzacje (osobna na każdą sypialnię), czajnik bezprzewodowy z zestawem do parzenia kawy i herbaty oraz wodę butelkowaną. Czekało już na nas także, domówione przy rezerwacji pokoju, łóżeczko turystyczne z pościelą.

 

 

Pokoje te są dostępne w dwóch układach, natomiast gdy rezerwowaliśmy obiekt, dostępny był już tylko ten przechodni:

 

Studio, choć niewielkie, okazało się bardzo wygodne. Od razu wypakowaliśmy się do szafy i komody – komoda z szufladami była dla mnie ogromnym ułatwieniem w organizacji naszego pobytu i wszystkich dziecięcych ubranek i akcesoriów, niemal jak w domu mogłam wszystko poukładać tak, aby wyjazd z dwójką dzieci, z czego jedno ma 5 miesięcy, był jak najlepiej zorganizowany.

 

 

Dwie osobne sypialnie pozwoliły nam na gry i rozmowy z Mikołajem zarówno podczas Maksinkowych drzemek, jak i do naprawdę późnych godzin, bo Maksio-Budzi-Mnie-Wszystko mógł smacznie spać za szklanymi drzwiami.

 

Oryginalnie na nasze podwójne łóżko składały się dwa pojedyncze, ale wystarczył jeden telefon do recepcji, aby zjawiły się panie z obsługi i nakryły nasze łóżka w wersji łoża małżeńskiego, nakładając na oba dodatkowy materac – teraz mogliśmy spać bez obaw, że któreś z nas będzie wpadało w szparę między materacami, a także jeśli w nocy jednak wyląduje u nas któreś z dzieci, nie zsunie się pomiędzy dwa materace.

 

Sala restauracyjna

Nie tylko pokoje, ale i sala restauracyjna wyposażona jest w mnóstwo udogodnień dla dzieci – krzesełka, zabawki, plastikowe naczynia i sztućce, słomki, śliniaczki. W restauracji znajduje się także kącik z zabawkami i kolorowankami, dzięki czemu po skończonym obiedzie mogliśmy z Wojtkiem na spokojnie wypić również kawę, podczas gdy Mikuś bawił się w pobliżu. Podsumowując: nie musicie zabierać ze sobą z domu torby pełnej zabawek. Chyba że Wasz Maluch ma jakąś zabawkę czy pluszaka, bez którego nie wyobraża sobie życia, to nie macie wyjścia.

 

 

Kuchnia

Obaj nasi Synkowie mają alergię na białko mleka krowiego, a ponieważ Maksia karmię piersią, ja również muszę absolutnie unikać takich produktów. Miałam pewne obawy dotyczące jedzenia – wielokrotnie w restauracjach spotykam się z niezorientowaną w podawanych potrawach obsługą, o wszystko muszę dopytywać albo prosić o specjalne przygotowanie dla mnie potrawy, na co często nikt się nie chce zgodzić, więc czasami po prostu zamykam menu i szukam innego lokalu.

 

Hotel Primavera stanął na wysokości zadania. Śniadania, obiady i kolacje podawane są w formie bufetu szwedzkiego, na którym wszystkie potrawy, zresztą bardzo różnorodne, są dokładnie opisane. Jeśli w którejś było mleko, ta ważna dla nas informacja znajdowała się na karteczce obok jako “laktoza”.

Gdy zapytałam obsługi o to, czy w cieście naleśnikowym jest mleko, kelner od razu zaproponował zrobienie przez kuchnię ciasta specjalnie dla nas, a także innych dań, np. jajecznicy, bez dodatku masła czy mleka. Codziennie więc na śniadanie czy kolację mogliśmy cieszyć się pysznymi naleśnikami całą rodziną, co dla Mikołaja jest ogromną frajdą, a nie wylanymi łzami, gdy wszystkie dzieci jedzą naleśniki, a on może sobie na nie tylko popatrzeć, jak to zdarza się na naszych wakacjach. Taki Maluch często choć rozumie, że nie może pewnych rzeczy zjeść, po prostu się smuci.

