Mutsy Evo

wózek mutsy evo recenzja opinie blog parentingowy

Rozpoczynając serię postów o recenzji wózków nie mogłam nie zacząć od pierwszego wózka, jaki zagościł w naszym domu – Mutsy Evo w wersji 2w1 czyli wózek głęboki oraz spacerówka w jednym, a więc na jednym stelażu może zostać zamontowana gondolka lub siedzisko spacerowe. 

Wybierając pierwszy wózek kierowaliśmy się przede wszystkim tym, aby miał:

1. Niewielki rozmiar po złożeniu – aby zmieścił się w naszym niewielkim bagażniku – zarówno stelaż jak i gondola
2. Duża gondola – wystarczająco, aby pomieścić Dziecko do 6 miesiąca
2. Adaptery to fotelika Cybex/Maxi Cosi (to te same adaptery) – aby jadąc na chwilę do lekarza czy sklepu można było zamontować na stelażu nasz fotelik samochodowy
3. Niewielki ciężar – był stosunkowo lekki
4. Siedzisko spacerowe rozkładane na płasko, dodatkowo z możliwością przewożenia dziecka zarówno przodem jak i tyłem, tzw. przekładane siedzisko
5. Prosty, elegancki design

Mutsy Evo jest jednym z niewielu modeli wózków typu 2w1, które można dowolnie komponować, a więc dowolnie wybrać i osobno zakupić stelaż, gondolkę i siedzisko spacerowe, w różnych kolorach. Choć my kupiliśmy wózek Mutsy Evo w wersji 2w1 czyli stelaż + gondola + spacerówka, można kupić ten wózek w innej konfiguracji, na przykład sam stelaż + gondola lub sam stelaż + spacerówka. Dlatego postanowiłam osobno zrecenzować ten wózek w wersji głębokiej oraz spacerowej, jako dwa osobne produkty.

Stelaż wózka Mutsy Evo

W odróżnieniu od pozostałych modeli Mutsy stelaż wózka Evo podczas składania ma konstrukcję łamaną po środku (nie wygląda tak pięknie i nowocześnie jak na przykład model Mutsy Igo, którego stelaż przypomina kształtem literę L) dzięki czemu stelaż po złożeniu zajmuje znacznie mniej miejsca od pozostałych produktów tej marki.

Rączka ma regulowaną wysokość, co sprawia, że wózek jest wygodny zarówno dla niskich i wyższych osób, obawiam się, że na prawdę wysoka osoba może przy wysoko podniesionej rączce kopać w hamulec. Hamulec nożny był wygodny, choć aby go odblokować trzeba było podnieść go do góry, a więc w sandałach czy eleganckich czystych bytach czasami trzeba było się namęczyć. Uwielbiam hamulce w wózkach, które zwalnia się również poprzez naciśnięcie podeszwą buta. Rączka wózka wykończona jest jednym z dwóch kolorów skóry, czarnym lub brązowym i w zależności od tego, jaki kolor skóry wybierzemy, odpowiednio mamy dostępne kolory stelaża:

  • brązowa skóra, tzw. wersja Nomad/Industrial: stelaż czarny, srebrny lub ciemnoszary
  • czarna skóra: stelaż czarny lub srebrny

Nasz stelaż i skóra były w kolorze czarnym, tapicerka gondoli i spacerówki również czarna.

Wózek ma całkiem fajnie amortyzowane tylne koła oraz brak amortyzacji w przednich kołach. Na stelażu standardowo są zamontowane piankowe koła, ale za dopłatą około 260 zł można dokupić tylne koła dmuchane. My nie skorzystaliśmy z tej opcji, aby nie zwiększać ciężaru wózka, uznaliśmy, że skoro te koła można zawsze dokupić, to przeteleksujemy najpierw piankowe i jeśli będziemy mocno niezadowoleni pomyślimy o ich wymianie.

Przednie kółka wózka są skrętne, ale można je zablokować – niestety nie można zrobić tego nogą, trzeba użyć rąk, co w deszczowe dni staje się kłopotliwe. Sam wózek prowadzi się wyśmienicie – jest bardzo zwrotny i lekki w prowadzeniu, podbija się również całkiem przyzwoicie.

Na stelażu rozwieszony jest otwarty kosz – duży plus za jego spory rozmiar, minus za to, że uważam, iż zawieszony jest zbyt nisko, przez co podczas spaceru piasek wsypuje się do środka, a pod całkiem niewielkim ciężarem potrafi szorować o podłoże, więc trzeba uważać na równomierne rozłożenie przedmiotów w środku.

