Zabawa w homestaging czyli metamorfoza nadmorskiego mieszkania

homestaging mieszkania metamorfoza mieszkanie przed i po

Od zawsze uwielbiałam brytyjskie programy o wnętrzach. Szczególnie te, w których szykowano mieszkania na sprzedaż lub wynajem tak, aby wyeksponować ich walory oraz w prosty i niedrogi sposób zwiększyć ich atrakcyjność, a praca w takiej firmie zajmującej się właśnie homestagingiem była zawsze moim marzeniem. Nasza przeprowadzka była więc idealną okazją do zabawy w homestaging.

Nosidełko ergonomiczne Tula czy mei-tai od Pathi?

Tula mei-tai Pathi porównanie

Ostatnio opowiedziałam Wam naszą historię chustowania, noszenia i wiązania. Dostałam od Was sporo wiadomości, że fajnie, że nareszcie na blogach i Instagramie pojawiło się coś innego niż wszędobylska Tula oraz pytania na temat tego, jak nasz mei-tai sprawdza się w porównaniu z Tulą, która pojawiła się na naszych ostatnich zdjęciach. Oto nasza recenzja i porównanie obu produktów.

Mama o kulach, a może na kółkach?

mama na wózku inwalidzkim

Gdy ponad 2 lata temu złamałam nogę, płakałam przez tydzień i to raczej nie z bólu. Wydawało mi się, że to koniec świata, a mojego samopoczucia nie polepszał fakt, że zawodowo właśnie dopinałam 3 dniowe, wyjazdowe międzynarodowe wesele, które oczywiście osobiście koordynowałam (pozdrawiam Was kochani bo wiem, że czasami to do mnie zaglądacie!). Dodatkowo ruszyła sprzedaż najnowszych kolekcji sukien ślubnych i moje Klientki czekały na to, aby udać się ze mną na wycieczki po sklepach!

Chusta tkana, elastyczna, mei-tai czy nosidło ergonomiczne? Nasza historia i recenzja

Choć jesteśmy absolutnymi fanami wózków jako środków transportu na spacerach, zawsze chcieliśmy spróbować chustowania, a kolki, nieprzespane dni i noce oraz bardzo płaczące wieczory sprawiły, że gdy Mikołaj miał niespełna miesiąc, postanowiliśmy umówić się z doradcą chustowym.

Koszulka z moim bazgrołem wspiera akcję WSPÓLNY MIANOWNIK

notjustshop wspólny mianownik kieszonka spod kocyka Agnieszka

Z ogromną przyjemnością przyjęłam zaproszenie na Akcję Wspólny Mianownik, która w ostatnią sobotę przyjechała do Gdyni. Od razu zapowiedziałam, że wpadniemy całą rodziną po to, aby narysować kieszonkę, która znajdzie się na koszulce i którą będą mogły kupić… miliony! A to wszystko po to, aby wesprzeć dzieci z małopolskiego hospicjum.