 

 

Atrakcje

Mikuś każdego dnia z piskiem biegł do hotelowego Parku Wodnego, gdzie znajdują się nie tylko baseny i niski brodzik dla maluszków (i dla mnie – jest tam cudownie ciepła woda!), ale też zjeżdżalnie oraz siatki do wspinaczki. Zapomnieliśmy zabrać ze sobą dmuchańców na basen – piłek, kółek, pływaczków – ale okazało się, że wszystko można wypożyczyć na miejscu, co było dla nas miłą niespodzianką i sporym ułatwieniem.

 

Sala zabaw

Starsze dzieci z pewnością chętnie skorzystają również z sali zabaw – w recepcji otrzymaliśmy szczegółowy harmonogram animacji na każdy dzień – kilka razy dziennie dzieci angażowane są w różnego rodzaju zabawy i warsztaty, wspólnie śpiewają, malują, bawią się i gotują. Oprócz tego znajduje się w niej wiele różnych zabawek i atrakcji, takich jak klocki w wersji XXL czy konstrukcja ze zjeżdżalnią prosto do basenu z kulkami.

 

 

Wewnętrzny plac zabaw

Playland to raj dla dzieci: labirynty, zjeżdżalnie, instalacje, zabawki i oczywiście kulki! A to wszystko dostępne przez cały dzień w cenie pokoju. A do tego kącik z kanapami dla rodziców, gdzie można zamówić napoje i przekąski dla dzieci i dla siebie. Żyć, nie umierać!

 

Starsze dzieci, niezainteresowane już zabawą z animatorem czy zabawą w kulkach, zaciekawi salon gier oraz wystawa makiet poświęcona historii portu rybackiego i dawnym bitwom. Choć mi szalenie miło było przypomnieć sobie grę w pingponga!

 

 

Kręgielnia

Przed samym wyjazdem wybraliśmy się również wspólnie do hotelowej kręgielni – przyznaję, poszliśmy tam z  myślą o sobie (dorosłych), a i tu spotkaliśmy się z udogodnieniami dla dzieci w postaci lekkich kul, osłon na boczne łuzy oraz specjalnej zjeżdżalni do kul w kształcie smoka, po którego wywiniętym ogonie kula sunęła wprost do celu. Mikołaj był przeszczęśliwy! A i nam udzieliła się nutka rywalizacji.

 

Co dla rodziców?

Nie tylko Maluchy znajdą dla siebie zajęcie, nie zapomniano tu również o atrakcjach dla rodziców. Dla mnie póki co największą było wyjście do Lobby Baru na kawę i deser. Bar znów stanął na wysokości zadania i przygotował dla mnie coś pysznego, słodkiego, pożywnego i oczywiście bez mleka.

 

 

Oczywiście, jak w przypadku dzieci, fajną atrakcją jest Park Wodny z rwącą rzeką, hydromasażami, basenami i jacuzzi. Goście Hotelu maja również nielimitowany dostęp do Strefy Saun, gdzie znajdują się sauna sucha, parowa, infrared, balia z zimną wodą i Strefa Relaksu. Wojtkowi spodobała nam się także możliwość gry w water polo i water basket.

Hotel Primavera posiada SPA z cudownymi masażami! Zabiegi są bardzo różnorodne, dobrane do naszych potrzeb – również takie bezpieczne dla przyszłych mam! Masaże, zabiegi pielęgnacyjne, usługi kosmetyczne, manicure i pedicure… I kobieta, i mężczyzna (tak! mają tu zabieg piwny na ciało!) znajdą coś dla siebie. W ofercie jest nawet masaż czekoladowy lub owocowy dla dzieci, więc tu także możecie spędzić czas wspólnie!

 

Dla osób, które nie wyobrażają sobie wyjazdu bez odrobiny ruchu, idealnym wyborem będą zajęcia fitness – zumba, TBC lub aqua fitness, albo wyjście na siłownię czy nordic walking.

