Blog lifestylowy Agnieszki Kudeli

Agnieszka Kudela - Uczę pozytywnego myślenia

Cześć, mam na imię Agnieszka – jestem Wedding Plannerką, 14 lat temu założyłam własną firmę, a w międzyczasie zostałam Żoną i Mamą.

 

Właśnie odwiedziłaś mój blog, na którym dzielę się sprawdzonymi sposobami na organizację domu, rodziny i małego biznesu, aby pomóc Kobietom prowadzić życie na własnych zasadach.

 

Dzielę się poradami bazującymi na metodzie małych kroków, wprowadzam pozytywne myślenie i medytację, aby osiągnąć wewnętrzne szczęście.

 

Zatem zrób sobie kawę i usiądź wygodnie. Zapraszam!

Agnieszka

„Jesteś silniejsza i odważniejsza, niż myślisz” – wywiad z właścicielką gdyńskiej Ciuciubabki o tym, jak radzić sobie w dobie pandemii

to-byl-bardzo-dobry-dzien

Jeśli jesteś z Gdyni, z pewnością wiesz, czym jest Ciuciubabka. W dobie pandemii jej właścicielka Agnieszka Łukomska postanowiła wziąć los w swoje ręce i nie siedzieć bezczynnie. Stworzyła zbiór opowiadań dla dzieci, a jak to się stało i o czym są te historie – przeczytasz w wywiadzie.

Bardzo mała toaleta – projekt

bardzo mała toaleta

Bardzo mała toaleta to ogromne wyzwanie wnętrzarskie – aby była nie tylko ładna, funkcjonalna, ale także nie wydawała się wcale optycznie taka mała!

Pierwsze kadry z naszego biura, które mogłaś tu zobaczyć, przedstawiały mój gabinet, utrzymany w bieli, ze sztukaterią i złotymi dodatkami, oraz naszą… czarną kuchnię. Choć na pierwszy rzut oka to niemożliwe, to sama widzisz, że te style się przenikają. Jak zaprojektowaliśmy toaletę na piętrze, by łączyła „męski parter” i „kobiece piętro”?

Witamy na oddziale choroby, która nie istnieje

Cześć, tym razem tu Wojtek – mąż Agi. Podzielę się z Tobą historią, która spotkała naszą rodzinę w grudniu 2020 r. – nie żebyśmy się nie spodziewali, bo nie sposób jest nie myśleć o możliwości zakażenia koronawirusem w dobie panującej pandemii, ale jakoś inaczej jest planować/myśleć/gdybać niż być na pierwszej linii frontu czyli w samym epicentrum wydarzeń.

 

A teraz weź proszę głęboki oddech. Ale taki naprawdę solidny, jak wtedy, gdy wychodzisz na zewnątrz wiosną o poranku… Miłe uczucie, gdy to robisz i czujesz rześkość powietrza wpływającego przez nos i wypełniającego Twoje płuca w całości. Teraz wyobraź sobie, że nie możesz tak zrobić, bo coś wewnętrznie Ci nie pozwala. Ból, dyskomfort, kaszel – blokada. Próbujesz drugi raz – podobnie. Tak: to czuje część osób, których organizm został zainfekowany przez koronawirusa atakującego głównie drogi oddechowe. U niektórych osób (jak widać, na szczęście, to znakomita większość zachorowań) zakażenie jest bezobjawowe lub skąpoobjawowe, ale są też przypadki – takie jak mój – które są „mocno objawowe”. Dodam, że mam 36 lat, nie palę papierosów, w miarę możliwości zdrowo się odżywiam, nie mam cukrzycy, miażdżycy, chorób serca, choroby wieńcowej, astmy, obciążeń onkologicznych… i nie miałem wybranego lekarza pierwszego kontaktu. Tak. Bywają i takie przypadki – regularnie robiłem prywatnie profilaktyczne badania z pakietami wątrobowymi, trzustkowymi, czy na krew utajoną w kale i wszystko miałem tam idealnie. Ale zacznijmy od początku.