Do każdego wózka można dobrać gondolę lub siedzisko spacerowa w jednym z 10 kolorów:

Mutsy Evo Wózek kolory

Mutsy Evo wózek głęboki czyli tak zwana gondola

mutsy evo recenzja opinie

mutsy evo opinie recenzja blog parentingowy

Wybierając gondolę wózka kierowałam się jej długością. Z wózka w tej wersji korzystaliśmy przez prawie 7 miesięcy, a więc udało nam się przejechać tak cała zimę i wczesną wiosnę – dokładnie tak jak chciałam. Dzięki temu nie musiałam zbyt wcześnie przekładać Maluszka, który na przykład jeszcze nie siada samodzielnie, do spacerówki oraz zapewnić mu ochronę przed wiatrem, słońcem i deszczem w tym okresie. Osłonka gondoli mogłaby mieć nieco wyższą stójkę, a budka dodatkowy daszek, aby zapewnić ochronę idealną, ale z łatwością radziłam z tym sobie zarzucając na wózek muślinową pieluszkę. Choć nie jest to największa z możliwych gondoli na rynku, nam w zupełności wystarczyła na tak długi okres. Wpływ na to mają także indywidualne rozmiary każdego Dziecka – niektóre Dzieci będą mieściły się w tej gondoli dłużej, a inne krócej.

Jak już pisałam, bardzo zależało mi na tym, aby cały wózek zmieścił się w naszym niewielkim bagażniku i Mutsy Evo był jedynym modelem wózka, jaki oglądaliśmy, który w całości czyli stelaż + gondola zmieścił się w naszym bagażniku i to sprawiło, że zostawił konkurencję daleko w tyle.

Niewątpliwym atutem jest również wykonanie gondoli, możliwość uprania większości elementów, a szczególnie wnętrza. Na materacyk dokupiliśmy specjalne prześcieradełko, aby prać je bez ściągania oryginalnego pokrowca z materacyka. W komplecie była także poduszka klin, z której zawsze korzystaliśmy.

Gondola posiada także dwa systemy jej przenoszenia: uchwyt ukryty w budzie gondoli oraz system pasów mocowanych na specjalne zatrzaski, z którego nigdy nie korzystaliśmy.

Gdy wyszliśmy na pierwszy spacer z Dzieckiem po mieście miałam wrażenie, że główka Noworodka nieco podskakuje na nierównościach chodnika, na co wpływ z pewnością miał brak amortyzacji w przednich kołach, dlatego szybko zaopatrzyłam się w poduszkę antywstrząsową, która zupełnie wyeliminowała ten efekt i sprawiła, że nasze zadowolenie z wózka w wersji głębokiej było bardzo duże, spełnił on bowiem wtedy wszystkie nasze wymagania i to za przystępną cenę.

Niestety wózek w wersji głębokiej nie posiada w komplecie żadnych dodatkowych akcesoriów jak chociażby folia przeciwdeszczowa, a ich cena w wersji oryginalnej jest dość wysoka.

Wózek ten jest do kupienia w sklepie w recenzowanej wersji głębokiej w cenie 1498 zł.

Dostępne są pozostałe kombinacje:

  • wersja 2w1 już w cenie 2022 zł,
  • stelaż od 920 zł
  • gondola w cenie od 578 zł
  • siedzisko spacerowe od 524 zł
  • wózek spacerowy od 1444 zł
  • wózek głęboki od 1498 zł

Moja ocena wózka Mutsy Evo w wersji głębokiej  to  4,4/ 5.

Na tę ocenę składają się:

Rozmiar po złożeniu: 5/5
Wygoda prowadzenia: 5/5
Wygoda dla dziecka: 5/5
Wygodna w przenoszeniu: 5/5
Waga: 4/5
Cena: 5/5
Ochrona przed wiatrem/słońcem/deszczem: 3/5
Design: 4/5

Mutsy Evo wózek spacerowy

mutsy evo spacerówka recenzja opinie

Przy wyborze pierwszego wózka spacerowego kierowałam się tym, aby koniecznie miał możliwość wożenia Dziecka przodem i tyłem do kierunku jazdy, chociaż w moim wypadku powinnam napisać przodem i tyłem do rodzica. Od zawsze lubiłam spacery i wiedziałam, że będę chciała ten czas z Dzieckiem aktywnie wykorzystywać, a dzięki możliwości wożenia Dziecka zarówno przodem jak i tyłem każdorazowo decyduję, czy teraz będziemy mieli ze sobą kontakt. Przyznam, że okazało się to słusznym kryterium – w wieku 15 miesięcy mój Smyk jechał przodem do kierunku jazdy zalewie kilka razy, a pozostałe spacery upływały pod znakiem kontaktu wzrokowego, śmiania, wygłupiania, śpiewania czy opowiadania, albo zwyczajne patrzenie na siebie.