 

Jeśli macie starsze dzieci lub przyjechaliście grupą i zajmujecie się nimi na zmianę, bardzo fajną opcją na wieczór jest muzyka na żywo w kawiarni czy Lobby Barze, a także dyskoteka w Night Clubie z muzyką latynoską lub radiowymi przebojami.

 

Przez cały pobyt dopatrzyłam się w hotelu dwóch minusów. Pierwszy to łącznik pomiędzy dwoma hotelowymi budynkami – idąc nim z naszego pokoju na basen w środku zimy, było nam w nim zdecydowanie zbyt chłodno. Na szczęście odkryliśmy to przed pierwszym wieczornym wyjściem na basen i pod szlafroki założyliśmy spodnie i bluzki z długim rękawem. Drugi to schody – zarówno do łącznika, jak i do kręgielni, nie można dostać się windą, więc musieliśmy nosić wózek – w łączniku na schodach zostały zamontowane specjalne podjazdy, ale są dość strome. Latem zwyczajnie poszłabym z wózkiem na zewnątrz budynku i ominęła łącznik.

 

Gdy ma się małe dzieci, wiadomo: trzeba mieć oczy dookoła głowy. Nie zawsze jednak możemy być zawsze i wszędzie i może zdarzyć się jakaś niemiła niespodzianka. Hotel gotowy jest na taką ewentualność – dajcie znać obsłudze, a umówią Was na konsultację z pediatrą, wskażą najbliższy szpital, przychodnię czy całodobową aptekę. My na szczęście nie musieliśmy z tego korzystać.

 

Chyba nie wyobrażam sobie, jak fantastycznym miejscem na letnie wakacje musi być Primavera – dochodzi wtedy piękna i ciepła pogoda, a wraz z nią możliwość korzystania z zewnętrznego basenu czy placu zabaw znajdującego się przy hotelu (tym razem było na to za zimno) – Mikołaj ochoczo powspinałby się po drabinkach, o ile w końcu zechciałby wyjść z wody. Na zewnątrz znajduje się więcej atrakcji, takich jak zakątek zwierzątek, gdzie w zależności od sezonu spotkać można różnego rodzaju zwierzęta. Na pewno sami wiecie, jak wielką atrakcją dla małych dzieci, zwłaszcza mieszkających w mieście, jest zobaczenie nie na obrazku, ale w rzeczywistości, na przykład owieczki czy kury. Po prostu chcielibyśmy tam wrócić, zarówno zimą, jak i latem, i z pewnością to zrobimy.

Pewnie zastanawiacie się jak zdaje egzamin hotel w pełni sezonu w pełnym obłożeniu – wszystkie zdjęcia wykonaliśmy właśnie wtedy, gdy hotel był zajęty w 100%! Po prostu atrakcji jest tak wiele, że pomimo tego, że mieszkańcy hotelu nie siedzą na plaży (gdy nie ma pogody) tylko głównie w hotelu, udaje im się rozproszyć tak bardzo, że w ogóle się tego nie odczuwa. Nie ma mowy o czekaniu na wolny stolik czy prysznic na basenie.

 

 

Jesteśmy bardzo zadowoleni z naszych krótkich wakacji. Jeśli macie małe dzieci i marzy Wam się wyjazd, na którym nie będziecie gotować, sprzątać, zmywać, ganiać za dziećmi i wychodzić z siebie, wymyślając coraz to nowe atrakcje, ani jechać spakowani niczym wielbłądy po pustyni, to idealne miejsce dla Was.

 

Nasz przepis na wypoczynek?

