Ekomama

Mama to ja. W dodatku EkoMama! Lubię to, co naturalne i organiczne. Dbam o moją rodzinę, staram się, by wszyscy byli bezpieczni, jedli zdrowo, używali tylko tych kosmetyków, które są potrzebne i naturalne. Nie lubię marnować żywności, prądu i… czasu ;-) Ponieważ zmagamy się rodzinnie z nietolerancją glutenu i białka mleka krowiego, w naszej kuchni nie znajdziesz tych składników. Jako Ekomama gotuję dla mojej rodziny, męża, dzieci i siebie bez produktów, które mogłyby im w jakiś sposób zaszkodzić. Również z tego powodu do pielęgnacji używam tylko naturalnych kosmetyków, nie korzystam z przetworzonej żywności i żyję w duchu slow. Moje ideały staram się wcielać w życie i żyć w stylu eko. Jeśli też chcesz – zapraszam do lektury!

Przerwane oczekiwanie

przerwane oczekiwanie poronienie

Ten post powstał wiele miesięcy temu, ale to dopiero dzisiaj mam odwagę go opublikować. Właśnie mijają dwa lata. Dwa najtrudniejsze i najpiękniejsze lata mojego życia. A wiecie co dodało mi odwagi? Spotkanie z Jedną z Was. I słowa, że w trudnych chwilach pomagał Jej nasz blog i nasza historia. Jeśli Ktokolwiek na świecie w tak trudnej sytuacji poczuje się lepiej tylko dzięki temu, że dzielę się tutaj moją historią powiem: było warto.

Jak zorganizować kącik do karmienia piersią?

fotel do karmienia piersią

Gdy byłam w ciąży karmienie piersią wydawało mi się delikatnie mówiąc abstrakcyjne… ani nie mogłam sobie tego wyobrazić ani tego nie pragnęłam. Wiedziałam jednak jaki zbawienny wpływ potrafi mieć na Dziecko więc postanowiłam jak najwięcej się na ten temat dowiedzieć i jak najlepiej się do tego tematu przygotować oraz w nim zorganizować. Zaraz po wspaniałych warsztatach „Po prostu położna” z Agnieszką Maciąg, która tak pięknie opowiadała o porodzie i karmieniu piersią, wiedziałam, że zrobię wszystko, aby karmienie piersią nam się udało, zabrałam się więc za organizację kącika do karmienia.

Nosidełko ergonomiczne Tula czy mei-tai od Pathi?

Tula mei-tai Pathi porównanie

Ostatnio opowiedziałam Wam naszą historię chustowania, noszenia i wiązania. Dostałam od Was sporo wiadomości, że fajnie, że nareszcie na blogach i Instagramie pojawiło się coś innego niż wszędobylska Tula oraz pytania na temat tego, jak nasz mei-tai sprawdza się w porównaniu z Tulą, która pojawiła się na naszych ostatnich zdjęciach. Oto nasza recenzja i porównanie obu produktów.