Drugim ważnym kryterium dla mnie była możliwość rozłożenia spacerówki na płasko czyli zarówno regulowanego oparcia jak i regulowanego podnóżka, a ten wózek niemal całkowicie się tak rozkładał. Od samego początku spacerówka wydała mi się zbyt mało osłonięta, a budka zbyt mała, ale dopiero codzienne użytkowanie pokazało nam jak bardzo słuszne to były obawy.

Okazało się bowiem, że po rozłożeniu spacerówki na płasko budka w ogóle nie osłania Dziecka ani przed deszczem, ani przed wiatrem, ani przed słońcem. Nawet delikatny deszczyk lądował wprost na buzi Dziecka, a w słoneczny Dzień słońce nie schodziło z twarzy Malca, któremu strasznie się to nie podobało.

 

Dodatkowo siedzisko spacerówki jest montowane bez adapterów, przez co jest ono zawieszone dużo niżej od gondoli, jak dla mnie zbyt nisko, aby mieć bliski i wygodny kontakt z Dzieckiem. Wózek z siedziskiem spacerowym także mniej wygodnie się prowadził i podbijał niż z gondolą.

Niestety pasy w spacerówce choć 5-punktowe miały tendencję do odpinania się przy większym wierceniu się Dziecka, co jest dla mnie ogromnym minusem.

Ramę wózka w tej wersji można złożyć razem z siedziskiem, jednak tylko w jednej orientacji, nigdy nie pamiętałam czy przodem czy tyłem, zawsze coś mi przeszkadzało, więc po kilku takich nie zawsze udanych próbach zawsze wypinałam siedzisko ze stelaża.

Wózek w wersji spacerowej oceniam na 3/5

Na tę ocenę składają się:
Rozmiar po złożeniu: 5/5
Wygoda prowadzenia: 4/5
Wygoda dla dziecka: 1/5
Wygodna w przenoszeniu: 4/5
Waga: 3/5 – dość wysoka waga jak na spacerówkę
Cena: 3/5 – w tej cenie mamy ogromny wybór innych wózków
Ochrona przed wiatrem/słońcem/deszczem: 1/5
Design: 3/5

 

PODSUMOWANIE

Reasumując – Mutsy Evo to idealny wózek głęboki dla osób ceniących prosty design, spacerujących głównie po mieście czy utwardzonych powierzchniach, posiadających mały lub średni miejski samochód w niewielką powierzchnią bagażową.

Mutsy Evo to także średnia spacerówka, która w mojej ocenie nie zapewnia nawet dostatecznej ochrony dziecka przed wiatrem, słońcem i deszczem. Dlatego szybko zmieniliśmy ją na inną. Jaką? Przeczytacie w kolejnym poście.

Czy polecam wózek Mutsy Evo?

Zdecydowanie tak – na pierwsze pół roku życia Dziecka w wersji stelaż + gondola.

12 komentarzy
Zostaw komentarz:

  • Hania
    Odpowiedz
    28 grudnia 2015

    Początkowo też się nad nim zastanawialiśmy, ale w końcu wybraliśmy amelis pro. Z gondoli jestem baardzo zadowolona a zobaczymy jak będzie ze spacerówką. Synek ma za chwilę 6 mscy, jeszcze się mieści w gondoli mimo śpiworka i mam nadzieję,że uda się przejeździć w niej do wiosny☺

  • 30 grudnia 2015

    Szczerze to pierwszy raz spotkałam się z czymś takim, że każdą część wózka można kupić oddzielnie – to pokazuje, jak różnorodny jest teraz rynek.

    • 30 grudnia 2015

      Dokładnie i moim zdaniem to wspaniała sprawa! Dzięki temu mogę szczerze polecić ten wózek w wersji z gondolą i niekoniecznie ten w wersji spacerowej. Bardzo często widzę wśród rodziny i znajomych, że jako spacerówkę kupuje się osobny wózek – większy i lżejszy niż te 2w1 i uważam, że to często bardzo dobre rozwiązanie!