Co rano wstajemy i idziemy na śniadanie (zero zakupów, gotowania i zmywania). Jeśli nie zdążyliśmy pościelić łóżek (o zgrozo, zdarza nam się i to nie tylko na wakacjach), po śniadaniu często czeka już na nas uprzątnięty pokój, a my idziemy na salę zabaw i animacji. Wybawieni udajemy się na mały spacer i wracamy do hotelu na obiad. Po obiedzie idziemy do wewnętrznego placu zabaw i gdy dzieci szaleją na zjeżdżalniach i konstrukcjach w basenie z kulkami, my popijamy (ciepłą!) kawę i rozmawiamy jak za dawnych czasów, czasami i godzinami! Po zabawie biegamy po korytarzach, gramy w gry i śmiejemy się do rozpuku. Idziemy na kolację, po której ścigamy się na basen, gdzie zostajemy, ile tylko starcza nam sił. Zmęczeni, ale zadowoleni, wracamy do pokoju, gdzie wygłupiamy się, oglądamy dobranockę i zasypiamy wszyscy razem w wielkim łóżku. Tak naprawdę to dzieci zasypiają, bo nam szkoda czasu na spanie, mamy sobie tyle do opowiedzenia, przecież na co dzień nie ma na to czasu!

 

 

Czy da się wypocząć? Bez gotowania, prania, sprzątania, zakupów, zmywania, mając wszystko tak podane na tacy? Nawet z dwójką dzieci nie uda Wam się tu zanadto zmęczyć. Mimo że właśnie rozpocznie Wam się sezon na ząbkowanie, a starsze Dziecko z nadmiaru emocji nie zaśnie Wam do północy 🙂 To jest doskonałe miejsce z atrakcjami dla dzieci nad morzem – niezależnie od pory roku. Każdy nasz dzień wypełniony był różnorodnymi zabawami dla nas wszystkich, widać, że w urządzaniu Hotelu rodzice z dziećmi musieli brać aktywny udział, gdyż często zanim zdążyłam nawet pomyśleć o jakimś udogodnieniu, ono już tam było. Mam poczucie, że 4 dni to za mało, aby tym wszystkim w ogóle zdążyć się nacieszyć czy nawet ze wszystkiego skorzystać.

 

Wszystkie zdjęcia powstały podczas naszego pobytu w Hotelu Primavera Jastrzębia Góra

 

 

Jeśli post Ci się podobał, będzie mi ogromnie miło, jeśli go polubisz:

 

Bądź z nami na bieżąco! Codzienna dawka pozytywnych emocji gwarantowana – dołącz do nas na Instagramie Facebooku.

  • Karolina

    W zeszłym roku spędziliśmy w tym hotelu tydzień letnich wakacji. To były moje pierwsze wakacje nad polskim morzem od jakichś 20 lat, a zdecydowaliśmy się na ten kierunek ze względu na mój odmienny stan (31 tydzień ciąży wówczas). Miejsce wybraliśmy bardzo staranie- starsza córka (wtedy pięcioletnia) nie przestaje być ogromnie ruchliwym i absorbującym dzieckiem, zależało nam więc by w wypadku złej pogody miała zapewnione rozrywki a my chwilę wytchnienia. I cale szczęście, ze wybraliśmy tak dobrze, bo pogoda rzeczywiście niezbyt dopisała. Cena za pobyt była oczywiście odpowiednia, ale nadal była to najlepsza cena na całym chyba wybrzeżu wziąwszy pod uwagę bagactwo oferty. Marzy nam się kiedyś powrót, ale już poza sezonem.

  • Agata

    Ja z dziećmi swoimi i siostry byłam na feriach w Krynicy Zdrój. Nie mieszkaliśmy w hotelu a w aprtamencie halna residence, dzięki temu wszystkie dzieciaki miałam na oku. Zadowolona jestem z pobytu i standardu jaki domek miał. Przese wszytkim plus i to wielki za pralkę. Wiadomo jak to z dziećmi gdzieś czegoś dotknie albo jak je to coś spadnie na bluzkę i brudne, więc pranie wstawiała. Co do atrakcji było sporo ich od pijalni wód po stok. Cena nie była wysoka, więc nie trzeba oszczędzać po wyjeździe.