Testujemy – Sprzątanie – Cillit BANG Aktywna Piana

Cillit bank test

Jak myślałam nad nazwą mojego bloga rozważałam tytuły w stylu:
„Nie lubię gotować”, „Nie lubię sprzątać, gotować i prać”, „Bardzo nieperfekcyjna Pani Domu”…

A więc jak się można domyślić, nie lubię sprzątać (choć lubię mieć posprzątane;) ) dlatego jestem bardzo skłonna korzystać z wszelkich wynalazków, które mogą mi pomóc w rzadszym czy lżejszym dbaniu o ład i porządek.

Oczywiście urzekła mnie reklama Cillit BANG Aktywna Piana – Osady z Mydła i Prysznice.
Poszłam, kupiłam (19,99 zł, nie mało…) i testuję, na moich łazienkowych bateriach.

Instrukcja każe spryskać powierzchnie z odległości 30-40cm, odczekać 2 minuty – w przypadku silnych zabrudzeń 10 min i spłukać.

Na pierwszy ogień poszła bateria umywalkowa, obowiązkowo na 10 minut – udzielił się mój pesymizm, czyli gorzej być nie może 😉

Jak widać, ciężko trafić w samą baterię i pianą dostało wszystko w promieniu metra 😉

 

Minęło 10 minut, spłukałam pianę, wytarłam ręcznikiem papierowym i…

 

 

Ulala, zadowolenie sięgnęło zenitu 🙂
Przyznam się, nie wierzyłam w powodzenie akcji… ale efekty są w pełni zadowalające!
Przyszła kolej na baterię prysznicową. Tak wyglądała przed:
PS! Osoby o słabych nerwach proszone są przerwać czytanie i nie oglądać poniższych zdjęć!!!

 

Czytam raz jeszcze instrukcję, psikam z odległości 30-40cm… a piany brak… wstrząsam, nie mieszam, ap płyn nie piana ścieka po baterii…

 

Dobrze, kolejna, szansa, dalej wstrząsam, psikam z odległości 5-10 cm, jest lepiej:

Czekam 10 minut – w końcu traktuję tym środkiem silne zabrudzenia.
Spłukuję, wycieram do sucha i oto efekt:

Na pierwszy rzut oka – super, patrzę bliżej…
Bilans:
– wydane 19,99 zł
– zużyte pół opakowania
– czas trwania: 2 minuty psikania, 20 minut czekania, 2 minuty spłukiwania i wycierania do sucha
– efekt – z daleka bardzo zadowalający

 

 

Test Cillit BANG, wynik: zadowalający
Wypsikam opakowanie do końca i zdecyduję, czy kupię kolejne.

A Wy? Macie doświadczenie z Cillit BANG Aktywna Piana?
A może macie lepsze sposoby na uporczywe zabrudzenia na łazienkowych bateriach?

16 komentarzy
Zostaw komentarz:

trzy × 3 =

  • Kamila
    Odpowiedz
    01.08.2019

    Cilit Bang aktywna piana zupełnie nie zadziałal. Nieskuteczne i drogi. Bardzo żałuję zakupu. Szkoda że nie poczytałem wcześniej o nim pewnie bym nie kupila. Zdecydowanie odradzam!

  • Anonimowy
    Odpowiedz
    17.12.2014

    Ja odradzam, biedronkowy fist z pomarańczym uchwytem do spryskiwania jest o wiele lepszy, nie trzeba czekać, przecieram szmatką bądź gąbką i lśni. Lidlowe produkty też są całkiem niezłe. Z kolei cilit bang do kuchni – tłuszcz i smugi sprawdza się rewelacyjnie i nic nie jest w stanie go zastąpić. Ale ta piana to dla mnie porażka.

  • Anonimowy
    Odpowiedz
    26.10.2014

    bzdura i lipa przereklamowany

  • 08.03.2014

    Nie radzę kupować do usuwania przypalonego tłuszczu np. na patelni. Z tłuszczem nie reaguje, pieniądze wyrzucone w błoto. Produkt wysoce przereklamowany.

  • 11.12.2013

    interesujace wyprobuje:)

  • Anonimowy
    Odpowiedz
    28.11.2013

    Merida Super Sanitin:)

  • 11.07.2013

    a wystarczy na bieżąco (czyli od nowości) traktować baterię raz na jakiś czas zwykłym płynem do mycia naczyń 🙂

    taka profilaktyka sprawia, że z osadem walczyć nie trzeba 🙂

  • 07.01.2013

    Polecamy nasze produkty.:)

  • 19.12.2012

    Ciekawe teksty. Będziemy tu częściej zaglądać. Pozdrawiamy.:)

  • Anonimowy
    Odpowiedz
    20.10.2012

    a co to za ten produkt z lidla? napewno bedzie tanszy od cilita

  • Anonimowy
    Odpowiedz
    11.10.2012

    Ogółem ocet jest takim kamienio-zżeraczem i nadaje się do czyszczenia czajników lub garnków 😉

  • 05.09.2012

    a ja używam Cif 😉 też słyszałam, że ocet pomaga!
    Pozdrawiam
    Roza

  • Anonimowy
    Odpowiedz
    26.06.2012

    Witam. Ja swoje baterie czyszczę octem. Można polać na szmatkę i owinąć nią baterię. Polecam

  • 21.06.2012

    Ja jestem bardzo zadowolona z Cillita Banga 🙂 ładnie radzi sobie z osadem z mydła..z kamieniem-zostawiam go na dłużej niż 10min i czasami robię 2x pod rząd i daje radę 🙂 zdarza mi się pomagać mu gąbką 🙂 ale jestem zadowolona i na pewno kupię drugie opakowanie 🙂