  • Olga
    Odpowiedz
    13 stycznia 2016

    “Wybierając gondolę wózka kierowałam się jej długością.” – bardzo zdziwiło mnie to zdanie, bo akurat Mutsy ma jedne z najmniejszych gondolek na rynku. To, że przejeździłaś w niej 7 miesięcy to tylko kwestia małego dziecka – moje wyrosło po 3 miesiącach 🙁 Uwielbiam Mutsy, ale niestety jest do wózek jedynie dla “krótkich” dzieci, drugi raz bym nie kupiła.

    • 15 stycznia 2016

      Wiem, że są wózki z większymi gondolami, ale z różnych powodów nie brałam ich pod uwagę. Wiele wózków natomiast miało gondole mniejsze i jak Miki mieścił się jeszcze do Evo nie mieścił się już w ogóle np. do Mamas&Papas, stąd o tym piszę. Środek gondoli Mutsy Evo ma 75 cm i większość Dzieci jakie znam lub czytałam na forach śmiało jeździ nią do 5-6 miesięcy.

      • Olga
        Odpowiedz
        19 stycznia 2016

        Moim zdaniem warto jednak to napisać, że gondola ma tylko 75 cm, bo zdanie “Wybierając gondolę wózka kierowałam się jej długością.” jasno sugeruje, że gondola jest duża. Wiem, że większość (a nawet zdecydowana większość) dzieci się bez problemu w taką gondolę mieści aż do pół roku, ale moim zdaniem podkreśliłaś długość gondoli, która w rzeczywistości jest średnia, co wprowadza czytelnika w błąd.

  • 17 stycznia 2016

    Niedługo zakupię pierwszy wózek w życiu. 🙂 Na początku w grę wchodził Mutsy Evo właśnie. Ale po dłuższym zastanowieniu i oglądaniu w sklepie, stwierdzam, że ten wózek nie spełni moich oczekiwań. Jest mały – gondolka da radę przy dzieciach letnich i wiosennych, bo jeśli do niej trzeba by dołożyć grubszy koc czy śpiwór, może być ciasno. W spacerówce też mi się wydawało mało miejsca. Dlatego wózek odpadł z mojej dream listy. Następnie była nowa Stella Maxi Cosi, ale nie zdała testu ze względu na bardzo nisko umiejscowioną spacerówkę (po rozłożeniu w pozycji do snu, miałam wrażenie, że dziecko jest tuż nad ziemią. W dodatku kółka były bardzo małe i bez amortyzacji, choć producent rekomenduje je jako na każdy teren. Wobec tego też wózek odpadł. Na liście pozostał Joolz Day i po obejrzeniu chyba na niego właśnie się zdecyduję. Na naszym blogu z kolei współautorka umieściła recenzję X-landera.

    • 24 stycznia 2016

      W Mutsy Evo spacerówka też była dość nisko i przyznam, że to też mnie denerwowała, choć o tym już zapomniałam. Joolz Day wygląda bardzo sympatycznie, nie miałam jeszcze okazji przetestować, widuję je jedynie na ulicy. Ale jeśli ich gondolka ma aż 82 cm jak gdzieś czytałam to to na prawdę sporo, większość rocznych dzieci mogłaby jeździć 😉

    • Ala Makota
      Odpowiedz
      2 sierpnia 2017

      Mój zimowy i niemały syn spokojnie zmieścił się w gondolę Mutsy, teraz korzystamy ze spacerówki i jesteśmy naprawdę bardzo zadowoleni… Wszystkie babcie psioczą, że malca tak ciężko wypiąć z pasów, więc dziwi mnie, że jakieś dziecko dało radę, skoro dorośli nie potrafią 😀 Moim skromnym zdaniem wózek bardzo fajny, a co przy wyborze dla mnie było niezwykle istotne – lekki, zwrotny i kompaktowy 🙂 Polecam szczerze 🙂

  • Patrycja
    Odpowiedz
    16 grudnia 2016

    Witam a mam takie pytanie czy ktoras z mam lub pani spotkala sie juz z wozkiem marki Dubatti ??

  • Jadwiga Krzyziądz
    Odpowiedz
    15 kwietnia 2018

    Dla mnie bardzo dobrymi wózkami są te z polskiej firmy Aadamex. Sama mam model Vicco 2w1 i jestem mega zadowolona z funkcjonalności, wykonania i zwrotności wózka 🙂